Milionowe kary zamiast deregulacji? Pracodawcy apelują w sprawie reklamy aptek

lewiatan.org 2 godzin temu

Jeżeli skala potencjalnych kar będzie prowadzić do ograniczania działalności lub zamykania aptek, bezpośrednim skutkiem będzie pogorszenie lokalnej dostępności do leków i usług farmaceutycznych. Dla wielu pacjentów może to oznaczać konieczność dalszego dojazdu po leki, mniejszą liczbę dostępnych placówek, a także trudniejszy dostęp do szczepień, opieki farmaceutycznej i innych świadczeń realizowanych dziś w aptekach.

To szczególnie istotne w sytuacji, gdy liczba placówek już spada – według GUS na koniec 2025 r. działało w Polsce ok. 11 tys. aptek ogólnodostępnych, o 1,8 proc. mniej niż rok wcześniej, a trend spadkowy utrzymuje się od kilku lat.

Obawy przedsiębiorców nabrały szczególnego znaczenia po zgłoszeniu poprawek w dniu 16 września w Sejmie. Poprawki przewidują podwyższenie maksymalnej kary za naruszenie przepisów dotyczących reklamy aptek do 1 mln zł, przy jednoczesnym powiązaniu sankcji z liczbą aptek objętych naruszeniem. W praktyce oznacza to, iż w przypadku przedsiębiorcy prowadzącego wiele placówek potencjalna odpowiedzialność może osiągać setki milionów złotych.

To zasadnicza zmiana wobec pierwotnego projektu rządowego, który przewidywał podniesienie maksymalnej sankcji z obecnych 50 tys. zł do 100 tys. zł. Jeszcze przed dzisiejszym rozstrzygnięciem organizacje pracodawców ostrzegały, iż postulowane zwiększenie kary do 1 mln zł, a tym bardziej jej zwielokrotnianie w zależności od liczby aptek, może być nieproporcjonalne do charakteru naruszenia i wywołać efekt mrożący.

Przedsiębiorcy ostrzegają przed konsekwencjami także dla pacjentów

Zdaniem sygnatariuszy apelu problem nie dotyczy wyłącznie kondycji przedsiębiorstw aptecznych. Tak wysokie ryzyko finansowe może ograniczać inwestycje, utrudniać prowadzenie działalności, a w skrajnych przypadkach prowadzić do zamykania placówek.

Organizacje wskazują, iż rynek apteczny już dziś funkcjonuje w warunkach daleko idącej reglamentacji, ograniczonego dostępu do kapitału i licznych ograniczeń administracyjnych. Dodatkowe ryzyko wielomilionowych sankcji może – w ich ocenie – przyspieszyć proces znikania aptek z rynku. Konsekwencje odczują wówczas przede wszystkim pacjenci poprzez pogorszenie dostępu do leków, szczepień, opieki farmaceutycznej i innych usług świadczonych w aptekach.

Kara w wysokości miliona złotych, naliczana w odniesieniu do poszczególnych aptek, przestaje być instrumentem dyscyplinującym, a może stać się zagrożeniem dla dalszego funkcjonowania przedsiębiorstwa. W efekcie problem przedsiębiorcy bardzo gwałtownie stanie się problemem pacjenta, jeżeli kolejne apteki będą znikały z rynku – wskazują organizacje pracodawców.

Liberalizacja tylko na papierze?

Nowelizacja Prawa farmaceutycznego ma być odpowiedzią na wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE i odejść od obowiązującego generalnego zakazu reklamy aptek. Organizacje pracodawców popierają ten kierunek. Apteki powinny móc rzetelnie informować pacjentów m.in. o szczepieniach, opiece farmaceutycznej, programach zdrowotnych czy działaniach profilaktycznych.

Jednocześnie przedsiębiorcy zwracają uwagę na sprzeczność pomiędzy deklarowaną liberalizacją przepisów a gwałtownym zaostrzeniem sankcji. o ile granice dopuszczalnej reklamy będą wymagały interpretacji, a ewentualny błąd będzie oznaczał ryzyko wielomilionowej odpowiedzialności, przedsiębiorcy mogą po prostu zrezygnować z informowania pacjentów o oferowanych usługach.

W ocenie sygnatariuszy apelu może to prowadzić do efektu mrożącego – formalnie reklama stanie się dozwolona, ale ryzyko związane z jej prowadzeniem będzie na tyle wysokie, iż przedsiębiorcy będą unikali jakiejkolwiek komunikacji.

Apel o proporcjonalność i pewność prawa

Konfederacja Lewiatan, Pracodawcy RP, Federacja Przedsiębiorców Polskich i ZPA PharmaNET podkreślają, iż ochrona pacjenta powinna pozostać jednym z podstawowych celów regulacji. Nie powinna jednak prowadzić do tworzenia sankcji, których skala może zagrozić istnieniu przedsiębiorstwa.

Rynek apteczny potrzebuje dziś większej pewności prawa, jasnych zasad, a nie większego ryzyka prawnego i nadmiernych sankcji, których skala może przesądzać o dalszym istnieniu przedsiębiorstwa – podkreślili sygnatariusze wspólnego apelu.

Apel podpisali Marcin Piskorski, prezes ZPA PharmaNET, Joanna Makowiecka-Gatza, prezes Pracodawców RP, Marek Górski, prezydent Konfederacji Lewiatan, oraz Marek Kowalski, przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich.

Więcej informacji:

Michał Szewczyk

Dyrektor Biura Zarządu

Związek Pracodawców Aptecznych

PharmaNET

Zbyszka Cybulskiego 3

00-727 Warszawa

kom.: 694 485 409

www.pharmanet.org.pl

Idź do oryginalnego materiału