'Jezus Niechrystus' recenzja / KlaudiaRogowicz

publixo.com 2 godzin temu

Piotr Augustyniak Jezus Niechrystus

W czasach coraz bardziej zacietrzewionych wypowiedzi kleru na tematy obyczajowe, odkrywania nowych skandali i przyklaskiwanie kontrowersyjnymj projektom takim jak całkowity zakaz aborcji czy ograniczeniach praw osób LGBTQ+, wiele osób wierzących jest w kropce.
W tych dziwnych czasach ukazała się książka Piotra Augustyniaka Jezus Niechrystus. Choć napisana przez ateistę, jest dedykowana przede wszystkim z myślą o osobach wierzących ale nie chcących mieć nic wspólnego z klerem i Kościołem i w ogóle religią instytucjonalną,
Jezus, po zdjęciu z niego odium świętości i kościelnego blichtru, ukazuje się nam jak outsider, buntownik, antysystemowiec, dbający o wykluczonych. Królestwo Boże to metafora dobra, które nosimy w sobie i pozwalające ujawniać się w pewnych sytuacjach. Ojciec to figura retoryczna ozanczająca przyrodę, która nie jest ani dobra ani zła, jest po prostu kapryśna.
Autor nie boi się odważnych przemyśleń, porównuje Jezusa do Buddy ( wyrzeczenie się konsumpcjonizmu i pogoni za dobrami materialnymi) oraz Lucyfera (buntownik).
Augustyniak przeplata swoje wywody z osobistym dziennikiem z czasu lockdownu, gdzie przedstawia tą mroczną stronę natury. Nie omieszka się porównać Jezusa do koronawirusa, z jednej strony w kontekście apokaliptyczno-kościelnym, a z drugiej symbolicznym.
Publikacja przeciera szlak dotyczący tematów, o których boją się mówić obie strony sporu. prawdopodobnie znajdą się i naśladowcy twórcy.
Czy Jezus ma szansę ponownie stać się ikoną? Możliwe, iż zainspiruje każdego, kto nie zgadza się z zastanym światem.

Piotr Augustyniak, Jezus Niechrystus, Wydawnictwo Słowo/ obraz terytoria, 2021
Idź do oryginalnego materiału