Ministerstwo Zdrowia zadecydowało, iż od stycznia 2027 r. szczepienia przeciwko wirusowi HPV będą obowiązkowe dla dzieci w wieku od 9 do 15 lat. Resort zwiera szyki wiedząc, iż wywoła to ogromny sprzeciw wśród rodziców.
Obowiązek szczepień dotyczyć będzie dzieci urodzonych w 2018 r. i młodszych, czyli obecnych ośmiolatków oraz kolejne roczniki. Obowiązek bedziec dotyczyć zarówno dziewczynek jak i chłopców w wieku od 9 do 15 lat. Resort zdrowia przygotował na ten cel bezpłatne szczepionki. Minister zdrowia zaznacza, iż szczepionka chroni przed rakiem szyjki macicy oraz nowotworami głowy i szyi.
Minister zdrowia przewiduje, iż przymus szczepień będzie się wiązać z wątpliwościami a choćby brakiem zgody ze strony rodzicow. Jolanta Sobierańska-Grenda zaznaczyła, iż Polacy często reagują niechęcią na obowiązkowe rozwiązania, jednak wyraziła nadzieję, iż społeczeństwo przekona się do konieczności szczepień, które mają chronić przed groźnymi nowotworami.
Do tej pory z dobrowolnych, bezpłatnych szczepień przeciwko HPV skorzystało około 40 proc. nastolatków.
Brak informacji na temat szczepionek
Grzegorz Płaczek – poseł z ramienia Konfederacji postanowił dowiedzieć się czegoś więcej na temat bezpieczeństwa szczepionek przeciw HPV. Zwrócił się w tej sprawie do Ministerstwa Zdrowia.
“Zapytane o dostęp do pełnej dokumentacji badań klinicznych szczepionek, przyznaje, iż tej dokumentacji nie posiada i odsyła mnie do… Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych (URPL).URPL – jak się okazuje – również nie dysponuje pełną dokumentacją, umywa ręce i odsyła mnie z kolei do… EMA, tj. Europejskiej Agencji Leków. Wygląda na to, iż w Polsce nikt niczego nie bada i nie przejmuje się brakiem dostępu do kluczowych danych. A mimo to wprowadza się obowiązek szczepień pod groźbą kary pieniężnej” – informuje Płaczek na swoim profilu FB.
źródło – https://www.facebook.com/share/p/1AwuGCntJX/












