Ministerstwo chce rozszerzyć obowiązek elektronicznego dokumentowania szczepień zalecanych także na szczepienia obowiązkowe. realizowane są prace nad projektem zmian w ustawie o chorobach zakaźnych, a jednym z jego elementów jest właśnie uregulowanie kwestii e-Karty Szczepień.
Ministerstwo Zdrowia pracuje nad projektem zmian w ustawie o chorobach zakaźnych. Jednym z elementów projektu ma być uregulowanie kwestii e-Karty Szczepień Przygotowywany projekt ustawy rozszerzy zakres informacji w e-Karcie o szczepienia obowiązkowe.
Program pozwalający na elektroniczne zarejestrowanie wykonanego szczepienia ochronnego został wprowadzony 1 marca 2022 r. Korzystanie z niego przez lekarzy było na początku obowiązkowe wyłącznie w przypadku szczepień przeciw COVID-19 i powszechnych szczepień przeciw grypie. Od 1 października 2023 r. dołączono szczepienia przeciw HPV oraz wszystkie szczepienia zalecane. Informacje z elektronicznej karty są dostępne na IKP i mojeIKP. e-Karta Szczepień powstaje na bieżąco w chwili dokonania w niej pierwszego wpisu o badaniu kwalifikacyjnym albo szczepieniu w systemie P1, którego administratorem jest Centrum e-Zdrowia.
Nowa e-Karta ma umożliwić łatwiejszy dostęp do historii szczepień, terminów kolejnych dawek czy informacji o przeciwwskazaniach zarówno pacjentom, jak i personelowi medycznemu. e-Karta ma być zintegrowana z innymi rejestrami publicznymi i medycznymi, a także z dokumentacją medyczną – w tym z informacjami o badaniu kwalifikacyjnym, skierowaniach do poradni specjalistycznej i zgłoszonych niepożądanych odczynach poszczepiennych.
„Chodzi nam o to, żeby e-Karta Szczepień objęła również szczepienia obowiązkowe. Jesteśmy przed wpisem do wykazu prac legislacyjnych projektu zmiany ustawy o chorobach zakaźnych. Jednym z obszarów będzie elektronizacja szczepień obowiązkowych i całościowe uregulowanie e-Karty Szczepień. Mimo iż to rozwiązanie funkcjonuje i jest dostępne, należy je poszerzyć, bo powinno to być narzędzie nie tylko dla lekarzy, nie tylko służące celom statystycznym, ale również być instrumentem nadzorczym dla służb epidemiologicznych” – mówiła Anna Baumann-Popczyk, dyrektor Departamentu Zdrowia Publicznego w Ministerstwie Zdrowia podczas posiedzenia sejmowej podkomisji stałej do spraw zdrowia publicznego.
Anna Baumann-Popczyk odniosła się do uwag, iż obowiązek wpisywania szczepień zalecanych nie jest realizowany przez część placówek. Jak przypomniała, w tej chwili nie ma narzędzi pozwalających na weryfikację tego, ale w projekcie ustawy uwzględniono możliwość nakładania przez NFZ kar finansowych za niewprowadzanie informacji o szczepieniach do systemu.
„Elektroniczna karta szczepień to narzędzie, które może być nieprawdopodobnie skuteczne w promowaniu szczepień, ale też może bardzo w tym przeszkadzać. Mam wrażenie, iż dzisiaj mamy tę drugą sytuację. Gdybym był na miejscu pacjenta, to bym chciał zobaczyć prosty, klarowny schemat, z którego się dowiem, co powinienem, co mogę i w jakich terminach. Tego w tej elektronicznej karcie szczepień ja nie widzę. Na pewno ona jest potrzebna z punktu widzenia rejestracji zdarzeń niepożądanych. Gdyby była dobrze sprzężona z naszymi urządzeniami mobilnymi, mogłaby stanowić rodzaj przypomnienia np. o kolejnej dawce szczepionki. Więc myślę, iż to narzędzie należałoby bardzo, bardzo doskonalić” – zauważył prof. Bogdan Samoliński, kierownik Zakładu Profilaktyki Zagrożeń Środowiskowych, Alergologii i Immunologii Wydziału Nauk o Zdrowiu WUM. Również zdaniem dr Małgorzaty Gałązki-Sobotki, rektora Uczelni Łazarskiego, z e-Karty Szczepień należy uczynić uniwersalne narzędzie rejestrujące historię zaangażowania każdego obywatela na rzecz zdrowia.
Andrzej Sarnowski, dyrektor Pionu Rozwoju SIM i Wdrożeń w Centrum e-Zdrowia odniósł się do propozycji wprowadzenie powiadomień przypominających o szczepieniu. Jego zdaniem wysyłanie ich w sytuacji, gdy informacji o szczepieniach obowiązkowych jeszcze nie ma w e-Karcie Szczepień, nie ma sensu, bo nie wiadomo, czy szczepienia zostały zrealizowane. Wyjaśnił też, dlaczego w elektronicznej karcie szczepień na razie jest wymóg wpisywania tylko szczepień zalecanych. „Szczepień obowiązkowych jest zdecydowanie więcej i systemy, z których korzystają placówki POZ, były niegotowe na tak duże przedsięwzięcie. Rozwiązania, które były dostępne na potrzeby szczepień covidowych, zostały tam specjalnie przygotowane, były dużo prostsze, natomiast w przypadku placówek POZ, które realizują szczepienia obowiązkowe, były sugestie, iż ich systemy nie są zintegrowane. Niestety przez cały czas jest sporo placówek, które nie zintegrowały swoich systemów”.













