Skrajna prawica ostro krytykuje pomysł porodów na SOR-ach, Strajk Kobiet apeluje do premiera, a Ministerstwo Zdrowia nie prostuje chaosu. W kakofonii giną fakty i odpowiedzi na podstawowe pytanie: co naprawdę oznacza opieka położnych w szpitalach bez porodówek i dlaczego straszenie kobiet nie ma nic wspólnego z troską o ich bezpieczeństwo?