
Jak dbać o zdrowie psychiczne? Pod tym hasłem Powiatowy Ośrodek Wsparcia „Stacja Świdnik II” zorganizował konferencję dedykowaną młodzieży. Uczestniczyło w niej dwoje naukowców – dr Gustaw Kozak, psychiatra z Centrum Terapii Autyzmu w Lublinie i dr Anna Mańkowska, psycholog, psychoterapeuta poznawczo-behawioralny, specjalistka od uzależnień, pracownik naukowy Uniwersytetu WSB Merito i Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.
Spotkanie miało przekonać, iż warto dbać o siebie i swoje zdrowie psychiczne, o zdrowe relacje z innymi ludźmi. W dążeniu do utrzymania lub odzyskania zdrowia psychicznego nie ma uniwersalnej recepty. Ktoś będzie to realizował przez intensywną aktywność fizyczną, kto inny, wręcz przeciwnie, przez wyciszenie. Każdy musi odnaleźć własną drogę. Rozwijanie zainteresowań, dbanie o relacje społeczne, niezamykanie się w sobie, danie sobie prawa do popełnienia błędu i jego naprawienia, prawa wyboru tego, co dla mnie najlepsze, skupienie się na teraźniejszości i otwarcie na przyrodę. Wreszcie akceptacja własnego ciała. To wszystko składa się na czynniki ułatwiające zachowanie balansu psychicznego. Czasem człowiek potrzebuje pomocy z zewnątrz. Wtedy nie powinien wahać się z niej skorzystać.
Dr. Gustaw Kozak zdiagnozował zagrożenia wynikające z niekorzystnych przemian cywilizacyjnych zachodzących w świecie, które niszczą dobro dla człowieka najważniejsze, czyli rodzinę. Skutki są zatrważające, jeżeli przyjrzeć się statystykom prób samobójczych podejmowanych przez dzieci i młodzież w wieku 13 – 18 lat. W staraniach o zdrowie psychiczne sformułował dwa jego zdaniem podstawowe pojęcia: nadzieja i zmiana, które leżą u podstaw psychoterapii. Są choroby psychiczne, które mają bardzo głębokie uwarunkowania somatyczne, jak schizofrenia. Nie da się im zapobiec, ani wyleczyć. Medycyna znalazła już jednak metody na to jak z nimi żyć i osiągać życiowe sukcesu. Są również i takie, które wynikają z zagubienia w świecie, tempa życia, braku poczucia jego sensu. Tu właśnie najważniejsze są nadzieja i zmiana.
Dr Anna Mańkowska opowiedziała o trzech przypadkach, z którymi przyszło jej się zmierzyć w karierze zawodowej. Wszystkie dotyczyły młodych ludzi. Pierwszy z nich, Marcin, zdolny, wysportowanych chłopach, kapitan drużyny koszykarskiej. Po jednym ze zwycięstw, w ramach jego świętowania, został poczęstowany narkotykiem. Był to początek równi pochyłej, która nie tylko pogrążyła go w głębokie uzależnienie od narkotyków i alkoholu, ale również wykluczyła z życia społecznego. Zmieniła jego osobowość do tego stopnia, iż na oddziale szpitalnym otrzymał przydomek Joker. Wyciągnięcie go na powierzchnię życia trwało trzy lata intensywnej terapii.
Julka spotkała na swojej drodze chłopaka, w którym zakochała się na zabój. Problem polegał na tym, iż w żaden sposób nie mogła się z nim skutecznie skomunikować werbalnie, ponieważ bezpośrednia rozmowa była dla niej czymś obcym. Przebywała w towarzystwie czterech przyjaciółek, a ich spotkania upływały na bezustannym skrolowaniu komórek. Rozmowa nie była im do niczego potrzebna. Dotarła do etapu wtórnego analfabetyzmu komunikacyjnego. Na szczęście terapia pomogła jej na nowo połączyć się ze światem, co więcej pomaga teraz innym, podobnie uzależnionym.
Łukasz z kolei wpadł w uzależnienie od snusów. Zaczęło się wspaniale, bo zażycie snusa, jak sądził, pomogło mu w zdaniu egzaminu, do którego nie był dobrze przygotowany. Z czasem jednak potrzeba „wciągnięcia” pojawiała się coraz częściej i znów, otoczenie przekazywało mu komunikat, iż się zmienił, zrobił się bardzo drażliwy. Do odbycia leczenia skłoniło go jednak co innego. Snusy zniszczyły mu zęby i to stomatolog skierował go na terapię psychologiczną.
Dr Gustaw Kozak przytoczył maksymę, która jego zdaniem jest pomysłem na zachowanie zdrowia psychicznego. Cesarz Marek Aureliusz powiedział podobno: Boże, daj mi cierpliwość, bym pogodził się z tym, czego zmienić nie jestem w stanie. Daj mi siłę, bym zmieniał to, co zmienić mogę. I daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego.












