Jeszcze kilka lat temu temat zdrowia psychicznego studentów kierunków medycznych funkcjonował głównie jako „problem indywidualny”. Dziś coraz trudniej udawać, iż go nie ma. Wypalenie, przewlekły stres, zaburzenia lękowe, depresja czy poczucie całkowitego przeciążenia pojawiają się w rozmowach studentów farmacji coraz częściej. Problem polega jednak na tym, iż system akademicki przez cały czas reaguje zbyt wolno – a czasem wcale.
„Na farmacji trzeba sobie radzić”
To zdanie od lat powraca w środowisku akademickim niczym nieformalna zasada studiowania. Problem w tym, iż takie podejście utrwala przekonanie, iż proszenie o pomoc jest oznaką słabości. Wielu studentów nie mówi otwarcie o swoich trudnościach, bo obawia się stygmatyzacji, niezrozumienia albo komentarzy w stylu: „wszyscy mają ciężko”.
Tymczasem skala problemu jest coraz lepiej widoczna także w badaniach naukowych. Autorzy publikacji dotyczącej zdrowia psychicznego studentów farmacji w Polsce zwracają uwagę, iż studenci kierunku są narażeni na „znaczący stres i presję”, które wpływają na pogorszenie dobrostanu psychicznego oraz jakości życia.
Uczelnie zaczęły dostrzegać, iż problem wpływa nie tylko na dobrostan studentów, ale również na rezygnacje ze studiów, absencje czy późniejsze wypalenie zawodowe pracowników ochrony zdrowia. Jak uczelnie medyczne podeszły do
Poznań – przykład najbardziej kompleksowego podejścia
Jednym z najczęściej wskazywanych przykładów realnego wsparcia jest w tej chwili Centrum Adaptacji i Wsparcia Psychicznego „Port” działające przy Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu. Centrum funkcjonuje od 2024 roku i oferuje między innymi pomoc psychologiczną, interwencję kryzysową, wsparcie adaptacyjne czy krótkoterminową pomoc terapeutyczną.
Uczelnia otwarcie komunikuje, iż problem zdrowia psychicznego studentów wymaga systemowego podejścia, a nie wyłącznie pojedynczych konsultacji. Na tle innych uczelni medycznych w Polsce Poznań wydaje się w tej chwili jednym z najbardziej zaawansowanych modeli wsparcia.
Warszawa – pomoc dostępna, ale głównie interwencyjna
Również Warszawski Uniwersytet Medyczny rozwija system wsparcia psychologicznego dla studentów. Funkcjonuje tam Uniwersytecka Poradnia Psychologiczna, która oferuje konsultacje psychologiczne, coaching czy trening radzenia sobie ze stresem. Co istotne, pomoc jest bezpłatna i dostępna również zdalnie.
Problem polega jednak na tym, iż uczelnia przez cały czas opiera się głównie na krótkoterminowych interwencjach. Trzy spotkania konsultacyjne mogą pomóc w kryzysie adaptacyjnym, ale dla części studentów to zdecydowanie za mało przy poważniejszych problemach psychicznych.
Gdańsk – wsparcie psychologiczne w ramach dostępności
Pomoc psychologiczną oferuje także Gdański Uniwersytet Medyczny. System pomocy psychologicznej obejmuje możliwość indywidualnych konsultacji oraz wsparcia dla osób znajdujących się w kryzysie psychicznym.
Wrocław – pomoc psychologiczna i psychiatryczna
Uniwersytet Medyczny im. Piastów Śląskich we Wrocławiu oferuje studentom bezpłatne konsultacje psychologiczne prowadzone przez pracowników Katedry Psychiatrii. Spotkania realizowane są zarówno stacjonarnie, jak i online. Uczelnia zapewnia także możliwość konsultacji psychiatrycznych dla części studentów zagranicznych.
Ten model pomocy obejmuje nie tylko wsparcie psychologiczne, ale również ścieżkę kierowania do psychiatry. Jednocześnie przez cały czas trudno mówić o pełnym systemie profilaktyki zdrowia psychicznego.
Łódź – wsparcie przez Biuro ds. Osób Niepełnosprawnych
Pomoc psychologiczną oferuje również Uniwersytet Medyczny w Łodzi poprzez system wsparcia prowadzony przez Biuro ds. Osób Niepełnosprawnych. Konsultacje psychologiczne mają pomagać studentom w radzeniu sobie z trudnościami emocjonalnymi i stresem związanym ze studiowaniem.
Największy problem przez cały czas pozostaje ten sam
I właśnie tutaj pojawia się najważniejsze pytanie: czy uczelnie rzeczywiście rozwiązują problem, czy jedynie łagodzą jego skutki? Większość uczelni medycznych w Polsce zaczęła już oferować jakąś formę wsparcia psychologicznego. To ogromna zmiana względem sytuacji sprzed kilku lat.
Ale jednocześnie:
- liczba dostępnych specjalistów bywa niewystarczająca,
- wsparcie często ma charakter krótkoterminowy,
- uczelnie rzadko zmieniają organizację studiowania,
- nadal dominuje kultura „musisz sobie poradzić”.
I właśnie to wydaje się dziś największym problemem. Bo choćby najlepsza poradnia psychologiczna nie rozwiąże sytuacji, w której student przez pięć lat funkcjonuje w chronicznym przeciążeniu, permanentnym stresie i atmosferze ciągłej presji.
Uczelnie zaczęły mówić o problemie. Teraz muszą zrobić kolejny krok
Jeszcze kilka lat temu wiele uczelni medycznych praktycznie nie komunikowało żadnych działań dotyczących zdrowia psychicznego studentów. Dziś sytuacja wygląda wyraźnie lepiej. To ważna zmiana. Pytanie brzmi jednak, czy uczelnie są gotowe zrobić kolejny krok — czyli nie tylko pomagać studentom w kryzysie, ale również ograniczać źródła tego kryzysu.
Bo bez zmiany kultury studiowania choćby najlepiej działające centra wsparcia mogą okazać się jedynie próbą gaszenia pożaru, którego system akademicki sam częściowo podsyca.













