Maleńki Kubuś ma zaledwie 10 miesięcy, a jego życie już stało się pasmem cierpienia i bólu. Chłopczyk trafił najpierw do szpitala w Brzozowie, a potem do Rzeszowa, gdzie lekarze z przerażeniem odkryli skalę jego obrażeń. Złamane rączki, urazy głowy, niedożywienie – lista jest długa i wstrząsająca. Diagnoza nie pozostawiła wątpliwości: syndrom dziecka maltretowanego. Rodzice już zostali aresztowani. Tymczasem 28-letnia matka jest w ciąży i spodziewa się kolejnego dziecka.