Rumuńskie apteki są niezwykle ważne dla publicznego systemu opieki zdrowotnej. Właściciele aptek kupują leki od producentów i dystrybutorów na własny koszt, a następnie wydają je pacjentom w ramach krajowego systemu ubezpieczeń zdrowotnych. Wówczas CNAS dokonuje zwrotu kosztów. Oznacza to, iż rumuńskie apteki z góry opłacają pacjentom dostęp do refundowanych leków. Niestety CNAS od dłuższego czasu nie przestrzega przepisów ustanowionych w Dyrektywie 2011/7/UE. Dlatego KE pozwała Rumunię jako następstwo wielu skarg stowarzyszeń farmaceutycznych, które reprezentują ponad 500 niezależnych aptek.
Komisja Europejska pozwała Rumunię za nieterminowe płatności aptekom
Dyrektywa 2011/7/UE określa czas opóźnień w płatnościach, jakim podmioty publiczne świadczące opiekę zdrowotną dysponują na rozliczenie transakcji handlowych. Termin na spłatę wynosi maksymalnie 60 dni kalendarzowych. Wedle najnowszych doniesień, rumuńskie apteki otrzymują zwrot kosztów za zakup leków średnio 62-79 dni po upływie 60-dniowego, maksymalnego terminu oczekiwania.
Opóźnienia w płatnościach osłabiają łańcuchy dostaw, utrudniają wzrost i konkurencyjność przedsiębiorstw oraz ograniczają ich zdolność do innowacji i rozwoju. Co więcej, stanowi to bezpośrednie zagrożenie dla niezależnych aptek i małych firm, które w przeciwieństwie do dużych sieci aptecznych nie dysponują identycznym zapleczem finansowym. Ograniczona płynność finansowa aptek oznacza szereg problemów m.in. zwlekanie z wypłatami wynagrodzeń, nieterminowe opłacanie czynszu, mediów i kosztów operacyjnych czy niezdolność bieżącego uzupełnienia braków magazynowych. Sprawa rumuńskich aptek pokazuje, iż opóźnienia administracyjne mogą mieć bezpośredni wpływ na dostępność leków dla zwykłych obywateli.
W kwietniu 2024 r. KE wszczęła postępowanie w sprawie i wówczas wysłała do Rumunii pismo z formalnym zawiadomieniem. W lutym 2025 r. i styczniu 2026 r. KE przesłała uzasadnione opinie. Ostatecznie KE wniosła pozew przeciwko Rumunii do TSUE, co wynika z tego, iż środki podjęte przez władze okazały się niewystarczające.
Sprawa jest rozpatrywana przez TSUE. W przypadku potwierdzenia naruszenia przepisów unijnych Rumunia będzie zobowiązania zastosować się do ogłoszonego wyroku. o ile rumuńskie władze będą kontynuować nieprzestrzeganie przepisów, to wówczas mogą zostać nałożone kary finansowe.












