Potrzebne jest wsparcie.
O pomoc prosi mieszkanka Leszna. "Choruję na czerwienicę prawdziwą - nowotwór, o którym mało kto słyszał, a który odbiera mi siły do życia. Moja jedyna nadzieja to nowoczesny lek celowany, który jest najważniejszy przy czerwienicy prawdziwej" - pisze Magdalena.
Minęły już dwa lata od diagnozy. Nowotwór został wykryty zupełnie przypadkowo podczas rutynowych badań krwi. Wyniki wzbudziły niepokój specjalistów i kobieta trafiła pod opiekę hematologa. W 2024 roku rozpoczęła leczenie, które trwa do dzisiaj.
Wola walki i wsparcie najbliższych niestety to za mało. Potrzebne są też pieniądze, stąd prośba o pomoc. "Co kilka tygodni musimy jeździć na kontrole hematologiczne do Wrocławia. Choroba sprawiła, iż mama nie jest w stanie funkcjonować tak jak dawniej... Są dni, gdy jest tak osłabiona, iż nie ma siły wstać z łóżka! Nasza sytuacja finansowa nie jest łatwa, a koszty leczenia i dojazdów do kliniki są wysokie..." - informuje za pośrednictwem siepomaga.pl córka Magdaleny.
"Czerwienica prawdziwa jest nieuleczalna, jednak dzięki odpowiedniemu wsparciu lekarzy staramy się nie dopuścić do groźnych powikłań. Potrzebujemy jednak Waszej pomocy, żeby móc dalej walczyć z nowotworem. Proszę z całego serca, pomóżcie mi uratować zdrowie mamy!" - dodaje Weronika.
Każdy grosz to ogromne wsparcie. Pomóc można tutaj.







![Kard. Ryś poświęcił łodzie flisackie; ruszył sezon spływów przełomem Dunajca [+GALERIA]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/04/55229563183_2cdbd1b488_k.jpg)






