Kreml liczył na ropę jak na koło ratunkowe. Problem w tym, iż koło zaczyna tracić powietrze. I Putin może nie zdążyć dopłynąć do brzegu [ANALIZA]

wiadomosci.onet.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: Prezydent Rosji Władimir Putin podczas konferencji prasowej podsumowującej rok, Moskwa, Rosja, 19 grudnia 2025 r. W tle magazyn ropy naftowej Rosnieftu w Tuapse (zdj. poglądowe)


Rosja liczyła, iż w 2026 r. ropa utrzyma budżet na powierzchni — tymczasem Urals spadł do poziomów niewidzianych od czasów pandemicznego krachu. Do tego sankcje nie tylko "wiszą na papierze", ale coraz realniej przykręcają kurek eksportowy. W efekcie Moskwa musi sprzedawać surowiec z coraz większym rabatem, by w ogóle znaleźć chętnych. Kreml powtarza mantrę o stabilności i odporności gospodarki, ale na prowincji robi się nerwowo — w jednym z najbogatszych obwodów coraz głośniej mówi się o groźbie niewypłacalności. Putin coraz wyraźniej słyszy odgłos zbliżającej się zapaści.
Idź do oryginalnego materiału