MZ: Medycyna estetyczno-naprawcza wyłącznie dla lekarzy i lekarzy dentystów

dentonet.pl 5 dni temu
Zdjęcie: MZ: Medycyna estetyczno-naprawcza wyłącznie dla lekarzy i lekarzy dentystów


Resort zdrowia wydał oficjalny komunikat, w którym potwierdził, iż procedury z zakresu medycyny estetyczno-naprawczej są świadczeniami zdrowotnymi, do wykonywania których uprawnieni są wyłącznie lekarze oraz lekarze dentyści. W stanowisku jednoznacznie wykluczono możliwość przeprowadzania zabiegów m.in. z wykorzystaniem botoksu, kwasu hialuronowego czy laserów przez kosmetologów oraz kosmetyczki.

Najnowszy komunikat Ministerstwa Zdrowia wprowadza i sankcjonuje termin „medycyna estetyczno-naprawcza”, który zastępuje dotychczasową nazwę „medycyna estetyczna”. Jak podkreśla resort, zmiana ta ma uzasadnienie prawne i merytoryczne – działania te wykraczają poza ramy dbania o urodę, wpisując się w definicję zdrowia według WHO, czyli stanu pełnego dobrostanu fizycznego i psychicznego.

Prawodawca formalizując zasady regulujące wykonywanie procedur medycyny estetyczno-naprawczej w akcie prawnym ustalającym sposób wykonywania zawodu lekarza, wpisuje te procedury w zakres pojęciowy świadczenia zdrowotnego – czytamy w piśmie sygnowanym przez wiceminister zdrowia Katarzynę Kęcką.

Oznacza to, iż każda taka procedura musi być realizowana zgodnie z rygorami ustawy o działalności leczniczej, wyłącznie w zarejestrowanych podmiotach leczniczych.

Ryzyko zabiegowe i konieczność diagnostyki lekarskiej

W komunikacie położono szczególny nacisk na fakt, iż procedury m.in. z zastosowaniem botoksu, kwasu hialuronowego, nici medycznych, osocza bogatopłytkowego czy laserów nie są jedynie „zabiegami technicznymi”, ale procesami medycznymi obarczonymi istotnym ryzykiem. Ich prawidłowe przeprowadzenie wymaga kwalifikacji, których nie posiadają osoby bez wykształcenia lekarskiego, takie jak kosmetolodzy czy kosmetyczki.

Wykonywanie ich związane jest z koniecznością przeprowadzenia wcześniejszego badania przedmiotowego i podmiotowego, wykonania dodatkowej diagnostyki, dokonania oceny zagrożeń związanych z zastosowaniem leków i wypełnień podawanych w drodze iniekcji (iniekcje obwarowane przepisami prawnymi), wykluczeniem przeciwwskazań, prowadzeniem dokumentacji medycznej (…) oraz posiadaniem umiejętności i uprawnień do wdrożenia leczenia skutków powikłań – zaznaczono.

Resort podkreślił, iż procedury te są „świadczeniami zdrowotnymi o dużym ryzyku wystąpienia powikłań, zagrożenia życia lub zdrowia”, co stanowi fundament dla ich ścisłej regulacji.

Certyfikacja umiejętności zawodowych a szkolenia komercyjne

W komunikacie przedstawiono także jednoznaczne stanowisko dotyczące certyfikatów uzyskiwanych przez osoby spoza środowiska medycznego na komercyjnych szkoleniach. Ministerstwo podkreśliło, iż dokumenty te nie mają mocy prawnej w kontekście nadawania uprawnień do wykonywania procedur medycznych.

Resort przypomniał, iż medycyna estetyczno-naprawcza została sformalizowana jako certyfikowana umiejętność zawodowa lekarzy (kod 028). Certyfikaty uzyskane przez osoby niebędące lekarzami są – w świetle prawa – jedynie potwierdzeniem uczestnictwa w szkoleniu, a nie dokumentem nadającym prawo do pracy z pacjentem.

Osobą nieuprawnioną do wykonywania procedur medycyny estetyczno-naprawczej jest każda osoba nieposiadająca kwalifikacji zawodowych lekarza, a zatem nieuprawnieni do ich wykonywania są pracownicy innych zawodów medycznych, kosmetolodzy, kosmetyczki i inne osoby, pomimo iż posiadają certyfikaty odbytych szkoleń – czytamy.

Jak dodano, zagadnienia te od lat obejmują programy specjalizacyjne m.in. z dermatologii, wenerologii czy chirurgii plastycznej. Nie mogą być one natomiast tematem szkoleń dla innych zawodów, gdyż do leczenia powikłań niezbędna jest wiedza kliniczna.

Ścisły katalog procedur zastrzeżonych dla lekarzy i lekarzy dentystów

W komunikacie przypomniano, iż w zatwierdzonym przez resort dokumencie „Minimalny standard przeprowadzania certyfikacji” dostępnym na stronie CMKP znajduje się wykaz zabiegów, które są de facto niedostępne do wykonywania przez kosmetologów. Do katalogu tego należą m.in. iniekcje toksyny botulinowej, wypełniaczy (kwas hialuronowy, hydroksyapatyt wapnia, polikaprolakton), mezoterapia głęboka, osocze bogatopłytkowe oraz procedury z użyciem nici medycznych i skleroterapia.

Ministerstwo zwróciło również uwagę na rolę producentów urządzeń i wyrobów medycznych. jeżeli producent określa urządzenie (np. laser wysokoenergetyczny, HI-FU czy plazmę) jako medyczne, a w ulotce nie wskazuje kwalifikacji innych niż lekarskie, to „należy uznać, iż urządzenie takie może być użytkowane wyłącznie przez lekarza”.

Resort podsumował, iż dla zachowania bezpieczeństwa zdrowotnego najważniejsze jest, aby „procedura medycyny estetyczno-naprawczej od początku do końca wykonywana była przez lekarza, tj. osobę uprawnioną i odpowiedzialną za cały proces realizacji ryzykownego zabiegu”.

Źródło: https://www.gov.pl/web/zdrowie

Toksyna botulinowa jako element leczenia bruksizmu, zabiegi estetyczne po leczeniu protetycznym u pacjentów z tzw. uśmiechem dziąsłowym, zabiegi z wykorzystaniem kwasu hialuronowego u osób po terapii ortodontycznej – niektóre procedury medycyny estetycznej mogą stanowić cenne uzupełnienie leczenia stomatologicznego. O związkach tych opowiada dr n. med. Jacek Nowak – absolwent Wydziału Lekarsko-Dentystycznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego oraz studiów podyplomowych z zakresu medycyny estetycznej, asystent i doktorant Zakładu Chirurgii Stomatologicznej WUM.

Idź do oryginalnego materiału