Jeden fragment ciała to siedlisko bakterii. Prawie nikt nie myje go jak trzeba

kobieta.gazeta.pl 2 godzin temu
Codzienny prysznic nie zawsze oznacza dobrą higienę. Lekarze zwracają uwagę, iż wiele osób skupia się na myciu całego ciała, a pomija miejsca, w których gromadzi się najwięcej drobnoustrojów. To one najczęściej odpowiadają za nieświeży zapach, podrażnienia i inne dolegliwości.
Higiena osobista od lat kojarzy się z częstym używaniem mydła i żelu pod prysznicem. Tymczasem coraz częściej mówi się o tym, iż nadmierne mycie szkodzi skórze i niszczy jej naturalną ochronę. W praktyce większe znaczenie ma regularna pielęgnacja kilku konkretnych obszarów, które często są pomijane lub traktowane pobieżnie.

REKLAMA







Zobacz wideo Jak pozbyć się kamienia z kabiny prysznicowej? Oto domowy sposób bez detergentów



Codzienne mycie całego ciała nie zawsze ma sens. Skóra potrzebuje naturalnej ochrony
Dla wielu osób prysznic raz dziennie to absolutna norma, niezależnie od pogody czy aktywności. Specjaliści podkreślają, iż częste mycie całego ciała mydłem może prowadzić do wysuszenia skóry oraz zaburzenia jej mikrobiomu, czyli naturalnej flory bakteryjnej, która wspiera odporność. W efekcie skóra staje się bardziej wrażliwa, podatna na podrażnienia i swędzenie. W większości przypadków wystarczy dokładne mycie kilka razy w tygodniu, a w pozostałe dni jedynie spłukanie skóry wodą, przy czym częstotliwość higieny powinna być dostosowana do typu skóry, stylu życia i poziomu aktywności fizycznej. Wyjątkiem są sytuacje takie jak upały, intensywny wysiłek fizyczny lub kontakt z zabrudzeniami. najważniejsze jest jednak to, by nie mylić higieny z przesadą.


Język to jedno z najbardziej zaniedbanych miejsc. Właśnie tam gromadzi się najwięcej bakterii
Mycie zębów stało się rutyną, ale język wciąż bywa pomijany. To na jego powierzchni osadza się bardzo duża ilość bakterii, które są jedną z głównych przyczyn nieświeżego oddechu, choćby u osób dbających o zęby. Brodawki języka tworzą idealne warunki do gromadzenia resztek jedzenia i nalotu. Systematyczne czyszczenie języka ogranicza rozwój drobnoustrojów oraz poprawia stan jamy ustnej. Najlepiej robić to delikatnie, używając skrobaczki lub odpowiedniej powierzchni na szczoteczce. Wystarczy kilka ruchów od tyłu do przodu, bez mocnego nacisku, aby uzyskać wyraźny efekt.
Stopy są myte zbyt pobieżnie. Samo spłukanie wodą to za mało
Podczas kąpieli stopy często traktowane są pośpiesznie. Podeszwy stóp to miejsce, gdzie łatwo gromadzą się bakterie i grzyby, szczególnie gdy przez cały dzień są w zamkniętym obuwiu. Sama woda nie wystarcza, aby skutecznie usunąć zanieczyszczenia i pot. Mycie stóp ciepłą wodą z dodatkiem mydła pozwala ograniczyć ryzyko nieprzyjemnego zapachu, podrażnień i infekcji. Ważne jest także dokładne osuszanie przestrzeni między palcami. To prosty nawyk, który ma duże znaczenie dla zdrowia skóry.


Nie całe ciało wymaga mydła każdego dnia. Wystarczy skupić się na kluczowych obszarach
Eksperci są zgodni, iż codzienne używanie kosmetyków myjących nie jest potrzebne na całej powierzchni skóry. Największej uwagi każdego dnia wymagają pachy, pachwiny, stopy oraz okolice intymne, ponieważ tam pot i bakterie gromadzą się najszybciej. Pozostałe partie ciała zwykle dobrze funkcjonują dzięki naturalnym mechanizmom ochronnym. Ograniczenie ilości kosmetyków myjących może poprawić kondycję skóry i zmniejszyć ryzyko przesuszenia. Higiena staje się wtedy bardziej świadoma, a nie automatyczna.
Idź do oryginalnego materiału