Były premier oraz urzędujący odnieśli się do ataku na Adama Niedzielskiego – napisali o nienawiści w polityce i braku litości wobec napastników.
27 sierpnia po południu byłego ministra zdrowia zaatakowało dwóch mężczyzn – informowaliśmy o tym w tekście „Adam Niedzielski pobity”.
Tego samego dnia na X sprawę skomentowali były i urzędujący premier.
Mateusz Morawiecki z Prawa i Sprawiedliwości nawoływał do opanowania się i zakończenia szerzenia nienawiści w polityce.
Do tego prowadzi nienawiść w polityce! Opanujcie się! Oczekuje od @PolskaPolicja natychmiastwych i stanowczych działań.
— Mateusz Morawiecki (@MorawieckiM) August 27, 2025
Adam, jestem z Tobą myślami. pic.twitter.com/wAvjXmmvNc
Donald Tusk z Platformy Obywatelskiej pisał o tym, iż nie będzie litości wobec agresorów.
Sprawcy pobicia byłego ministra zdrowia Adama Niedzielskiego zostaną niedługo złapani i pójdą siedzieć. Zero litości.
— Donald Tusk (@donaldtusk) August 27, 2025
Dostał cios w twarz, napastnicy wyzywali od zdrajców
– Byłem ofiarą brutalnego ataku, zostałem pobity przez dwóch mężczyzn krzyczących „śmierć zdrajcom ojczyzny”. Dostałem cios w twarz, potem mnie skopali, kiedy leżałem na ziemi. Zajście trwało kilkanaście sekund, później sprawcy uciekli – opisał Adam Niedzielski, dodając, iż w kilka minut przyjechali na miejsce policjanci i medycy z pogotowia ratunkowego, którzy udzielili mu pierwszej pomocy.
– Później zostałem przewieziony do szpitala. Tam wykonano szczegółowe badania i obdukcję. Jestem poobijany i obolały, ale nie stwierdzono żadnych obrażeń wewnętrznych – opisał Niedzielski, dziękując za pomoc pracownikom z Mazowieckiego Szpitala Wojewódzkiego im. św. Jana Pawła II w Siedlcach za udzieloną pomoc i wsparcie, a także policjantom.
Niedzielski poinformował, iż policja natychmiast zabezpieczyła materiał z monitoringu, odbierając zeznania jego i świadków.
Mowa nienawiści i brak ochrony
– To zdarzenie jest skutkiem tolerowania mowy nienawiści, ale także odebrania mi ochrony, o czym zdecydował minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński – i to mimo licznych gróźb pojawiających się względem mnie w przestrzeni publicznej. Mam nadzieję, iż sytuacja wywoła refleksje u przedstawicieli wszystkich stron sceny politycznej – jesteśmy już na równi pochyłej. Pasywność skaże nas na dalszą eskalację – ocenił Niedzielski.
Więcej w tekście „Adam Niedzielski pobity – dostał cios w twarz, napastnicy wyzywali od zdrajców”.