Projekt zarządzenia prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia dotyczący zasad zawierania i realizacji umów w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej (AOS) zakłada istotne zmiany w rozliczaniu części badań diagnostycznych. Z dokumentu wynika, iż w przypadku tomografii komputerowej, rezonansu magnetycznego oraz badań endoskopowych – gastroskopii i kolonoskopii – po przekroczeniu limitów określonych w umowie, świadczenia wykonane u pacjentów powyżej 18. roku życia będą finansowane na mniej korzystnych zasadach.

– Zmiany w zasadach finansowania świadczeń zdrowotnych oceniamy negatywnie zarówno pod względem merytorycznym, jak i z uwagi na niedopuszczalne wprowadzanie regulacji wstecznie, z mocą obowiązywania od 1 stycznia 2026 r. – mówi Kacper Olejniczak, dyrektor departamentu ochrony zdrowia i sektora life sciences Konfederacji Lewiatan.
Proponowany w projekcie zarządzenia mechanizm rozliczania świadczeń ponad limit umowy, z zastosowaniem współczynnika 0,4, oznacza w praktyce powrót do limitowania świadczeń w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej. Choć formalnie placówki przez cały czas mogłyby przyjmować pacjentów ponad kontrakt, w rzeczywistości stanie się to nieopłacalne i będzie generować straty. W efekcie podmioty lecznicze najprawdopodobniej ograniczą tego typu świadczenia do minimum. Dla pacjentów oznacza to, iż po wyczerpaniu limitu dostęp do badań znacząco się wydłuży.
Propozycje NFZ stoją w sprzeczności z deklarowanymi od lat celami polityki zdrowotnej państwa, zwłaszcza z zapowiedziami skracania kolejek do specjalistów i badań diagnostycznych. Zamiast poprawy dostępności mogą one doprowadzić do jej pogorszenia i wydłużenia czasu oczekiwania pacjentów. Już dziś w wielu regionach na badania diagnostyczne finansowane przez NFZ czeka się od kilku tygodni do choćby kilkunastu miesięcy, szczególnie w przypadku endoskopii przewodu pokarmowego. Ograniczenie finansowania świadczeń ponad limit może ten problem jeszcze pogłębić. Proponowane rozwiązania są niespójne z kierunkami rozwoju systemu ochrony zdrowia oraz założeniami Krajowego Planu Transformacji na lata 2027–2031.
– Przedstawione zmiany mogą przynieść jedynie pozorne oszczędności, a w dłuższej perspektywie zwiększą koszty systemu ochrony zdrowia. Ograniczenie dostępu do diagnostyki ambulatoryjnej grozi tym, iż pacjenci będą trafiać do leczenia dopiero w zaawansowanym stadium choroby, często wymagającej kosztownej hospitalizacji. Zamiast ograniczać finansowanie badań, należałoby skupić się na kontroli zasadności kierowania na diagnostykę. Niepokój budzi fakt, iż proponowane zmiany mogą prowadzić do osłabienia systemowej strategii odwracania piramidy świadczeń, zakładającej wzmocnienie dostępu do podstawowej opieki zdrowotnej oraz diagnostyki. Tym bardziej jest to istotne w kontekście danych wskazujących, iż w Polsce liczba wykonywanych badań diagnostycznych pozostaje niższa niż średnia w krajach Unii Europejskiej – mówi Michał Rybak, dyrektor generalny Pracodawców dla Zdrowia.
– Projekt zakłada, iż nowe zasady finansowania będą obowiązywać wstecznie – od początku 2026 roku. To oznacza zmianę reguł w trakcie roku rozliczeniowego, mimo iż placówki od stycznia realizują świadczenia według dotychczasowych warunków. Takie działanie podważa stabilność i przewidywalność systemu oraz narusza zasadę zaufania do państwa – dodaje Kacper Olejniczak.
Konfederacja Lewiatan
















