Postawa lekarza powinna dawać pacjentce oparcie w decydowaniu o dalszym losie jej ciąży. Zobowiązanie do odpowiadania za zdrowie i życie nienarodzonego dziecka nie zmienia faktu, iż dobro matki pozostanie najważniejsze – wyjaśniają eksperci samorządu lekarskiego.
Komisja Etyki Lekarskiej Naczelnej Rady Lekarskiej podjęła się interpretacji przepisów zawartych w art. 39. znowelizowanego Kodeksu Etyki Lekarskiej, dotyczący opieki nad kobietą w ciąży - pisze portal Prawo.pl.
KE NRL przyznaje, iż ludzka prokreacja w większości kultur należy do zagadnień, z którymi wiążą się najwyższe wartości takie jak życie, zdrowie i powodzenie jednostek i zbiorowości. Z uwagi na różnice światopoglądowe we współczesnych społeczeństwach prokreacja stanowi jeden z najbardziej kontrowersyjnych tematów, stąd też zajmowała i zajmuje ważne miejsce w tworzeniu regulacji tak dla lekarzy, jak i instytucji za to odpowiedzialnych z ramienia państwa.
Z wrażliwością bez dogmatów
Jak pisze Prawo.pl, specjaliści nie pozostawiają wątpliwości, iż artykuł ten podkreśla etyczne zobowiązanie lekarza do szacunku dla początku życia ludzkiego, ale nie w duchu światopoglądowego dogmatu, ale jako wyraz wrażliwości zawodowej.
Zgodnie z art. 2 KEL powołaniem lekarza jest ochrona życia i zdrowia ludzkiego. W pojęciu ochrony życia ludzkiego zawiera się troska o życie ludzkie szeroko rozumiane, w tym dbanie o tożsamość gatunku człowieka, który to wymóg znajdujemy w art. 1 Europejskiej Konwencji Bioetycznej oraz troska o bezpieczne przekazywanie życia. Ponadto art. 39 KEL respektuje szeroko pojętą wolność prokreacyjną, wypływającą z praw człowieka, w tym prawa do prywatności, prawa do założenia rodziny i decydowania o jej kształcie. W praktyce oznacza to unikanie instrumentalizacji ciąży i nakaz traktowania kobiety ciężarnej jako pacjentki, której decyzje i zdrowie mają bezpośredni wpływ na życie jej dziecka.
Szczególna odpowiedzialność i zasada podwójnej troski
Jak wskazują eksperci KE NRL, doniosła misja, jaką jest ochrona życia ludzkiego oraz opieka nad kobietą ciężarną, przy sprawowaniu której lekarz odpowiada za życie i zdrowie równocześnie matki i dziecka, powiązanych nierozerwalną zależnością życia dziecka i zdrowia matki, powoduje, iż nie mamy do czynienia z prostą sumą, ale ze znacznie wyższym poziomem odpowiedzialności. Opisane w art. 39 ust. 1 KEL zobowiązania dotyczą każdego lekarza, podejmującego się leczenia kobiety w ciąży, niezależnie od specjalizacji.
W aktualnym brzmieniu art. 39 KEL mówi się o zasadzie podwójnej troski, gdyż każda interwencja (farmakoterapia, diagnostyka, hospitalizacja) powinna uwzględniać dobro zarówno kobiety, jak i dziecka. Lekarz powinien dążyć do równoważenia ryzyka i korzyści w taki sposób, aby nie narażać zdrowia płodu przy jednoczesnym poszanowaniu autonomii pacjentki. Wytyczne dla lekarza uczestniczącego w procedurach związanych z procesami przekazywania życia ludzkiego powinny zostać rozszerzone o aspekt włączenia w te działania także postawy wspierającej decyzję samej kobiety w sytuacjach granicznych, by postawa lekarza dawała oparcie w decydowaniu o dalszym losie jej ciąży.
Rzetelność przekazywanej wówczas informacji będzie przecież miała określone skutki na dalszy przebieg ciąży. Zobowiązanie do odpowiadania za zdrowie i życie nienarodzonego dziecka nie zmienia faktu, iż dobro matki pozostanie najważniejsze, gdyż to właśnie jej dobrostan determinuje w pierwszej kolejności dobrostan jej potomstwa.
Komisja dużo miejsce poświęciła też sposobom przekazywania informacji. Twierdzi, iż aby należycie uwzględnić zróżnicowanie światopoglądowe członków społeczeństwa, udzielana informacja dotycząca procesów zapładniania, metod regulacji poczęć oraz diagnostyki i leczenia w tym obszarze medycyny powinna być możliwie kompleksowa i szczegółowa, tłumacząc niuanse wykorzystania technik wspomagających i możliwe skutki uboczne, jak i ryzyka z nimi związane.