Pacjent może wejść do gabinetu dentystycznego spokojnym krokiem, rzeczowo odpowiadać na pytania i bez wahania usiąść na fotelu. Nie oznacza to jednak, iż nie towarzyszą mu obawy. Lęk stomatologiczny często pozostaje niewidoczny – aż do momentu, gdy pacjent odwołuje kolejną wizytę, przerywa zaplanowane leczenie albo wraca dopiero wtedy, gdy pojawią się silne dolegliwości bólowe.
Zespół stomatologiczny nie ma wpływu na wcześniejsze negatywne doświadczenia pacjenta związane z leczeniem, może jednak sprawić, by obecna wizyta wyglądała inaczej. Spokojne i rzeczowe wyjaśnianie kolejnych etapów, przekazanie pacjentowi części kontroli oraz uważne słuchanie nie są jedynie przejawem uprzejmości. To narzędzia, które pomagają ograniczyć napięcie i zwiększają szansę na kontynuowanie leczenia.
Lęk, którego nie widać od razu
Nie każdy pacjent powie wprost, iż boi się leczenia. Niektórzy próbują ukryć napięcie, inni żartują, zmieniają temat albo zapewniają, iż „wszystko jest w porządku”. Sygnałem może być również unikanie kontaktu wzrokowego, zaciskanie dłoni, nadmierna rozmowność, wielokrotne pytania o czas trwania zabiegu lub trudność z podjęciem decyzji.
Także rezygnacja z kolejnej wizyty nie musi wynikać z braku troski o zdrowie. Lęk może uruchamiać prosty mechanizm. Pacjent odkłada wizytę kontrolną, ponieważ chce uniknąć stresu. Stan jamy ustnej stopniowo się pogarsza, a przyszłe leczenie może okazać się bardziej złożone. Perspektywa powrotu do gabinetu budzi więc jeszcze większe obawy.
Ten mechanizm można przerwać już podczas pierwszego kontaktu. Zamiast zakładać, iż milczący pacjent czuje się komfortowo, warto zapytać: „Czy jest coś, co szczególnie Pana niepokoi przed rozpoczęciem wizyty?”. Takie pytanie nie sugeruje słabości i nie ocenia. Pokazuje natomiast, iż w gabinecie można mówić o swoich obawach bez wstydu.
Lęk stomatologiczny nasila się szczególnie wtedy, gdy sytuacja wydaje się nieprzewidywalna, niebezpieczna i niemożliwa do kontrolowania przez pacjenta. Dlatego jednym z głównych zadań komunikacji w gabinecie jest ograniczenie poczucia niepewności.
Przewidywalność obniża napięcie
Dla zespołu stomatologicznego większość czynności wykonywanych podczas wizyty jest dobrze znana i powtarzalna. Dla pacjenta natomiast dźwięk urządzeń, zmiana pozycji fotela lub sięgnięcie po nieznany instrument mogą być sygnałem, iż za chwilę pojawi się ból. Z tego powodu każdy kolejny etap warto rozpoczynać od krótkiego wyjaśnienia. Prosty komunikat: „Teraz oczyszczę powierzchnię zęba. Może Pan poczuć chłód i delikatny nacisk” zajmuje parę sekund, ale daje pacjentowi jasną informację, czego może się spodziewać.
Pomocna jest również technika „powiedz, pokaż, zrób”. Najpierw osoba wykonująca zabieg wyjaśnia, co zamierza zrobić. Następnie pokazuje instrument lub demonstruje jego działanie. Dopiero później przechodzi do procedury. Tę technikę stosuje się najczęściej w leczeniu dzieci, ale może ona sprawdzić się również w przypadku dorosłych pacjentów – zwłaszcza tych, którzy od dawna nie byli w gabinecie albo mają za sobą trudne doświadczenia.
Komunikacja powinna być przy tym prosta. Specjalistyczne słownictwo i medyczny żargon mogą zwiększyć dystans i sprawić, iż pacjent przestanie zadawać pytania, mimo iż przez cały czas nie rozumie planu leczenia. Nie chodzi o szczegółowe opisywanie każdego ruchu, bo nadmiar informacji także może przytłoczyć. Najważniejsze jest przekazanie tego, co pomoże pacjentowi zorientować się w przebiegu wizyty, przygotować na możliwe odczucia i zrozumieć cel kolejnych działań.
Poczucie kontroli pomaga zostać na fotelu
Pacjent leżący na fotelu, z szeroko otwartymi ustami, ma ograniczoną możliwość mówienia i obserwowania przebiegu zabiegu, dlatego łatwo może poczuć, iż traci kontrolę nad sytuacją. Prostym rozwiązaniem jest ustalenie sygnału oznaczającego potrzebę przerwy, na przykład uniesienia lewej ręki. najważniejsze jest jednak to, by konsekwentnie reagować na sygnał pacjenta.
Pacjent, który widzi, iż jego sygnał został potraktowany poważnie, otrzymuje jasny komunikat: przez cały czas ma wpływ na to, jak przebiega leczenie. Sama świadomość możliwości zatrzymania zabiegu może sprawić, iż korzystanie z tej przerwy nie będzie konieczne.
Poczucie kontroli wzmacnia również pytanie o zgodę przed kolejnym etapem. Zamiast mówić: „Teraz zaczynamy”, można zapytać: „Czy możemy przejść dalej?”. Taka zmiana nie odbiera autorytetu osobie wykonującej zabieg. Przeciwnie, buduje współpracę i potwierdza, iż pacjent nie jest jedynie biernym uczestnikiem leczenia.
W tym kontekście szczególnej uwagi wymagają osoby, które mają za sobą złe doświadczenia związane z leczeniem stomatologicznym – doświadczyły bólu, były leczone bez odpowiedniego wyjaśnienia lub czuły się lekceważone. W ich przypadku choćby neutralna czynność może spowodować silną reakcję stresową. Zapowiadanie kolejnych kroków, pytanie o zgodę i respektowanie granic pomaga stworzyć doświadczenie odmienne od wcześniejszych.
Nie przekonuj za wszelką cenę. Najpierw posłuchaj
Pacjent, który nie zgłasza się regularnie na wizyty kontrolne, często słyszy kolejne instrukcje. Powinien dokładniej szczotkować zęby, używać nici, zmienić dietę i wrócić za 6 miesięcy. Problem polega na tym, iż samo przekazanie zaleceń nie zawsze prowadzi do zmiany zachowania. Skuteczniejsza może być rozmowa, w której pacjent ma przestrzeń do nazwania własnych trudności. Zamiast pytać: „Dlaczego wcześniej Pan nie przyszedł?”, lepiej powiedzieć: „Co do tej pory najbardziej utrudniało regularne wizyty?”. Pierwsze pytanie może brzmieć jak zarzut, drugie otwiera rozmowę.
Można również zadać pytanie: „Co musiałoby się zmienić, by kolejna wizyta była dla Pana łatwiejsza?”. Dzięki temu zalecenia mogą być lepiej dopasowane do możliwości i oczekiwań konkretnej osoby. Ma to cechy dialogu motywującego, którego celem nie jest przekonanie pacjenta do natychmiastowej zmiany, ale pomoc w znalezieniu własnych powodów do dbania o zdrowie. Rozmowa opiera się na pytaniach otwartych, uważnym słuchaniu i wzmacnianiu samodzielności pacjenta, a nie na pouczaniu.
Wizytę warto zakończyć konkretnym, pozytywnym podsumowaniem. Zamiast ograniczać się do opisania procedur medycznych, można powiedzieć: „Cała dzisiejsza wizyta przebiegła spokojnie. Wiemy już, które momenty były dla Pana najtrudniejsze, więc następnym razem odpowiednio się do nich przygotujemy”. Pacjent może nie zapamiętać wszystkich przekazanych informacji. Zapamięta jednak, czy został wysłuchany, czy wiedział, co się wydarzy, i czy jego granice były uszanowane.
Źródło: https://www.rdhmag.com/
Holistyczne podejście do zdrowia i higieny jamy ustnej wymaga konsekwencji oraz bliskiej współpracy specjalisty z pacjentem. W jaki sposób zachęcić do niej pacjenta, by efekty były zadowalające dla obu stron? – Nasi pacjenci nie są pacjentami jednowizytowymi. Jako higienistki powinnyśmy próbować nawiązać relację i stałą współpracę polegającą na tym, iż pacjent będzie do nas przychodził regularnie. Pamiętajmy jednak, iż sam zabieg higienizacyjny to nie wszystko – mówi dypl. hig. stom. Joanna Juszczyk, dyplomowana asystentka i higienistka stomatologiczna, dyplomowana pielęgniarka, posiadająca ponad 10-letnie doświadczenie zawodowe, wykładowczyni z zakresu asysty i higieny stomatologicznej. Jakie są najważniejsze zadania higienistki w długoterminowej opiece nad pacjentem? Zachęcamy do obejrzenia materiału filmowego!








