Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej już na wstępie swojego stanowiska podkreśla, iż projekt nowelizacji dotyczy zagadnienia o istotnym znaczeniu społecznym. Zdaniem lekarzy zmiany w zasadach reklamy aptek mają bezpośredni wpływ na zachowania zdrowotne pacjentów, a pośrednio na funkcjonowanie całego systemu ochrony zdrowia.
– Proponowana nowelizacja ustawy dotyczy kwestii niezwykle istotnej z punktu widzenia interesu społecznego i zmierza w kierunku, który należy ocenić jako niewłaściwy. – wskazują lekarze.
Samorząd lekarski nie kwestionuje samego faktu konieczności zmiany przepisów. Jednocześnie zaznacza jednak, iż sposób implementacji wyroku TSUE powinien być możliwie ostrożny i uwzględniać specyfikę rynku leków. Ten ich zdaniem w przeciwieństwie do wielu innych sektorów, pozostaje ściśle związany z bezpieczeństwem zdrowotnym obywateli.
Obawy o wzrost konsumpcji leków
Lekarze w swom stanowisku wskazują przede wszystkim na ryzyko dalszego zwiększenia konsumpcji leków w Polsce. W przyjętym stanowisku Prezydium NRL wskazuje, iż dopuszczenie reklamy aptek, choćby w ograniczonym zakresie, może prowadzić do intensyfikacji sprzedaży produktów leczniczych. Ostrzegają także przed rozwojem sprzedaży wysyłkowej. Jak zauważają lekarze, mechanizmy marketingowe są z natury nastawione na stymulowanie popytu. W przypadku leków może to oznaczać zachęcanie pacjentów do zakupów. Te nie zawsze wynikają z rzeczywistej potrzeby zdrowotnej, ale z atrakcyjnie sformułowanego przekazu reklamowego.
– Zachęty sprzedażowe, nachalne reklamy i innego rodzaju działania promocyjne mogą negatywnie wpływać na decyzje zakupowe pacjentów i tym samym prowadzić do nadużywania leków, co stanowi realne zagrożenie dla ich zdrowia. – możemy przeczytać w stanowisku NIL.
Zdaniem lekarzy problem ten jest szczególnie istotny w kraju, w którym już dziś obserwuje się wysokie spożycie leków, w tym preparatów dostępnych bez recepty.
Leki to nie zwykły towar
Samorząd lekarski konsekwentnie podkreśla również, iż produkty lecznicze nie powinny być traktowane na równi z innymi dobrami konsumpcyjnymi. Z tego punktu widzenia apteka nie jest zwykłym punktem sprzedaży detalicznej. Reklama, która z definicji ma charakter perswazyjny, może zaburzać ten model. W efekcie przesuwa akcent z opieki farmaceutycznej i racjonalnej farmakoterapii w stronę realizacji celów stricte sprzedażowych.
Lekarze zwracają uwagę, iż podobna logika leży u podstaw obowiązującego zakazu reklamy podmiotów wykonujących działalność leczniczą. Celem tych regulacji jest ochrona pacjenta przed presją marketingową w obszarze, w którym decyzje powinny być podejmowane w oparciu o wiedzę medyczną, a nie atrakcyjność oferty.
– Leki nie są przecież zwykłym towarem handlowym. Z podobnych względów w ustawie o działalności leczniczej zakazano reklamy podmiotów wykonujących działalność leczniczą. W ochronie zdrowia chodzi o to, aby pacjent kierował się realną potrzebą zdrowotną, a jego decyzje były podyktowane względami jakości udzielanych świadczeń, a nie skutecznością docierającego do niego przekazu reklamowego. – wskazuje NIL
Co dokładnie zakłada projekt nowelizacji ustawy o zakazie reklamy aptek?
Projekt ustawy nowelizującej Prawo farmaceutyczne opublikowano w grudniu 2025 r. Stanowi odpowiedź na wyrok TSUE, który uznał całkowity zakaz reklamy aptek za niezgodny z prawem unijnym. Nowe przepisy mają zastąpić dotychczasowe rozwiązania bardziej elastycznym modelem. Ma być on oparty na szczegółowych ograniczeniach treści i formy reklamy.
Projekt przewiduje uchylenie dotychczasowego art. 94a w jego obecnym brzmieniu, a tym samym zniesienie całkowitego zakazu reklamy aptek i punktów aptecznych. Jednocześnie ustawodawca proponuje wprowadzenie katalogu warunków, które mają ograniczyć ryzyko nadużyć i nadmiernej komercjalizacji działalności aptecznej.
Zgodnie z uzasadnieniem projektu cel nowych regulacji to dopuszczenie reklamy o charakterze informacyjnym, przy jednoczesnym wyeliminowaniu przekazów, które mogłyby wprowadzać pacjentów w błąd lub wywierać na nich presję zakupową.
Projekt ustawy szczegółowo określa praktyki, które pozostaną zakazane. Reklama apteki nie będzie mogła m.in.:
- oferować korzyści materialnych lub niematerialnych w zamian za zakup produktów,
- przyjmować formy reklamy porównawczej,
- być kierowana do dzieci i młodzieży ani wykorzystywać ich wizerunku,
- odwoływać się do autorytetu osób wykonujących zawody medyczne lub sugerować takie wykształcenie,
- wywoływać lęku, poczucia zagrożenia lub presji,
- sugerować, iż brak skorzystania z oferty apteki może prowadzić do pogorszenia stanu zdrowia,
- naruszać zasad etyki zawodowej farmaceutów.
W praktyce oznacza to m.in. brak możliwości prowadzenia programów lojalnościowych, akcji rabatowych czy wykorzystywania w reklamach postaci farmaceutów występujących w „białym fartuchu”.
Projekt zakłada również zmianę wysokości kar administracyjnych za naruszenie przepisów dotyczących reklamy aptek. Maksymalna kara pieniężna ma wzrosnąć z 50 tys. do 100 tys. zł. Zdaniem projektodawcy wyższe sankcje mają pełnić funkcję prewencyjną w sytuacji, gdy reklama stanie się co do zasady dopuszczalna. (
Źródło: NIL














