Łódź chce ogólnopolskiego zakazu sprzedaży „małpek”. Radni przegłosowali apel do rządu

tulodz.pl 20 godzin temu

Dokument ma formę stanowiska i jest skierowany m.in. do ministra zdrowia, ministra klimatu i środowiska oraz parlamentarzystów. Chodzi o wprowadzenie zakazu sprzedaży alkoholu w małych opakowaniach, które - zdaniem radnych - sprzyjają problemom alkoholowym i zaśmiecają miasto.

Pomysłodawcą apelu jest radny Tomasz Kacprzak z Koalicji Obywatelskiej, który od kilku tygodni zbiera też podpisy pod internetową petycją w tej sprawie. Podkreśla, iż Łódź chce dać impuls do zmian w skali całego kraju. Podczas sesji przyniósł choćby puste „małpki” i rozdał je przewodniczącym klubów, żeby pokazać, o jakie opakowania dokładnie chodzi.

- Kupiłem czyste opakowania, więc one są nieużywane, można nalać sobie tutaj jakiś soczek i trzymać w domu. Natomiast to są opakowania, które są bardzo popularne, funkcjonują w obrocie od wielu lat i stały się pewną plagą. Pokazałem je i wręczyłem przewodniczącym klubów radnych po to, żeby każdy, kto będzie głosował, mógł zobaczyć, jak te opakowania wyglądają, bo nie sądzę, by wszyscy kupowali tego typu rzeczy

- tłumaczył radny, zwracając uwagę na skalę zjawiska, przywołując niedawną akcję Galantego Sprzątania.

Setki buteleczek w krzakach

- Kiedy wspólnie sprzątaliśmy Łódź, to chyba wszyscy widzieliśmy, jak dużo jest tego typu opakowań. Takich buteleczek - 100- i 200-mililitrowych - po alkoholu, na trawnikach, na zieleńcach, w krzakach. Tych butelek było na tyle dużo, iż Wydział Gospodarki Komunalnej przygotował specjalne zielone worki, aby to szkło, które będzie zbierane, trafiło potem do recyklingu

- dowodził Kacprzak.

Podkreślał, iż codziennie w Polsce sprzedaje się od miliona do trzech milionów takich butelek, głównie w godzinach porannych.

- Bardzo dużo osób jadąc do pracy, wstępuje do sklepu i kupuje alkohol w takiej małej buteleczce. Taka butelka jest już przygotowana do spożycia, bo są specjalne lodówki, w których „małpki” są schładzane. Klient wychodzi ze sklepu, wypija alkohol na ulicy, a puste opakowanie nie trafia do śmietnika, bo wrzucanie hałasuje. Nikt nie chce, żeby wszyscy o tym wiedzieli. Najprościej więc rzucić je na trawnik czy w krzaki.

Radny przekonywał, iż zakaz mógłby ograniczyć zaśmiecanie miasta, koszty sprzątania ponoszone przez mieszkańców oraz skalę problemów alkoholowych. Podkreślał, iż „małpki” sprzyjają piciu w samotności i mogą przyczyniać się do uzależnień. Choć nie jest przeciwny alkoholowi, uważa, iż powinien być kupowany raczej w większych opakowaniach i spożywany w bardziej „społeczny” sposób - w domu lub lokalu, a nie na ulicy.

Poprawka PiS bez większości

- Jako Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości generalnie zgadzamy się z tym stanowiskiem, jednak zgłosiliśmy istotną poprawkę, która zakłada zwrócenie się do prezydent Hanny Zdanowskiej o zwiększenie środków o milion złotych na profilaktykę i leczenie uzależnień

- dodał radny Piotr Cieplucha.

- My oczywiście poprzemy projekt tej uchwały, traktując to jako kolejny głos w dyskusji nad tym, aby skutecznie walczyć z alkoholizmem

- mówił Krzysztof Makowski, przewodniczący klubu Nowej Lewicy. Czy to przyniesie efekt? Moim zdaniem raczej nie. Być może lepszym kierunkiem byłoby wprowadzenie kaucji na takie butelki. Podniosłoby to koszt i zachęciło do ich zbierania. Załatwilibyśmy dwie sprawy jednym ruchem.

Ostatecznie poprawka PiS nie uzyskała większości, a uchwałę przyjęto 30 głosami „za”. Przeciw był radny Bogusław Hubert, a Krzysztof Stasiak wstrzymał się od głosu.

https://tulodz.pl/wiadomosci-lodz/znikaja-miejskie-toalety-a-lodzianie-musza-zalatwiac-sie-w-krzakach/9jFibaI2ZBmb2T2qA0ht
Idź do oryginalnego materiału