Szpital coraz częściej pełni rolę zastępczą wobec domu albo opieki środowiskowej. Trafiają tam osoby starsze, które nie wymagają leczenia, ale nie mają zapewnionego wsparcia w miejscu zamieszkania. Skala zjawiska sprawiła, iż sprawą zajęły się instytucje centralne, a planowane rozwiązania mają charakter systemowy.
REKLAMA
Zobacz wideo Hołownia przedstawił pomysł na usprawnienie NFZ. "Dlaczego Polacy do śmierci muszą stać w kolejkach do lekarza?"
Szpital jako ostatnia deska ratunku. Brak opieki wypycha seniorów na oddziały
Do placówek medycznych trafiają osoby w podeszłym wieku głównie dlatego, iż w ich otoczeniu brakuje kogoś, kto mógłby się nimi zająć. Zespoły ratownictwa medycznego są wzywane nie z powodu choroby, ale złych warunków mieszkaniowych i zaniedbań opiekuńczych. Często inicjatywa wychodzi od pracowników pomocy społecznej, którzy nie mają innych narzędzi szybkiej interwencji. Problem nie kończy się na przyjęciu do szpitala. Po zakończeniu leczenia rodziny nierzadko odmawiają odbioru seniora, co prowadzi do zajmowania łóżek bez wskazań medycznych. Skutkiem są dłuższe kolejki, wyższe koszty oraz ograniczony dostęp do świadczeń dla pacjentów wymagających pilnej pomocy.
Wola pacjenta schodzi na dalszy plan. Seniorzy nie mogą wrócić do domu
Szczególnie trudna sytuacja dotyczy osób w opiece paliatywnej, które chcą spędzić ostatni etap życia w znanym otoczeniu. Zdarza się, iż decyzje rodzin całkowicie blokują powrót chorego do domu, mimo jego wyraźnej woli. Personel medyczny ma w takich przypadkach ograniczone możliwości działania. Problem nasila się w okresach świątecznych i wakacyjnych. Niedobory w opiece długoterminowej powodują, iż szpital bywa traktowany jako miejsce zastępcze, a nie przestrzeń leczenia. Pokazuje to skalę niewydolności systemu poza murami placówek medycznych.
Interwencja Rzecznika Praw Obywatelskich ujawniła skalę problemu. Resort wskazuje na luki systemowe
Sprawą zajął się zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich, który zwrócił uwagę na naruszenia praw osób starszych. Główne przyczyny problemu to niedofinansowanie opieki długoterminowej oraz brak miejsc w domach pomocy społecznej. Do tego dochodzi długi czas oczekiwania na wsparcie instytucjonalne. W odpowiedzi powołano międzyresortowy zespół zajmujący się wypracowaniem rozwiązań. Prace obejmują nie tylko zdrowie, ale też pomoc społeczną i wsparcie rodzin opiekujących się seniorami. Celem jest połączenie dziś rozproszonych kompetencji.
Nowa ustawa ma stworzyć łańcuch odpowiedzialności. Każde zgłoszenie ma mieć ciąg dalszy
Projekt ustawy o opiece długoterminowej jest na końcowym etapie prac legislacyjnych. Kluczowym założeniem jest obowiązkowa kooperacja szpitali, pomocy społecznej i ratownictwa medycznego. Informacje o osobach niesamodzielnych mają być przekazywane natychmiast, bez uznaniowości. Centralną rolę ma pełnić koordynator ds. opieki długoterminowej. Jego zadaniem będzie pilnowanie, by senior nie zniknął między instytucjami i zawsze trafił do odpowiedniej formy wsparcia. Nowe przepisy mają wejść w życie po okresie przygotowawczym, który pozwoli dostosować systemy i procedury.












