Jedni myją zęby zaraz po wstaniu z łóżka, zanim jeszcze zaparzą kawę. Inni sięgają po szczoteczkę dopiero po śniadaniu, bo nie chcą zaczynać dnia z jego smakiem w ustach. Gdy pacjent pyta, która kolejność jest prawidłowa, często słyszy prostą odpowiedź: najlepiej szczotkować przed jedzeniem, a po posiłku trzeba odczekać co najmniej pół godziny. Problem w tym, iż tak jednoznaczne zalecenie nie ma tak mocnych podstaw naukowych, jak mogłoby się wydawać.
Argument za szczotkowaniem przed śniadaniem brzmi logicznie. Podczas snu na powierzchniach zębów gromadzi się biofilm, który można usunąć jeszcze przed pierwszym posiłkiem. Pasta dostarcza również fluoru, zanim zęby zostaną narażone na działanie cukrów i kwasów obecnych między innymi w sokach, owocach czy niektórych napojach spożywanych rano.
Zwolennicy szczotkowania po śniadaniu podkreślają natomiast, iż pozwala ono usunąć pozostałości jedzenia i zapewnia uczucie świeżości na kolejne godziny. W tym przypadku zwykle pojawia się jednak zastrzeżenie, aby nie sięgać po szczoteczkę bezpośrednio po kwaśnym posiłku. Przyjmuje się, iż kwasy zmiękczają powierzchnię szkliwa, a natychmiastowe szczotkowanie może nasilić jego mechaniczne zużycie.
Tę powszechnie powtarzaną zasadę podważa przegląd zakresowy opublikowany w 2024 r. na łamach czasopisma „Caries Research”. Autorzy przeanalizowali 17 badań dotyczących momentu szczotkowania pastą z fluorem. Aż 16 z nich koncentrowało się na erozyjnym zużyciu zębów, a tylko jedno dotyczyło próchnicy. W dziesięciu badaniach szczotkowanie z zastosowaniem produktu zawierającego fluor nie zwiększało zużycia tkanek niezależnie od tego, czy wykonywano je od razu po ekspozycji na kwas, czy po upływie określonego czasu.
Nie oznacza to jeszcze, iż każdy pacjent może bez obaw szczotkować zęby natychmiast po wypiciu soku pomarańczowego. Autorzy przeglądu zwracają uwagę na niewielką liczbę badań klinicznych. Większość dostępnych prac przeprowadzono w warunkach laboratoryjnych lub in situ. Szczególnie mało wiadomo o wpływie pory szczotkowania na rozwój próchnicy. W przeglądzie znalazło się tylko jedno badanie dotyczące tego zagadnienia, ale jego dwutygodniowy czas trwania nie pozwalał ocenić rzeczywistych zmian mineralnych w szkliwie.
W profilaktyce ważniejsze są regularność i fluor
Nowsze opracowania nie wskazują jednoznacznie, iż poranne szczotkowanie przed śniadaniem jest korzystniejsze od szczotkowania po posiłku. Brytyjski przewodnik profilaktyczny „Delivering Better Oral Health” podaje, iż nie ma wysokiej jakości dowodów pozwalających określić najlepszą porę dnia na szczotkowanie w kontekście zdrowia dziąseł. Nie ma również mocnych podstaw, aby wszystkim pacjentom zalecać odczekanie po posiłkach zawierających produkty i napoje o potencjale erozyjnym.
Znacznie lepiej potwierdzone są podstawowe elementy codziennej higieny. Zęby powinny być dokładnie oczyszczane pastą z fluorem co najmniej dwa razy dziennie, w tym ostatni raz wieczorem lub bezpośrednio przed snem. Drugie szczotkowanie można wykonać o innej porze dostosowanej do rytmu dnia pacjenta. Ważne jest oczyszczenie wszystkich powierzchni zębów oraz okolicy przy brzegu dziąseł, a po zakończeniu szczotkowania należy wypluć nadmiar pasty.
W praktyce oznacza to, iż dokładnie wykonane szczotkowanie przed śniadaniem będzie lepsze niż pośpieszne przesuwanie szczoteczką po zębach po posiłku. Podobnie szczotkowanie po śniadaniu może być dobrym rozwiązaniem dla pacjenta, który właśnie taki schemat jest w stanie utrzymać każdego dnia. Sztywne zalecenie dotyczące kolejności nie powinno przesłaniać regularności, prawidłowej techniki, obecności fluoru i kontroli biofilmu.
Zalecenie należy dopasować do pacjenta
Odpowiedź na pytanie o porę szczotkowania może wyglądać inaczej u osoby ze zdrowymi tkankami zęba, a inaczej u pacjenta z rozpoznanym erozyjnym zużyciem. Znaczenie ma częstość spożywania kwaśnych produktów, sposób ich przyjmowania, stan wydzielania śliny, stosowana pasta i siła szczotkowania. Należy również uwzględnić kwasy pochodzenia wewnętrznego, związane na przykład z refluksem lub nawracającymi wymiotami. American Dental Association podkreśla, iż postępowanie w erozji powinno obejmować rozpoznanie jej przyczyn i ograniczenie ekspozycji zarówno na kwasy z diety, jak i te pochodzące z przewodu pokarmowego.
Szczególną sytuacją są wymioty. W takim przypadku ADA odradza natychmiastowe szczotkowanie i zaleca wcześniejsze przepłukanie jamy ustnej wodą, roztworem wodorowęglanu sodu lub mlekiem. Tego rodzaju wskazówka ma znaczenie między innymi u pacjentów z zaburzeniami odżywiania, nasilonym refluksem lub wymiotami ciężarnych.
Higienistka nie musi zatem jednym zdaniem rozstrzygać sporu o kolejność: śniadanie czy szczotkowanie. Powinna najpierw ustalić, jak wygląda dieta pacjenta, czy występują objawy erozyjnego zużycia, jakie jest ryzyko próchnicy i który schemat higieny ma większą szansę stać się trwałym nawykiem. Dla części osób najpraktyczniejsze będzie szczotkowanie przed śniadaniem. Inni mogą robić to po posiłku, o ile zalecenie zostanie dostosowane do ich indywidualnych czynników ryzyka.
Najważniejsza odpowiedź dla większości pacjentów nie brzmi więc „przed” czy „po”. Brzmi: dokładnie, regularnie i z pastą zawierającą fluor.
Źródła: https://www.verywellhealth.com
https://www.gov.uk/
Pobieżne przekazywanie pacjentowi informacji, stosowanie zbyt specjalistycznej nomenklatury, nieuwzględnianie czynników ekonomicznych przy rekomendowaniu pacjentowi konkretnych produktów – to najczęstsze błędy popełniane przez higienistki stomatologiczne podczas instruktażu higieny jamy ustnej. – Dobrym rozwiązaniem jest przygotowanie sobie protokołu, który stosujemy i dzięki temu wiemy, na jakim etapie instruktażu w danej chwili jesteśmy – radzi mgr dypl. hig. stom. Anna Makówka, higienistka stomatologiczna, technik dentystyczny oraz specjalistka promocji zdrowia, absolwentka Uniwersytetu Medycznego w Łodzi oraz Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi, członek Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego, uczestniczka oraz prowadząca liczne kursy i szkolenia dla asystentek oraz higienistek.








