Wiele osób uważa, iż komary kierują się przypadkiem albo wybierają osoby o "słodkiej krwi". Badania prowadzone m.in. przez naukowców z Rockefeller University pokazują jednak, iż prawda wygląda zupełnie inaczej. O tym, kogo zaatakują, decyduje kilka sygnałów wysyłanych przez organizm, a część z nich jest zapisana w genach.
REKLAMA
Zobacz wideo 3 niezawodne sposoby na uciążliwe komary
To nie krew przyciąga komary. Organizm wysyła sygnały, których nie da się ukryć
Komary zaczynają szukać ofiary jeszcze z dużej odległości. Najważniejszym sygnałem jest dwutlenek węgla wydychany podczas oddychania. Im więcej organizm go produkuje, tym łatwiej owad może namierzyć człowieka. Z tego powodu dorośli są częściej kąsani niż dzieci. Znaczenie ma także temperatura ciała oraz ilość wydychanego dwutlenku węgla, dlatego częściej atakowane bywają kobiety w ciąży, osoby po wysiłku fizycznym oraz ludzie o większej masie ciała. Organizm pracuje wtedy intensywniej, staje się cieplejszy i wysyła komarom wyraźniejsze sygnały.
Gdy komar zbliży się do człowieka, zaczyna kierować się zapachem skóry. Nie chodzi jednak o perfumy czy kosmetyki, ale o naturalne substancje powstające na jej powierzchni. Ogromną rolę odgrywają bakterie tworzące mikrobiom skóry, które rozkładają różne związki i wytwarzają charakterystyczny zapach.
Naukowcy z Rockefeller University w Stanach Zjednoczonych odkryli, iż osoby wydzielające większą ilość niektórych kwasów karboksylowych mogą być choćby stukrotnie bardziej atrakcyjne dla komarów niż inni ludzie. Co ciekawe, badania wykazały również, iż taka podatność pozostaje podobna przez wiele lat i nie zmienia się znacząco pod wpływem stylu życia.
Geny mają ogromny wpływ na liczbę ukąszeń. Nie każdy reaguje też w taki sam sposób
Opublikowane w 2015 roku badanie "Dziedziczność atrakcyjności dla komarów" przeprowadzone na bliźniętach pokazało, iż identyczne bliźnięta przyciągają komary w bardzo podobnym stopniu. Sugeruje to, iż zapach skóry i podatność na ukąszenia są częściowo dziedziczne, a część osób od urodzenia znajduje się wyżej na liście ulubionych ofiar komarów.
Równie ważna jest reakcja organizmu na ukąszenie, ponieważ nie każdy odczuwa je tak samo. U niektórych osób pojawiają się niewielkie ślady, które gwałtownie znikają, podczas gdy inni zmagają się z dużymi, swędzącymi bąblami przez wiele dni. To właśnie silniejsza reakcja organizmu może sprawiać wrażenie, iż komary gryzą ich znacznie częściej.
Heather Ferguson, profesor entomologii medycznej na Uniwersytecie w Glasgow podkreśla, iż popularne domowe metody, takie jak jedzenie czosnku czy przyjmowanie witaminy B, nie mają potwierdzonej skuteczności w odstraszaniu komarów. Znacznie lepiej sprawdzają się preparaty zawierające substancje aktywne, takie jak DEET, ikarydyna lub PMD. Najlepszą ochronę zapewnia połączenie skutecznego repelentu z zakrywającą ciało odzieżą, szczególnie podczas wieczornych spacerów i pobytu w pobliżu zbiorników wodnych. Warto również pamiętać o ponownym nałożeniu preparatu po intensywnym poceniu się lub po upływie czasu podanego przez producenta.
Źródło: bbc.com, pmc.ncbi.nlm.nih.gov.








