letnie hi,hi... Temperatura powietrza o piątej plus dziewięć stopni, a na "Bałtyku" pewnie jeszcze niższa;) Na szczęście woda cieplutka he,he... Gorzej po wyjściu z wody hi,hi... Natomiast pworót na "mokro" to już wyzwanie he,he...
Tradycyjne pobudka o piątej, kiedy za oknem niestety jeszcze ciemno:( Dwadzieścia minut później wypad! Pytany byłem ostatnio czemu tak długo się zbieram do wyjścia. Ano trzeba "przewinąć małego", umyć zęby, wypić szklankę ciepłej wody i trochę się rozruszać w ramach rutynowej rozgrzewki;)
Prawie trójka wyszła nad "Adriatyk", a tam jak w termach hi,hi...
Popływałem w mgiełce oparów i po wyjściu zrobiłem kolejne trzy kilometry na rozgrzewkę he,he...

Było rewelacyjnie, chociaż wcale nie chciało mi się wychodzić z wody;) na koniec odwiedziły mnie para łabędzi z młodymi:)



Szósteczka na otwarcie nowego tygodnia:) Akumulatory załadowne endorfinkami:)) Trzeb się cieszyć takim cudownym porankiem, bo jesień się zbliża wielkimi krokami he,he...
Żeby nie było za dobrze to lewe kolano prawie odpuściło, a pojawił się ból prawego rozcięgna podeszwowego:(
Jak to mawiał mój biegający kolega: * biegacza zawsze coś napi.....a* hi,hi...

„Nie ma zbyt wiele czasu, by być szczęśliwym. Dni przemijają szybko. Życie jest krótkie. W księdze naszej przyszłości wpisujemy marzenia, a jakaś niewidzialna ręka nam je przekreśla. Nie mamy wtedy żadnego wyboru. o ile nie jesteśmy szczęśliwi dziś, jak potrafimy być nimi jutro?”
-Phil BosmansPrzysłowia:
- „Bartłomiej ukazuje, jaka jesień następuje”
- „Bartłomieja świętego dzień w jakiej nastaje porze,
- taką jesień bez uchyby daje”
- „Bartłomieja słota, z łyżki deszczu ceber błota”
- "Jaki dzień Bartłomieja, takiej jesieni nadzieja"
- "Kiedy do Bartłomieja bocian u nas trwa mnogi,
- tedy zima lekka będzie i opał niedrogi."
- „Na Ludwika (25.08) zboże z pola umyka”
- „Gdy na Luizy (25.08) ładnie, śnieg późno spadnie”








