Mammografia: dostępna, ale unikana

mzdrowie.pl 1 dzień temu

Mammografię wykonało w tym roku 32 proc. Polek w wieku 45-74 lata. Wciąż jest około 380 tys. wolnych miejsc. Kolejne działania nie poprawiają wyników, o ile chodzi o wczesne wykrywanie raka piersi.

Niechęć do badań profilaktycznych jest dość powszechna i dotyczy choćby tych mało inwazyjnych, jak mammografia. Tylko 32 proc. kobiet w wieku 45-74 lata skorzystało w tym roku z tego badania. Tymczasem w 2025 roku odnotowaliśmy ponad 20 tys. nowych zachorowań na raka piersi, część z nich wykrytych już w późnym stadium. Na wspólnym posiedzeniu sejmowych podkomisji do spraw zdrowia publicznego i do spraw onkologii debatowano nad liczbami, obrazującymi ostatni rok działań profilaktycznych, diagnostyki i leczenia raka piersi.

Dawid Stachurski, zastępca dyrektora Departamentu Analiz i Strategii w Ministerstwie Zdrowia podkreślił, iż ostatnie lata – to czas zmian organizacyjnych i finansowych, zwiększających dostępność diagnostyki i leczenia raka piersi. W 2025 r. wykonano 22 607 zabiegów operacyjnych tego nowotworu. W ciągu czterech lat liczba operacji wzrosła o 21 proc. Rekordowe 23 009 chorych było objętych programem lekowym. Na jego realizację przeznaczono 1,7 mld zł – „Teraz głównym wyzwaniem nie jest brak dostępu do badań czy leczenia, ale zwiększenie udziału kobiet w badaniach profilaktycznych”.

W 2026 roku dotychczas tylko 32 proc. kobiet w wieku 45-74 lat wykonało mammografię. Na badanie to można się już zapisać poprzez centralną e-rejestrację. „Praktycznie 100 proc. placówek realizujących profilaktykę raka piersi zintegrowało się z e-rejestracją” – powiedział dyr. Stachurski i dodał, iż wciąż czeka 380 tys. wolnych terminów. Dlatego też do 25 września wysłano 557 tys smsów i 470 tys. powiadomień informujących o możliwości skorzystania z badania. Docelowo na ten rok zaplanowano wysłanie 1,338 mln smsów i 892 tys. powiadomień „PUSH”.

W czasie dyskusji zwracano uwagę na brak powszechnego finansowania testów wielogenowych. Poseł Czesław Hoc (PiS) podkreślił, iż wykonanie badania pozwala podjąć lekarzowi decyzję o rezygnacji z agresywnej chemioterapii u 60 proc. chorych. Wtórowała mu dr Katarzyna Pogoda z Narodowego Instytutu Onkologii, zwracając uwagę, iż wciąż skupiamy się tylko na kosztach bezpośrednich, nie licząc pośrednich kosztów m.in. dużego pobytu na zwolnieniu czy łagodzenia skutków chemioterapii.

Dyskusja dotyczyła również tematu mastektomii profilaktycznej. „Jest duża trudność w zakwalifikowaniu pacjentek do mastektomii profilaktycznej” – zasygnalizowała poseł Bożena Borowiec z Nowej Lewicy. Z kolei poseł Katarzyna Stachowicz (KO) na swoim przykładzie mówiła o sytuacji osób będących nosicielami mutacji w genie BRCA1 poddających się mastektomii. Równocześnie zwróciła uwagę na to, iż nie wystarczy jedynie umieszczać informacje dotyczące działań profilaktycznych w internecie, ponieważ ich zasięg nie obejmuje części populacji, która korzysta przez cały czas z mediów tradycyjnych, takich jak prasa, radio czy telewizja.

Przedstawiciel resortu zdrowia przypomniał, iż model świadczenia z wykorzystaniem testów wielogenowych otrzymał w kwietniu negatywną rekomendację AOTMiT. Dodał przy tym, iż oczywiście nie oznacza to całkowitego zakończeniu tej kwestii. Odpowiedział również na zarzut nieinformowania o profilaktyce raka piersi osób wykluczonych cyfrowo – „Obowiązek informowania został nałożony na podmioty realizujące świadczenia z zakresu POZ”.

Dorota Korycińska, prezes Zarządu Ogólnopolskiego Federacji Onkologicznej oceniła, iż kolejne kampanie i lata profilaktyki kilka dały. Natomiast są miejsca, często małe miejscowości, gdzie zgłaszalność na mammografią wyniosła aż 58 proc., czyli była wyższa niż w wielu miastach. Stąd płynie wniosek organizacji pacjentów, aby każdy poseł zajmujący się w Sejmie tematyką zdrowia działał przez rok w swoim okręgu na rzecz profilaktyki raka piersi – „Chodzi nam o to, aby zmapować bariery, które rzeczywiście są w danych okręgach i o to, aby podjąć konkretne działania, aby tym barierom przeciwdziałać”. Dorota Korycińska podkreśliła przy tym, iż nie ma prostej odpowiedzi na pytanie, czemu Polki nie zgłaszają się na mammografię – „Wydaje mi się, iż te bariery są dosyć mocno zróżnicowane, o ile chodzi o obszary Polski”. Stąd dobre wzorce warto skopiować i przełożyć na inne miejsca na mapie kraju.

„Jeżeli mamy 380 tys. wolnych miejsc, to znaczy, iż mamy poważne zadanie komunikacyjne do wykonania” – podkreślił Jacek Maciejewski z Fundacji Rak’n’Roll. Zwrócił przy tym uwagę, iż pojedyncza kampania nie rozwiąże problemu, konieczna jest długoletnia strategia – „Zwracam uwagę, iż kampania jest narzędziem komunikacji, a nie strategią komunikacji”. Krystyna Wechmann, prezes Federacji Stowarzyszeń „Amazonki” dodała, iż jest problem w dialogu pomiędzy parlamentarzystami a organizacjami pacjenckimi, który polega na długim czasie reakcji na sygnały pochodzące bezpośrednio od osób mających na co dzień do czynienia z chorobą i jej ścieżką diagnostyczno-terapeutyczną.

Idź do oryginalnego materiału