Miała zostać na dwa lata, została na pół wieku. Zofia Bagińska laureatką Nagrody TUUS 2026

razemztoba.pl 19 godzin temu

Przez niemal 50 lat otacza opieką dzieci, które z różnych powodów nie mogły wychowywać się w swoich rodzinnych domach. Przez jej ręce przeszło ponad 800 wychowanków, a dla wielu z nich stała się kimś znacznie więcej niż wychowawcą. Zofia Bagińska, od lat związana z Domem dla Dzieci im. Sybiraków w Szymonowie, została tegoroczną laureatką Nagrody Biskupa Elbląskiego „TUUS”. Wyróżnienie wręczono 13 października podczas obchodów XXVI Dni Papieskich w Elblągu.

Kliknij w zdjecie główne i zobacz zdjecia z wydarzenia

Od pamiętnej wizyty Jana Pawła II w Elblągu minęło już ponad ćwierć wieku. Przez ten czas zmieniło się miasto, zmienił się świat i zmieniliśmy się my sami. Są jednak wydarzenia i spotkania, których znaczenie nie przemija wraz z upływem lat. Papież Polak przypominał, iż o wartości ludzkiego życia nie świadczy to, ile udało nam się zdobyć, ale przede wszystkim to, ile potrafiliśmy dać innym. W świecie, w którym niemal każdy zabiega o uwagę i uznanie, największe dobro często dokonuje się po cichu, bez rozgłosu, oklasków i blasku fleszy. Czasem jednak warto zrobić wyjątek, by dostrzec tych, którzy przez lata poświęcają swoje życie drugiemu człowiekowi.

Taka właśnie idea przyświeca Nagrodzie Biskupa Elbląskiego „TUUS”, którą w tym roku wręczono już po raz dziewiętnasty. Uroczystość odbyła się w Hali Sportowo-Widowiskowej MOSiR w Elblągu w ramach XXVI Dni Papieskich, obchodzonych pod hasłem „Święty Jan Paweł II. Uczeń -misjonarz”.

Przyjechała na dwa lata. Została na całe życie

Historia Zofii Bagińskiej mogłaby być scenariuszem filmu o tym, jak nieoczekiwane decyzje potrafią odmienić całe życie. Kiedy przed niemal pięćdziesięcioma laty przyjechała z Warszawy do Szymonowa, niewielkiej miejscowości w powiecie ostródzkim, nie przypuszczała, iż zwiąże z nią niemal całe swoje zawodowe życie.

Początki nie były łatwe. Zamiast wielkomiejskiego życia czekała ją praca w placówce położonej na wsi, z dala od tego, do czego była przyzwyczajona.

– Pamiętam mój płacz od szosy do tego miejsca. Nikt po mnie nie wyjechał. Przyjechałam z Warszawy, z pięknej szkoły, na wieś. Przyrzekłam ówczesnemu dyrektorowi, iż zostanę tylko dwa lata, ani pięciu minut dłużej -wspominała laureatka.

Dziś z perspektywy czasu patrzy na tamtą decyzję zupełnie inaczej.

– Nigdy w życiu nie spodziewałam się, iż akurat tutaj spędzę 50 lat. Trudno choćby nazwać to pracą. Po prostu jestem z tymi dzieciakami, żeby w miarę możliwości jak najwięcej im pomóc – mówiła.

Przez niemal pół wieku pod jej opieką znalazło się ponad 800 dzieci. Niektóre spędziły w Szymonowie kilka miesięcy, inne znaczną część dzieciństwa. Sama placówka ma jeszcze dłuższą historię. Powstała w 1946 roku, a od początku jej istnienia przeszło przez nią ponad dwa tysiące wychowanków. W tym roku Dom dla Dzieci im. Sybiraków świętował swoje 80-lecie.

Zofia Bagińska podkreśla, iż najważniejsze zawsze było dla niej stworzenie dzieciom miejsca, w którym mogłyby poczuć się bezpieczne, potrzebne i kochane. Fundamentem jej działalności stały się wartości wyniesione z rodzinnego domu, w tym wiara.

– U nas zawsze powtarzano: „Bez Boga ani do proga”. To, co wyniosłam z własnego domu, starałam się przekazywać dzieciom, które często wcześniej nie miały możliwości poznania wiary – zaznaczyła.

Laureatka zwróciła również uwagę na znaczenie rodzinnej atmosfery w placówkach opiekuńczo-wychowawczych. Jak mówiła, cieszy ją, gdy wychowawcy starają się tworzyć warunki przypominające prawdziwy dom, w którym dzieci mogą doświadczać codziennej troski i bliskości.

Jednocześnie podkreśliła, iż zapewnienie dobrych warunków nie powinno przesłaniać innego ważnego celu, jakim jest pomoc dziecku w powrocie do rodziny, o ile jest to możliwe.

– Kiedy trafia do mnie dziecko, staram się jak najwięcej dowiedzieć o jego sytuacji rodzinnej. jeżeli tylko istnieje taka możliwość, robię wszystko, żeby mogło wrócić do swojego rodzinnego domu – mówiła.

Pół wieku troski i wychowania

Podczas uroczystości biskup Diecezji Elbląskiej Wojciech Skibicki zwrócił uwagę, iż wybór laureata nie jest łatwym zadaniem, ponieważ osób zasługujących na uznanie i wdzięczność jest bardzo wiele.

– Przed uroczystością, podczas rozmowy z mediami, padło pytanie, czy jest wiele osób zasługujących na takie wyróżnienie. Oczywiście, iż tak. Jest ich bardzo wiele i kapituła za każdym razem staje przed trudnym wyborem, kogo uhonorować – podkreślał biskup.

Jak zaznaczył, Zofia Bagińska przez dziesięciolecia troszczyła się nie tylko o wychowanie, edukację i przygotowanie dzieci do samodzielnego życia, ale również o ich rozwój duchowy.

Przypomniał, iż blisko pół wieku temu w domach dziecka nie było czymś oczywistym przygotowywanie wychowanków do Pierwszej Komunii Świętej, organizowanie rodzinnych Wigilii czy umożliwianie dzieciom udziału w pielgrzymkach, oazach i innych wydarzeniach religijnych.

– Pani Zofia dbała o to, by dzieci miały taką możliwość, mogły rozwijać swoją wiarę i czerpać z niej siłę. To niezwykle istotny wymiar jej wieloletniej działalności, który dziś chcemy szczególnie docenić i uhonorować – mówił biskup Wojciech Skibicki.

Misja, która trwa od pięćdziesięciu lat

Do historii wizyty Jana Pawła II w Elblągu nawiązał również prezydent miasta Michał Missan, który wspominał wydarzenia z 6 czerwca 1999 roku. Jak przyznał, miał wówczas okazję uczestniczyć w spotkaniu z Ojcem Świętym jako członek zespołu zabezpieczenia medycznego.

– Miałem wówczas zaszczyt osobiście uczestniczyć w tym wydarzeniu, zabezpieczając uroczystości pod względem medycznym jako ratownik. Dla mnie nie było to jedynie wykonywanie obowiązków, ale prawdziwa misja -wspominał prezydent.

To właśnie słowo „misja” stało się dla niego punktem odniesienia do wieloletniej działalności tegorocznej laureatki.

– Pani Zofia od pół wieku realizuje swoją niezwykłą misję. Tworzy bezpieczny dom, miejsce, w którym kolejnym pokoleniom przekazywane są wartości i tradycje. Nie jest to zadanie łatwe. Pięćdziesiąt lat temu pielęgnowanie tych wartości nie zawsze było oczywiste, a dziś coraz trudniejsze staje się samo tworzenie takich miejsc – podkreślał Michał Missan.

Prezydent pogratulował laureatce wyróżnienia, dziękując jej za lata poświęcenia i życząc zdrowia oraz sił do dalszej działalności.

Największą nagrodą jest uśmiech dziecka

Choć podczas uroczystości nie brakowało słów uznania i gratulacji, sama laureatka przekonywała, iż największą wartość mają dla niej zupełnie inne chwile. To spotkania z wychowankami, ich powroty do Szymonowa po wielu latach, rozmowy i wspomnienia pokazujące, iż czas spędzony w placówce pozostawił trwały ślad w ich życiu.

Podczas tegorocznego jubileuszu domu spotkała osoby, które dziś mają już około 60 lat, a także wychowanków związanych z najdawniejszą historią placówki, liczących blisko 90 lat.

– Żaden medal nie zastąpi dziecięcego uśmiechu, bo jest on szczery, prawdziwy, ale jednocześnie zobowiązujący – mówiła.

Odbierając Nagrodę TUUS, Zofia Bagińska nie kryła wzruszenia. Przyznała, iż choć prowadzenie domu i opieka nad dziećmi wiążą się z wieloma trudnościami, nie wyobraża sobie całkowitego rozstania z wychowankami.

– Z ogromnym wzruszeniem i euforią przyjmuję to wyróżnienie. Praca, której poświęciłam niemal całe swoje życie, nie jest łatwa, ale daje mi tak wiele wewnętrznej satysfakcji, iż dopóki Pan Bóg pozwoli, będę pomagała tym dzieciom. Być może przyjdzie moment, kiedy odejdę już z Szymonowa, ale nigdy nie przestanę o nich myśleć i wspierać ich na tyle, na ile będę mogła – zapewniała.

Na zakończenie przywołała myśl przypisywaną księdzu Janowi Twardowskiemu, zgodnie z którą uniwersytety przekazują wiedzę, ale prawdziwej mądrości uczy Bóg. Podziękowała również wszystkim, którzy przez lata wspierali ją w działalności.

– Dzisiejsza nagroda jest dla mnie nie tylko wielkim zaszczytem, ale także motywacją do dalszego działania. Z całego serca dziękuję za to wyróżnienie oraz wszystkim, którzy są dziś tutaj ze mną. Bóg zapłać – mówiła.

Na zakończenie przed zebranymi wystapił zespoł niemaGOtu, w którego skład wchodzą muzycy związani z nagraniem utworu „Błogosławieni miłosierni”, hymnu Światowych Dni Młodzieży 2016 w Krakowie, przetłumaczonego na 15 języków.

Idź do oryginalnego materiału