Zaangażowanie i kontrola rodziców nad aktywnością cyfrową dzieci są znikome, podczas gdy najmłodsi z łatwością obchodzą zabezpieczenia i uzyskują dostęp do treści pełnych agresji – powiedziała PAP dr Aleksandra Lewandowska, konsultant krajowa w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży.
Konsultant krajowa w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży dr Aleksandra Lewandowska powiedziała w rozmowie z PAP, iż w ostatnich latach kondycja psychiczna dzieci i młodzieży znacząco się pogorszyła i jest to problem o charakterze globalnym – „Analiza danych z polskiego sektora publicznego dotyczących opieki psychiatrycznej dzieci i młodzieży, porównująca rok 2019 z końcem 2025 roku, wskazuje na blisko czterokrotny wzrost liczby udzielonych świadczeń. Obrazuje to ogromną skalę problemu”. Podkreśliła, iż okres adolescencji jest czasem wyjątkowo wrażliwym. Zachodzi intensywna przebudowa całego organizmu – nie tylko ośrodkowego układu nerwowego, ale również układu endokrynnego czy procesów związanych z kształtowaniem się tożsamości. W tym wieku u młodych osób posiadających szeroko pojęte czynniki ryzyka – takie jak obciążenie zaburzeniami w rodzinie, doświadczanie przemocy domowej lub rówieśniczej czy trudności relacyjne – znacznie rośnie prawdopodobieństwo wystąpienia zaburzeń psychicznych. W porównaniu z młodszymi dziećmi w tej grupie częściej obserwuje się epizody depresyjne, zaburzenia adaptacyjne o charakterze reakcji depresyjnej (będące odpowiedzią na konkretne środowiskowe sytuacje trudne), zaburzenia lękowe (lęk społeczny, ogólny, paniczny) oraz zachowania samobójcze, które często są formą niekonstruktywnego radzenia sobie z przytłaczającymi emocjami i nierzadko wynikają z braku uważności ze strony dorosłych.
„Widoczny jest wyraźny wzrost zjawisk przemocowych. Raporty Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę wskazują na wzrost wskaźnika doświadczania przemocy rówieśniczej z około 66 proc.w 2023 roku do aż 87 proc. obecnie. Młodzież deklaruje zarówno doświadczanie cyberprzemocy (ponad połowa badanych), jak i bezpośredniej przemocy fizycznej (również ponad połowa)” – powiedziała dr Lewandowska. jak dodała, problemy te podsyca skokowy rozwój technologii cyfrowej. Pomimo prawnych ograniczeń wiekowych, dzieci z łatwością obchodzą zabezpieczenia i uzyskują dostęp do treści nieodpowiednich lub pełnych agresji – „Obserwujemy głęboki kryzys relacji międzyludzkich i odpowiedzialności rodzicielskiej. Badania Instytutu NASK oraz Fundacji Dbam o Mój Zasięg pokazują, iż zaangażowanie i kontrola rodziców nad aktywnością cyfrową dzieci są znikome”.
Konsultant krajowa wyjaśniła, iż u dzieci myślenie krytyczne dopiero się rozwija. Nie mają one pełnego wglądu poznawczego, by ocenić treści znajdujące się w sieci. Dlatego istotne jest sprawdzanie aktywności dziecka w sieci – nie stanowi to naruszenia granic dziecka, pod warunkiem iż od początku zasady są jawne i omówione w otwartej rozmowie – „Naruszeniem prywatności staje się to dopiero wtedy, gdy rodzic działa w ukryciu”. Wskazała, iż na zachowania młodzieży ogromny wpływ ma specyfika rozwoju mózgu. Kora przedczołowa – odpowiadająca za kontrolę impulsów, regulację emocji, krytyczne myślenie i wyciąganie wniosków – rozwija się najpóźniej, bo aż do 25. roku życia. Wcześniej dojrzewa układ limbiczny, czyli ten odpowiadający m.in. za reakcje emocjonalne, co sprawia, iż młody człowiek częściej działa pod wpływem impulsu.
Mechanizmy te wykorzystują m.in. media społecznościowe i gry, stymulując wyrzuty dopaminy. Nastolatki spędzają w świecie wirtualnym średnio ponad 5 godzin dziennie, gdzie bombardowani są obrazami przyzwolenia na agresję – „Osoby zachowujące się agresywnie lub patologicznie zdobywają rozgłos i popularność, co dla młodego człowieka o niskim poczuciu własnej wartości i braku krytycznego myślenia może stanowić atrakcyjny wzorzec do naśladowania. Za trudnymi zachowaniami mogą kryć się również procesy chorobowe i objawy wytwórcze, takie jak halucynacje lub pseudohalucynacje, czyli głosy z zewnątrz lub z wnętrza ciała nakazujące określone działanie. Tragedie rzadko dzieją się z dnia na dzień”. Jak zaznaczyła, zwykle już na kilka dni, tygodni, a niekiedy miesięcy przed incydentem pojawia się wyraźna modyfikacja w zachowaniu – „Każda taka zmiana powinna budzić czujność”. Dotyczy to zarówno wycofania, przejawiającego się izolacją, absencją czy spadkiem wyników w nauce, jak i skrajnego pobudzenia lub zmiany wizerunku. U młodszych dzieci oraz w stanach lękowo-depresyjnych sygnały często płyną z ciała i przybierają postać nawracających dolegliwości somatycznych, np. bólów brzucha, mimo braku odchyleń w badaniach medycznych.
W relacji z dzieckiem według psychiatry kluczowa jest szczera rozmowa – „Dorośli często błędnie zakładają, iż trudne tematy, takie jak przemoc, wojna czy kryzysy, nie dotyczą dzieci. Tymczasem brak dyskusji potęguje napięcie. Należy rozmawiać wprost i dać dziecku przestrzeń na wyrażenie emocji”. Gdy sama rozmowa nie przynosi ulgi lub ujawnia głęboki kryzys, należy niezwłocznie sięgnąć po wsparcie specjalistów – skorzystać z telefonów zaufania, np. 116 111, skonsultować się z psychologiem, psychoterapeutą czy lekarzem podstawowej opieki zdrowotnej – „W sytuacjach alarmowych, takich jak stan ostrego pobudzenia, ryzyko samobójcze czy epizody psychotyczne, rodzice nie powinni wahać się przed zgłoszeniem się na całodobową izbę przyjęć szpitala psychiatrycznego lub wezwaniem zespołu ratownictwa medycznego”.













