Bunt wyrażony pędzlem…? Brzmi tajemniczo. Jednak nasza redakcja już spieszy z wyjaśnieniem. W Gmachu Głównym Muzeum Narodowego w Krakowie do 05.07.2026 można podziwiać wystawę zatytułowaną Młodopolska Grupa Pięciu. Zapomniani Buntownicy. Zerknęliśmy dla Państwa jakie tajemnice kryją się za obrazami tworzonymi przez prawie zapomnianą już formację.
Nigdy więcej nie patrz na mnie takim wzrokiem
Inicjatorem oraz nieformalnym przywódcą Grupy pięciu był Leopold Gottlieb. W swojej twórczości skupiał się głównie na portrecie, czego przykładem może być Portret Xawerego Dunikowskiego namalowany podczas ich wspólnej podróży do Palestyny. Szczególnie zwracają uwagę oczy Xawerego, w których wyraźnie widać gniew i porywczość jego charakteru
Kochać to nie znaczy patrzeć sobie w oczy, tylko patrzeć w tym samym kierunku
Takiego zdania musiał być Wlastimil Hofman, czego dowodem może być jego obraz zatytułowany Autoportret z przyszłą żoną. Artysta ukazał siebie i swoją ukochaną w bardzo bliskim ujęciu, ale nieokazujących sobie gestów czułości czy intymności. Oboje patrzą w tym samym kierunku co ma obrazować osobność ich przeżyć wewnętrznych oraz brak całkowitego zjednoczenia się ze sobą.
Panie Rembowski! Coś skromny ten portret pana żony!
A przynajmniej to chciałoby się powiedzieć porównując ów portret z wizerunkiem kochanki artysty również przez niego stworzonego. Małżeństwo zawarte z francuską nauczycielką było raczej wynikiem działania z rozsądku niż z miłości. Portret umieszczony w Muzeum Narodowym jest raczej mały i niepozorny w przeciwieństwie do portretu kochanki Aliny z Bondych Glassowej. Była ona malarką, kolekcjonerką dzieł sztuki oraz… matka chrzestną najmłodszej córki Jana Rembowskiego. A o wyjątkowości małych i dużych przedmiotów, które można podziwiać na wystawie Przedmioty. Galeria desingu polskiego XX i XXi wieku MNK dowiecie się klikając w ten link.
Czy to sen czy to jawa?
Obrazy Mieczysława Jakimowicza zdają się przedstawiać świat z pogranicza sennym marzeń i urojeń tak jak w jego autoportrecie z cyklu Jaźń. Artysta przedstawił tam siebie jako istotę przypominającą widmo zamieszczonego między realnością a światem zjaw. Charakterystyczna aura tajemniczości oraz niedopowiedzeń tworzyły prace o bardzo silnym oddziaływaniu emocjonalnym umieszczając je również na pograniczu rzeczywistości oraz imaginacji.
Skutek choroby serca
A był nim cykl Witolda Wojtkiewicza o tytule Obłęd. Zdiagnozowanie śmiertelnej choroby. Wspólnym elementem w obrazach jest ukazanie pacjentów ze szpitali psychiatrycznych wykonujących dziwne czynności. Namiastki normalności przeplatają się z fizycznym oraz wewnętrznym odosobnieniem bohaterów obrazów na tle ogrodów zamkniętych za murami szpitala.
Chwyt marketingowy?
Omawiana w tym artykule grupa posiadała też miano Grupy Norwid. Artyści, chcąc zrobić wystawę poświęconą dziełom plastycznym wspomnianego twórcy, nawali się tak na łamach czasopisma Czas. Niewątpliwie przyczyniło się to do wzrostu popularności malarzy. Na wystawie można podziwiać też dzieło Cypriana Norwida pt. Lady Magbet/ Postać w stroju historycznym.
Osąd nad kobietą
W twórczości Grupy Pięciu wizerunek kobiety przybiera różne formy. Ten, przedstawiony na obrazie Wojtkiewicza pt. Rozpustnica ma powodować refleksję nad powierzchownym osądem oraz wykluczeniem. Kobieta ma pochyloną, zawstydzoną postawę oraz zamknięte oczy. Jest to symbol wycofania, a choćby strachu. Otaczający ją mężczyźni zdają się być sędziami obserwującymi główną bohaterkę.
Wpływ Wyspiańskiego
Grupa Pięciu przedstawiając na obrazie wizerunki matek oraz dzieci kierowali się mniej chęcią przedstawienia realiów a raczej własnych emocji oraz intensywności przeżyć. Jan Rembowski pod wpływem Stanisława Wyspiańskiego oraz z uwagi na swój wymuszony przez stan zdrowia pobyt w Zakopanem stworzył portret pt. Góralczyk. Ten i inne obrazy powstałe w tamtym czasie posiadały delikatniejszy wyraz niż te tworzone przez autora Wesela.
Bilety na wystawę można dostać na stronie bilety.mnk.pl














