Władze Mokotowa zbadają funkcjonowanie kliniki Volta-Medu przy ul. Chełmskiej. Przeniesienie na Mokotów siedziby punktu leczenia substytucyjnego uzależnienia od narkotyków spotkało się to z protestami okolicznych mieszkańców.
Pojawiły się z ich strony obawy o swoje bezpieczeństwo.
Prezes Stowarzyszenia Jump 93, koordynator programów redukcji szkód i readaptacji społecznej Jacek Charmast powiedział w audycji „Jest sprawa”, iż poczyniono w tej sprawie ustalenia z władzami Mokotowa. Zapewnił, iż „wszyscy chcą, żeby mieszkańcy mieli poczucie bezpieczeństwa”.
– Mimo, iż ono nie jest w ogóle realne jakoś opisane w taki sposób, iż mamy dowody twarde na to, iż tam coś się dzieje. Coś się dzieje, ale dzieje się zawsze i prawie w każdej okolicy. A my się zastanawiamy też jeszcze na tym, żeby ten program podzielić, żeby dołożyć jeszcze jedną lokalizację dla Jagiellońskiej – powiedział.
Klinika została przeniesiona na Mokotów z Pragi Północ po tym, jak dochodziło tam do nielegalnego handlu substancjami przez osoby uzależnione. To spotykało się z protestami lokalnych mieszkańców.







