"Małpka jak bułka o poranku". Radny chce zakazu sprzedaży buteleczek z procentami

tulodz.pl 6 godzin temu

Małpki zalegają przy przystankach, stacjach benzynowych

Petycja ma trafić do ministrów: zdrowia, klimatu i środowiska.

- Podczas ostatniej akcji "Galante sprzątanie" zebraliśmy tego mnóstwo. Mieliśmy 90 lokalizacji w całej Łodzi i w każdej z nich w krzakach, na trawnikach, przy przystankach, stacjach benzynowych zalegały małpki. To nie tylko problem estetyczny. To również problem społeczny. Gros małpek kupowanych jest rano. Ludzie zaopatrują się w nie w drodze do pracy. Spożywają pod sklepami, na przystankach - choć nie wolno. Z uwagi na to, iż to sprawa dość drażliwa, nie wyrzucają butelek do kosza. Bo hałas wrzucanej buteleczki zwraca uwagę innych. Lądują one więc na trawnikach, w krzakach

- mówi w rozmowie z nami Tomasz Kacprzak, na co dzień dyrektor ds. gospodarowania odpadami w MPO.

Według szacunków w Polsce może być codziennie sprzedawanych około 3 mln małpek.

- Rozmawiam z radnymi, burmistrzami innych miast. Problem występuje wszędzie. Można rozważyć wprowadzenie kaucji za te buteleczki. W ten sposób rozwiążemy jedynie problem związany z estetyką, porządkiem. Nie znikną problemy w zakresie uzależnienia od alkoholu

- dodaje radny.

Jak do sprawy podchodzą inni radni? Niewykluczone, iż radni KO przygotują stanowisko w tej sprawie, by problemem zainteresować parlamentarzystów.

- Wydaje mi się, iż Jako Rada Miejska mamy też możliwość zajęcia głosu w formie oficjalnej uchwały, stanowiska. Może jako klub zaproponujemy panu przewodniczącemu, żeby taką inicjatywę też na następnej sesji postawić

- mówi Damian Raczkowski (KO).

Jak do sprawy podchodzi opozycja?

- Inicjatywa wpisuje się w politykę dotyczącą profilaktyki i rozwiązywania problemów związanych z uzależnieniami, co oczywiście popieram. Nie zmienia to faktu, iż radny Kacprzak z Koalicji Obywatelskiej musi do swoich kolegów partyjnych z sejmu apelować jakąś petycją. Dlaczego z nimi po prostu nie porozmawia? Obecne stanowisko rządu w tej sprawie jest takie, iż nie ma w nim większości do poparcia takiego rozwiązania i radny Kacprzak dobrze to wie, więc w moim odczuciu więcej w tym PRu i zbijaniu kapitału politycznego na trendzie "na niepicie”, niż skutecznych i realnych działań

- komentuje z kolei radny Marcin Buchali (PiS).

- To nie jest akcja polityczna, tylko społeczna. Naprawdę liczę na merytoryczną dyskusję

- ripostuje Tomasz Kacprzak.

https://tulodz.pl/lodzkie/lodz-rozszerzy-nocna-prohibicje-radni-szykuja-decyzje-na-wiosne/YypB6CYt8QmCTyUDV5i4
Idź do oryginalnego materiału