N.P. cz.5. / Hardy

publixo.com 7 godzin temu

Zgubnym, świeżym przykładem ich przekrętnych planów
było prawa wstrzymanie, które szarlatanów
pozbawiło by zysków, gdy w rozpaczy ludzie,
ciężkim losem dotknięci, ulegają złudzie,
że raka złośliwego – coś, co trudno leczyć,
ci cwaniacy usuną cudami „od rzeczy”.
Szarlatani są biegli w wyciąganiu forsy,
lecz w efekcie ich działań często aż zgon kończy
życie tych z ciężko chorych, którzy zawierzali
oszustom miast lekarzom. Leczenie przerwali,

by uzdrowienia szukać w szamańskich bajaniach.
„Lex szarlatan” – w tym prawie zawarto więc zamiar
by dać odpór szalbierstwu, oszustów zaś karać.
Od Oświecenia hasło „nauka, nie wiara”,
postęp w leczeniu dało… ale to nie w Pałacu.
Tam jednego z szachrajów grono buc-pajaców
wysłuchało jak guru. Po ich radzie Naćpan
bez zwłoki zablokował „prawo lex szarlatan”.
Nie dbał, iż wyrok śmierci mógł chorym rozdawać…
kuglarze przez cały czas mogą ułudę sprzedawać.
Idź do oryginalnego materiału