Leżała w trawie i nie mogła się podnieść. Ruszyli, by uratować jej życie

kutno.net.pl 2 godzin temu

Dramatyczne chwile podczas pracy na polu

Podczas sianokosów w trawie zauważono dwie małe sarny. Jedna sarenka zdołała uciec o własnych siłach, ale druga leżała bezwładnie i nie mogła wstać. Na miejsce natychmiast wezwano pomoc, a losem zwierzaka przejęła się pani Patrycja. Sygnał o rannym maluchu odebrali wolontariusze z Ośrodka Rehabilitacji Pomagam Bocianom. Choć pracownicy ośrodka na co dzień opiekują się głównie ptakami, nie potrafili odmówić pomocy bezbronnemu stworzeniu.

- Po przyjeździe na miejsce zastaliśmy sarnę w bardzo złym stanie, z wyraźnymi objawami neurologicznymi - relacjonuje Stowarzyszenie.

Na pomoc gwałtownie wezwano Fundację Wzajemnie Pomocni, która od razu wysłała na miejsce swojego kierowcę. Zanim transport dojechał, przez dwie godziny ranna sarna była bezpiecznie doglądana i dostała wzmacniającą kroplówkę.

Teraz trwa walka o jej zdrowie

Maluch jest już pod opieką lekarzy w specjalistycznym ośrodku fundacji. Zdiagnozowano u niej zespół przedsionkowy - prawdopodobnie doszło do urazu głowy.

https://kutno.net.pl/wydarzenia/zamyka-sie-kolejny-sklep-w-kutnie-coraz-wiecej-pustych-lokali-w-miescie/hBEAXMe5LgDq9Hw9irXG

Lekarze i wolontariusze opiekują się nią najlepiej jak potrafią, choć na ten moment wciąż trudno powiedzieć, czy uda się ją w pełni wyleczyć.

Co robić, gdy znajdziesz małą sarnę?

Przy okazji tej dramatycznej akcji wolontariusze przypominają wszystkim spacerowiczom i rolnikom, jak zachować się w podobnej sytuacji. Najważniejsze to nie zabierać zdrowego malucha z lasu czy łąki od razu, ponieważ jego mama prawie zawsze jest gdzieś blisko i czeka, aż ludzie odejdą. Nie wolno też dotykać sarenki bez wyraźnej potrzeby, bo nasz zapach może odstraszyć jej matkę.

Jeśli jednak zwierzę znalazło się w niebezpiecznym miejscu, na przykład na koszonej właśnie łące, trzeba je delikatnie przenieść kawałek dalej w bezpieczny cień. Gdy widać, iż maluch jest ranny, słaby lub dziwnie się zachowuje, trzeba działać natychmiast i tak jak w tym przypadku - od razu dzwonić po pomoc do odpowiednich fundacji.

Idź do oryginalnego materiału