Komórki macierzyste z krwi pępowinowej posiadają unikalne adekwatności, które przekładają się na konkretne korzyści terapeutyczne – podkreślili uczestnicy konferencji „Terapie komórkowe bez tajemnic”, zorganizowanej w Centralnym Laboratorium Polskiego Banku Komórek Macierzystych (PBKM) z okazji Światowego Dnia Anemii Fanconiego. Gośćmi specjalnymi konferencji byli uczestniczący w 3. Europejskim Spotkaniu Naukowym poświęconym tej chorobie byli Matthew Farrow, pierwszy pacjent z Anemią Fanconiego leczony przeszczepieniem krwi pępowinowej oraz prof. Eliane Gluckman, która wykonała to przeszczepienie z użyciem krwi pępowinowej od jego siostry w Paryżu w roku 1988.
„Krew pępowinowa mojej młodszej siostry uratowała mi życie, gdy miałem pięć lat i pozwoliła mi dorosnąć, mieć własną rodzinę i wieść normalne życie. Miałem wielkie szczęście, bo znam wiele osób, których niestety nie udało się uratować. Wciąż zbyt mało się mówi o znaczeniu komórek macierzystych z krwi pępowinowej. Ja jestem żywym przykładem na to, iż ta metoda działa” – mówił podczas konferencji Matthew Farrow. „Komórki krwi pępowinowej są realną opcją w leczeniu chorób nowotworowych, szczególnie ostrej białaczki szpikowej, a także wielu chorób nienowotworowych” – stwierdził prof. Krzysztof Kałwak, kierownik Kliniki Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.
Uczestniczący w konferencji lekarze zgodzili się, iż krew pępowinowa jest skuteczną alternatywą dla szpiku kostnego i krwi obwodowej w leczeniu chorób układu krwiotwórczego. Podkreślili, iż niemal czterdzieści lat temu, gdy profesor Eliane Gluckman po raz pierwszy przeszczepiła krew pępowinową był to eksperyment medyczny – dziś na całym świecie wykorzystuje się komórki macierzyste w medycynie, np. w hematologii. „Przeszczepianie komórek macierzystych to nie jest żaden eksperyment, tylko standard leczenia stosowany w każdym w miarę rozwiniętym kraju. W Polsce mamy sześć ośrodków transplantacyjnych, jeżeli chodzi o pediatrię, zaś w przypadku pacjentów dorosłych dużo, dużo więcej” – wskazał prof. Krzysztof Kałwak. Podkreślił, iż przeszczepy komórek macierzystych krwi pępowinowej stosuje się zarówno w chorobach nowotworowych, jak białaczki, zespoły mielodysplastyczne, chłoniaki, a także nienowotworowych: od pierwotnych niedoborów odporności przez choroby metaboliczne po wrodzone i nabyte niewydolności szpiku – „Choroby nienowotworowe – to może brzmi łagodniej, ale tak nie jest, ponieważ są to najczęściej choroby śmiertelne. Z pierwotnym niedoborem odporności umiera się w wieku sześciu-dziewięciu miesięcy, na chorobę metaboliczną można umrzeć w wieku kilku lat, więc chodzi o to, żeby uratować nie tylko zdrowie, ale również życie tych dzieci”.
Prof. Krzysztof Kałwak wskazał konkretne zalety krwi pępowinowej – „W przypadku przeszczepiania komórek macierzystych z krwi pępowinowej nie jest potrzebna pełna zgodność HLA (red. Human Leukocyte Antigens, czyli antygeny zgodności tkankowej), tak jak w przypadku komórek ze szpiku czy z krwi obwodowej. A więc możemy sobie pozwolić na pewne niezgodności, a szansa na udany przeszczep jest bardzo duża. Mniejsze jest też ryzyko powikłań immunologicznych”. Uczestnicy konferencji wskazali, iż w ostatnich latach znacząco zmieniły się uwarunkowania dotyczące przeszczepiania krwi pępowinowej: rozwój banków krwi pępowinowej, lepsze techniki przechowywania oraz postęp w dopasowywaniu dawców sprawiły, iż dostępność tej terapii istotnie wzrosła.
Uczestnicy dyskusji wskazali, iż przeszczepienia krwiotwórczych komórek macierzystych, w tym z krwi pępowinowej, od lat stanowią uznany standard leczenia wielu chorób hematologicznych, podczas gdy terapie z wykorzystaniem komórek mezenchymalnych (MSC) pozostają wciąż w fazie rozwoju klinicznego. Nie oznacza to, iż są to metody niesprawdzone – przeciwnie, opierają się na coraz silniejszych podstawach naukowych i podlegają rygorystycznym regulacjom, nadzorowi instytucji oraz komisji bioetycznych.









.webp)





