Rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy o Rzeczniku Praw Pacjenta, tzw. lex szarlatan. Nowelizacja wzmacnia kompetencje Rzecznika Praw Pacjenta i daje możliwości reagowania na nielegalne praktyki oraz dezinformację medyczną.
Nowe przepisy dają RPP większe uprawnienia w zakresie wydawania tzw. ostrzeżeń publicznych, o ile strona postępowania dopuszcza się praktyki, która może zagrażać życiu lub zdrowiu pacjentów. Chodzi o sytuacje, w których osoby bez wykształcenia medycznego oferują terapie, które nie mają potwierdzenia naukowego. Rzecznik Praw Pacjenta będzie mógł wydać zakaz praktyk pseudomedycznych oraz nakładać kary finansowe do wysokości miliona złotych.
Lex szarlatan nie zakazuje zielarstwa, kosmetologii, podologii, jogi, masażu ani prowadzenia działalności gospodarczej. Zakazuje wprowadzania pacjentów w błąd. Chodzi o sytuacje, w których ktoś bez podstaw naukowych przypisuje swojej metodzie działanie lecznicze, zarabia na strachu pacjentów i skłania ich do rezygnacji z diagnostyki albo leczenia zgodnego z aktualną wiedzą medyczną
Lex szarlatan – ochrona przed dezinformacją i pseudomedycyną
12 maja 2026 roku Rada Ministrów przyjęła projekt nowelizacji ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Nowe przepisy będą skuteczniej chronić pacjentów przed pseudomedycyną, dezinformacją i działalnością osób podszywających się pod specjalistów medycznych.
Nowe przepisy mają skuteczniej chronić pacjentów przed pseudomedycyną, dezinformacją i działalnością osób podszywających się pod specjalistów medycznych. Zmiany odpowiadają na problem oferowania niesprawdzonych terapii, które mogą odciągać pacjentów od skutecznej diagnostyki i leczenia zgodnego z aktualną wiedzą medyczną.
– Zaufanie do systemu ochrony zdrowia musimy budować w oparciu o zapewnienie bezpieczeństwa pacjentom. Nie ma naszego przyzwolenia dla pseudonaukowych eksperymentów, które żerują na strachu i bezradności. Współczesna medycyna musi opierać się na faktach, aktualnej wiedzy naukowej i doświadczeniu specjalistów, a nie na manipulacji czy oszustwie. Przyjęte dziś przez rząd przepisy to potężne narzędzie do walki z pseudomedycyną i dezinformacją, które zagrażają życiu Polek i Polaków. Dzięki tym zmianom przywrócimy w ochronie zdrowia jasne zasady i uczciwość – podkreśla minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda.
Ustawa Lex szarlatan to silniejsze kompetencje Rzecznika Praw Pacjenta
Nowelizacja wzmacnia kompetencje Rzecznika Praw Pacjenta, który będzie mógł szybciej reagować na nielegalne i niebezpieczne praktyki, także wobec podmiotów działających bez wymaganych wpisów do rejestru. Zyska możliwość wydawania ostrzeżeń publicznych oraz decyzji tymczasowych nakazujących natychmiastowe wstrzymanie szkodliwych działań jeszcze przed zakończeniem postępowania. Wzmocniona zostaje także jego rola w postępowaniach cywilnych dotyczących naruszeń praw pacjenta, w tym spraw związanych ze śmiercią pacjenta.
Projekt przewiduje też wyższe kary – do 1 mln zł za naruszanie zbiorowych praw pacjentów oraz do 100 tys. zł za brak współpracy z Rzecznikiem. Kary będą mogły być nakładane także wtedy, gdy działalność zostanie zakończona tuż przed wydaniem decyzji.
– Dziś szarlatani wykorzystują nowe technologie i serwisy społecznościowe, aby manipulować lękiem, bezradnością i nadzieją pacjentów szukających pomocy. Szerzona przez nich pseudowiedza prowadzi do chaosu, utraty zdrowia i oszustw opartych na fałszywej nadziei. Państwo nie może być bierne wobec tych, którzy zarabiają na dezinformacji medycznej. Nowe przepisy pozwolą mocniej stanąć po stronie pacjentów i ich rodzin, będących ofiarami oszustw medycznych. Lex Szarlatan to ochrona obywateli, oparta na wiedzy, odpowiedzialności i prawie do rzetelnej informacji – dodaje Bartłomiej Chmielowiec, Rzecznik Praw Pacjenta.
Ważnym elementem nowych przepisów jest jasne rozdzielenie działalności legalnej od praktyk szkodliwych. Projekt nie ogranicza takich aktywności jak zielarstwo, kosmetologia, podologia, joga czy masaż. Ustawa uderza wyłącznie w sytuacje, w których niesprawdzonym metodom przypisuje się bezpodstawnie działanie lecznicze lub gdy ich promowanie nakłania chorych do rezygnacji z diagnostyki i konwencjonalnych terapii.
– Nie możemy pozwalać, by fałszywe autorytety budowały zasięgi kosztem ludzkiego życia. Walka z dezinformacją to fundament nowoczesnego systemu ochrony zdrowia opartego na zaufaniu i faktach. Chroniąc pacjentów przed dezinformacją i oszustwem, nie tylko chronimy ich zdrowie i życie, ale także przywracamy wiarę w skuteczną medycynę – mówi wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka.
Nowe przepisy mają wejść w życie po 3 miesiącach od ich ogłoszenia. Dzięki nim pacjenci zyskają realne wsparcie w walce z nieuczciwymi praktykami, a Rzecznik Praw Pacjenta – skuteczne narzędzia, by stać na straży ich życia i zdrowia.
BAZA WIEDZY: ONKOLOGIA NIEKONWENCJONALNA

Lex Szarlatan – fakty i mity o ustawie
Czy to oznacza, iż tylko lekarz będzie mógł mówić o zdrowiu?
Nie chodzi ani o samą edukację zdrowotną, ani o każde mówienie o zdrowiu. O zdrowiu mogą mówić także profesjonaliści, edukatorzy czy organizacje społeczne. Granica przebiega tam, gdzie edukacja zmienia się w udawanie leczenia albo oferowanie niesprawdzonych metod jako skutecznych terapii. Można mówić o profilaktyce i bezpieczeństwie, ale nie można bez podstaw twierdzić, iż dana metoda leczy chorobę. Pamiętajmy też, iż celem projektu nie jest ograniczanie swobody wypowiedzi na tematy zdrowotne, a ograniczanie dezinformacji medycznej czynionej wyłącznie przez osoby lub podmioty które czerpią z tego korzyści finansowe lub osobiste
Czy lex szarlatan to cenzura internetu?
Nie. Projekt nie dotyczy prywatnych opinii ani debaty publicznej jako takiej. Chodzi o publiczne i przede wszystkim komercyjne promowanie niesprawdzonych metod jako skutecznych w leczeniu chorób, mimo braku potwierdzenia w aktualnej wiedzy medycznej, czyli w EBM (Evidence Based Medicine).
Czy ustawa lex szarlatan uderzy w influencerów zdrowotnych?
Może dotyczyć influencerów, którzy sprzedają lub promują metody jako leczenie chorób bez podstaw naukowych, np. „kup mój kurs i wylecz depresję” albo „ta metoda usuwa raka”. Nie chodzi o zwykłe treści o stylu życia.
Czy akupunktura albo medycyna tradycyjna będą automatycznie uznane za pseudomedycynę?
Nie automatycznie. Liczy się sposób przedstawiania metody, jej kontekst i bezpieczeństwo pacjenta. Czym innym jest wsparcie komfortu, a czym innym obiecywanie wyleczenia choroby lub zniechęcanie do leczenia medycznego.
Czy przepisy z lex szarlatan utrudnią prowadzenie działalności małym firmom?
Nie utrudni uczciwej działalności. Małe gabinety, sklepy i usługi okołozdrowotne mogą działać, jeżeli nie wprowadzają pacjentów w błąd i nie udają leczenia chorób. Celem są praktyki oparte na fałszywej nadziei i strachu.
Czy Rzecznik Praw Pacjenta będzie mógł karać każdego, kto powie coś niezgodnego z oficjalną linią?
Nie. Postępowanie ma dotyczyć konkretnych praktyk, a nie dowolnych wypowiedzi czy zachowań. Chodzi m.in. o podejmowanie działań zdrowotnych bez kwalifikacji, oferowanie i stosowanie metod fałszywie przedstawianych jako leczenie, działalność leczniczą bez wymaganego wpisu oraz medyczną dezinformację zagrażającą pacjentom
źródła: MZ, RPP, PAP
Post Lex szarlatan – projekt ustawy dotyczącej pseudomedycyny i dezinformacji pojawił się poraz pierwszy w Zwrotnikraka.pl.














