Książki 2025, które naprawdę weszły do rozmowy publicznej

elblag24.pl 2 godzin temu

Rok 2025 w literaturze był momentem, w którym kilka tytułów wyszło daleko poza rubryki kulturalne. O powieści „Kandydat” Jakuba Żulczyka dyskutowano w kontekście realnej polityki i kondycji polskiej demokracji, „Null” Szczepana Twardocha stał się jednym z najczęściej przywoływanych literackich komentarzy do wojny w Ukrainie, a reporterska książka „Przepraszam za brzydkie pismo. Pamiętniki wiejskich kobiet” Antoniny Tosiek uruchomiła szeroką rozmowę o klasie, pamięci i niewidzialnej pracy kobiet na polskiej wsi.

Te tytuły nie funkcjonowały wyłącznie jako „gorące premiery” – stały się punktami odniesienia w rozmowie o pracy, zdrowiu, instytucjach i pamięci zbiorowej. O ich znaczeniu decydowała nie kampania marketingowa, ale zdolność do porządkowania złożonych zjawisk społecznych.

Instytucje jako temat literackiej analizy

Jednym z dominujących nurtów 2025 roku była literatura opisująca mechanizmy działania instytucji publicznych i prywatnych – od Pałacu Prezydenckiego po muzeum narodowe. Autorzy skupiali się na strukturze systemu: procedurach, hierarchiach, ograniczeniach prawnych i ekonomicznych. Jednostkowe historie służyły jako przykład szerszego problemu, a nie cel sam w sobie.

Dobrym przykładem jest „Kandydat” Żulczyka – polityczny thriller rozgrywający się w trakcie jednej bezsennej nocy przed drugą turą wyborów prezydenckich. Widzimy tu prezydenta, który w sondażach jest faworytem, ale w cztery oczy mierzy się z własnym wypaleniem, lękiem i świadomością, jak bardzo jest zakładnikiem logiki systemu. Powieść działa jednocześnie jako psychologiczny portret człowieka u władzy i chłodna analiza mechanizmów kampanii, PR-u oraz rozmytej odpowiedzialności w nowoczesnym państwie.

Na innym biegunie, ale w tej samej logice „instytucjonalnej”, znajduje się „Najdroższa. Podwójne życie Damy z gronostajem” Katarzyny Bik – biografia słynnego obrazu Leonarda da Vinci i równocześnie opowieść o tym, jak państwo, Kościół, kolekcjonerzy i muzealne procedury decydują o losie jednego dzieła sztuki. To książka o sporach kompetencyjnych, prestiżu, polityce pamięci i o tym, jak decyzje podjęte w gabinetach wpływają na wyobraźnię całego społeczeństwa.

W tym samym porządku można czytać reportaż „Heweliusz. Tajemnica katastrofy na Bałtyku” – rekonstrukcję największej katastrofy promu w powojennej Polsce. Autor nie zatrzymuje się na dramacie jednostek; pokazuje także, jak działają (lub zawodzą) instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo, nadzór i wyciąganie wniosków po tragedii.

Taki sposób pisania sprzyja merytorycznej debacie. Zamiast czystego emocjonalnego sporu pojawia się analiza modelu funkcjonowania szkoły, szpitala, rynku pracy czy państwowych służb. W ofercie, którą prezentuje Księgarnia Znak, wyraźnie widać obecność książek budujących właśnie tego typu narrację – opartą na argumentach, źródłach i konsekwentnym wyjaśnianiu zależności. To one najczęściej stają się przedmiotem dyskusji wykraczającej poza środowisko literackie.

Praca i zdrowie w perspektywie systemowej

Drugim istotnym obszarem była tematyka pracy i zdrowia psychicznego. W 2025 roku wyraźnie zmienił się sposób jej opisywania. Zamiast poradników skoncentrowanych na indywidualnej „skuteczności” pojawiły się publikacje analizujące relację między środowiskiem zawodowym, presją produktywności a kondycją psychiczną.

Jedną z takich książek jest „Nie wszystko musisz naprawiać. O akceptacji siebie i mitach wokół psychoterapii” Urszuli Struzikowskiej-Marynicz. Autorka rozprawia się z przekonaniem, iż każda trudność powinna natychmiast zostać „naprawiona”, najlepiej w kilka kroków i według checklisty z mediów społecznościowych. Zamiast tego proponuje myślenie o zdrowiu psychicznym jako o procesie, który jest zanurzony w szerszym kontekście – klasowym, ekonomicznym, rodzinnym. To nie człowiek jest „uszkodzony”, ale często warunki, w jakich próbuje funkcjonować.

Podobną zmianę perspektywy widać w literaturze faktu poświęconej pracy opiekuńczej, wypaleniu zawodowemu, kryzysowi w ochronie zdrowia czy relacji między pracą a klimatem. Autorzy coraz częściej pokazują, iż przeciążenie, niestabilność zatrudnienia czy wieczna presja efektywności są elementem szerszego modelu organizacji pracy, a nie indywidualnej „nieporadności” konkretnego pracownika.

Takie ujęcie rozszerza pole debaty i pozwala uniknąć uproszczeń. Czytelnik otrzymuje nie tylko opis problemu, ale także narzędzia do jego zrozumienia: język, którym można opisać własne doświadczenie, i świadomość, iż osobisty kryzys często ma systemowe źródła.

Pamięć i tożsamość jako wspólne doświadczenie

Trzecim ważnym nurtem była refleksja nad pamięcią i tożsamością – rozumianymi nie jako prywatny sentyment, ale wspólne doświadczenie, które wpływa na politykę, edukację i sposób mówienia o kraju.

Tu szczególnie mocno wybrzmiał reportaż „Przepraszam za brzydkie pismo. Pamiętniki wiejskich kobiet” Antoniny Tosiek. Autorka sięga po kilkaset pamiętników mieszkanek polskiej wsi, pisanych na przestrzeni dziesięcioleci, i z tych „brzydkich” zapisków układa wielką opowieść o pracy, przemocy, aspiracjach i wstydzie. Książka pokazuje, jak bardzo historia opowiadana dotąd „z góry” – z perspektywy elit – pomijała głosy kobiet z małych miejscowości. Po premierze to właśnie o niej mówiono w kontekście pytań: kto ma prawo do opowieści o Polsce i czyje doświadczenie jest w ogóle słyszalne.

Na styku pamięci, sztuki i tożsamości narodowej funkcjonuje wspomniana „Najdroższa. Podwójne życie Damy z gronostajem”. To fascynująca biografia obrazu, która równocześnie jest opowieścią o tym, jak wokół jednego dzieła sztuki buduje się narracje o narodzie, prestiżu, własności i stracie. Książka wchodzi w dialog z publiczną debatą o tym, czym jest dziedzictwo i kto powinien o nim decydować.

Takie tytuły funkcjonują równolegle w przestrzeni literackiej i społecznej. Są omawiane w mediach, klubach książki i na spotkaniach autorskich, bo dotykają doświadczeń szerokich grup odbiorców. Literatura pełni tu rolę narzędzia interpretacyjnego – pomaga nazwać to, co wielu z nas czuje, ale nie potrafi ująć w słowa.

Jak rozpoznać książkę, która realnie wpływa na debatę

Nie każda publikacja szeroko komentowana w momencie premiery utrzymuje znaczenie w dłuższej perspektywie. O wpływie na rozmowę publiczną można mówić wtedy, gdy książka spełnia kilka warunków:

  • wprowadza pojęcia lub argumenty, które wracają poza kontekstem literackim – tak jak „kandydat” Żulczyka bywa przywoływany w dyskusjach o prezydenturze czy kampaniach wyborczych,
  • utrzymuje zainteresowanie czytelników przez wiele miesięcy, a nie tylko podczas tygodnia premier,
  • staje się punktem odniesienia w mediach i branżowych debatach – jak „Null” w rozmowach o wojnie, traumie i męskiej tożsamości,
  • łączy przystępność języka z rzetelną analizą zjawisk – na przykład tak jak Tosiek, która z materiału źródłowego buduje i literaturę, i ważne świadectwo społeczne.

Pomocnym punktem odniesienia jest zestawienie „100 bestsellerów 2025”. Pozwala ono sprawdzić, które tytuły utrzymywały uwagę odbiorców i funkcjonowały jednocześnie w sprzedaży oraz w debacie. Popularność nie przesądza o wartości, ale w połączeniu z obecnością w dyskusji stanowi istotny wskaźnik wpływu.

Znaczenie literatury w 2025 roku – i rola Księgarni Znak

Książki, które naprawdę weszły do rozmowy publicznej w 2025 roku, łączyła jedna cecha: zdolność do porządkowania doświadczeń społecznych. Nie oferowały prostych odpowiedzi ani jednoznacznych ocen. Przedstawiały mechanizmy, wskazywały zależności, oddawały głos tym, którzy dotąd pozostawali na marginesie – i zostawiały przestrzeń do dalszej dyskusji.

Dla czytelnika oznacza to konieczność świadomego wyboru. Warto sięgać po publikacje, które wyjaśniają, a nie jedynie komentują. Właśnie takie książki – czy to powieści polityczne, reportaże o katastrofach i instytucjach, czy osobiste eseje o terapii i wypaleniu – mają największą szansę pozostać w obiegu dłużej niż jeden sezon i realnie wpływać na sposób, w jaki opisujemy wspólne problemy.

Dobrze dobrana oferta księgarni internetowej pomaga w tym wyborze. W katalogu Księgarni Znak obok głośnych premier można znaleźć tytuły nagradzane, dyskutowane w mediach i klubach książki – takie jak „Kandydat”, „Null”, „Przepraszam za brzydkie pismo”, „Najdroższa” czy „Heweliusz”. To one pokazują, iż literatura wciąż jest jednym z najważniejszych miejsc, w których uczymy się rozumieć świat.

Idź do oryginalnego materiału