Zgubnym, świeżym przykładem ich przekrętnych planów
było prawa wstrzymanie, które szarlatanów
pozbawiło by zysków, gdy w rozpaczy ludzie,
ciężkim losem dotknięci, ulegają złudzie,
że raka złośliwego – coś, co trudno leczyć,
ci cwaniacy usuną cudami „od rzeczy”.
Szarlatani są biegli w wyciąganiu forsy,
lecz w efekcie ich działań często aż zgon kończy
życie tych z ciężko chorych, którzy zawierzali
oszustom miast lekarzom. Leczenie przerwali,
by uzdrowienia szukać w szamańskich bajaniach.
„Lex szarlatan” – w tym prawie zawarto więc zamiar
by dać odpór szalbierstwu, oszustów zaś karać.
Od Oświecenia hasło „nauka, nie wiara”,
postęp w leczeniu dało… ale to nie w Pałacu.
Tam jednego z szachrajów grono buc-pajaców
wysłuchało jak guru. Po ich radzie Naćpan
bez zwłoki zablokował „prawo lex szarlatan”.
Nie dbał, iż wyrok śmierci mógł chorym rozdawać…
kuglarze przez cały czas mogą ułudę sprzedawać.













