Na karcie pacjenta ma adnotację "leczenie paliatywne, bez szans na wyleczenie". Żyje 3. rok
Zdjęcie: Życie z chorobą nauczyło Morrison Bell, żeby nie odkładać niczego na później. (Archiwum prywatne)
Karina Morrison Bell od trzech lat żyje z diagnozą terminalnego raka. Przez ten czas przeżyła żałobę po życiu, którego nigdy nie będzie, wróciła z Anglii do Polski, przetrwała picie i odwyk męża. Dzisiaj nie czuje strachu przed śmiercią, dzięki czemu nie boi się żyć. - Nie obawiam się tego, co będzie, chociaż nie wiem, co mnie czeka - mówi.















