Koniec mitu Doliny Krzemowej? Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze… zwykłą kawą

imagazine.pl 2 godzin temu

Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, iż mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję.

Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.

Gwoźdź do trumny mikrodawkowania?

Australijska firma biofarmaceutyczna MindBio Therapeutics chciała udowodnić, iż mikrodawki LSD leczą poważne zaburzenia depresyjne (MDD). Przeprowadzili więc jedno z najbardziej rygorystycznych badań w historii (faza 2B): potrójnie ślepą próbę z tzw. „aktywnym placebo”. W badaniu wzięło udział 89 dorosłych pacjentów. Przez 8 tygodni część dostawała mikrodawki LSD (4-20 mikrogramów), a część pigułki z kofeiną (żeby czuli lekkie pobudzenie i nie domyślili się, iż są w grupie kontrolnej).

Wyniki? Zaskakujące. Grupa przyjmująca placebo (kofeinę) osiągnęła lepsze wyniki w klinicznej skali depresji (MADRS) niż grupa przyjmująca LSD.

Justin Hanka, CEO MindBio, nie owija w bawełnę:

„To prawdopodobnie gwóźdź do trumny wykorzystania mikrodawkowania w leczeniu depresji klinicznej. Poprawia ono samopoczucie, ale nie w stopniu klinicznie istotnym”.

Potęga placebo

Badanie to potwierdza teorię, którą sceptycy głosili od dawna: mikrodawkowanie działa głównie dlatego, iż wierzymy, iż działa. Skoro pacjenci w grupie kontrolnej czuli lekkie pobudzenie po kofeinie, ich mózg interpretował to jako działanie „cudownego leku”, co w efekcie realnie poprawiało ich stan psychiczny. To potężna lekcja o sile ludzkiego umysłu (i skuteczności kawy).

Biznesowy zwrot akcji

Najlepszym podsumowaniem tej porażki jest decyzja samego prezesa MindBio. Justin Hanka przyznał w wywiadzie, iż „gdyby 6 lat temu wiedział to, co wie dzisiaj, nie zainwestowałby w to milionów”. Czym teraz zajmie się firma? Tworzeniem aplikacji „Booze A.I.”, która po głosie rozpozna, czy jesteś pijany. Mikrodawkowanie trafia do kosza.

Dla wszystkich, którzy szukają cudownego sposobu na poprawę nastroju w poniedziałek rano: wygląda na to, iż espresso z ekspresu jest równie skuteczne, co nielegalne substancje, a przy tym znacznie tańsze i smaczniejsze. I legalne.

„Dr Google” traci dyplom. AI usuwane z wyników medycznych po serii groźnych błędów

Jeśli artykuł Koniec mitu Doliny Krzemowej? Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze… zwykłą kawą nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

Idź do oryginalnego materiału