Może to głupie, ale jestem zazdrosna o własne dziecko. Mąż mnie nigdy tak nie traktował

mamadu.pl 2 godzin temu
To nie jest temat, o którym mówi się głośno. Bo zazdrość o własne dziecko wydaje się wstydliwa i niedopuszczalna, a jednak – istnieje. Jedna z mam podzieliła się na forum poruszającym wyznaniem o tym, jak bardzo cierpi przez to, iż mąż poświęca całą swoją uwagę córce, a ona sama czuje się odsunięta na bok.


Macierzyństwo to cały wachlarz rozmaitych uczuć – od euforii, przez stany smutku i obawy – czy sobie poradzę, aż do dumy i satysfakcji, iż dałyśmy życie nowemu człowiekowi. Czy jest w tym wszystkim miejsce na zazdrość? Otóż, jest.

Uczucie, którego powinnam się wstydzić?


– Może to głupie, ale jestem zazdrosna o własne dziecko. Mąż nigdy nie traktował mnie z taką czułością jak naszą córkę – napisała na forum mama kilkumiesięcznej dziewczynki.

Kobieta opowiada, iż tęskni za spojrzeniami, pełnymi troski i miłości, które kiedyś były zarezerwowane tylko dla niej. Teraz widzi je wyłącznie wtedy, gdy jej mąż patrzy na córkę. Na nią samą zerka zaś tylko przelotnie.

– Mam wrażenie, iż w jego świecie już się nie liczę. Wszystko kręci się wokół małej. Ona jest jego całym światem, a ja jestem po prostu obok – wyznaje.

Gdy dziecko staje się centrum świata


Kobieta przyznaje, iż kocha swoją córkę i nigdy nie chciałaby jej niczego odebrać. Ale żal pozostaje. Tęskni za wspólnym czasem spędzonym tylko we dwoje, za rozmowami i bliskością, która zniknęła z ich związku.

– Kiedyś potrafiliśmy godzinami rozmawiać, śmiać się z byle czego, wychodzić spontanicznie do kina. Teraz jego priorytetem jest córka. Rozumiem to, ale czuję, iż mnie w tej nowej rzeczywistości zabrakło – pisze na forum z wyraźnym rozżaleniem.

Bez wsparcia od innych mam


Szukając zrozumienia, kobieta podzieliła się swoim problemem z koleżankami. Te jednak zamiast wesprzeć, zareagowały z niedowierzaniem.

– Powiedziały, iż przesadzam. Narzekały, iż ich mężowie w ogóle nie zajmują się dziećmi, są wiecznie nieobecni. Radziły, żebym nie narzekała i nie szukała dziury w całym – wspomina tę trudną rozmowę.

Próby rozmów skończyły się niepowodzeniem


Kobieta przyznała, iż to prawda – jej mąż jest świetnym ojcem, ale problem w tym, iż przestał być mężem. Jak napisała dalej w wątku, postanowiła po prostu porozmawiać z partnerem o swoich uczuciach.

Niestety, jej słowa tu także nie spotkały się ze zrozumieniem. Mąż również dał jej do zrozumienia, iż przesadza, iż powinna się cieszyć, iż ma tak dobrą więź z córką.

– Ja się przecież cieszę! Ale brakuje mi nas – jako pary, a nie tylko rodziców... – przyznała mama.

Eksperci radzą, by nie bagatelizować tego uczucia


Psychologowie i seksuolodzy często podkreślają, iż takie sytuacje nie są wcale rzadkością. Po narodzinach dziecka relacja partnerska zmienia się diametralnie. jeżeli nie zadbamy o nią świadomie, może się okazać, iż cała uwaga skupia się wyłącznie na dziecku.

Tymczasem to związek jest fundamentem rodziny – jeżeli rodzice nie są szczęśliwi razem, dzieci to czują.

To, iż pojawia się zazdrość, nie oznacza, iż nie kochamy swojego dziecka. Oznacza jedynie, iż tęsknimy za bliskością i poczuciem ważności, które mieliśmy wcześniej. Rozmowa z partnerem, terapia par czy choćby regularny czas tylko dla siebie – to sposoby, które mogą pomóc.

Historia tej mamy pokazuje, jak trudne bywają emocje po narodzinach dziecka. Zazdrość o dziecko to temat tabu, ale realny problem. Warto o nim mówić głośno – bo tylko wtedy można szukać rozwiązań i ratować związek, zanim całkowicie zdominuje go rodzicielstwo.

Idź do oryginalnego materiału