Jak odzyskać siebie po toksycznej relacji? Co jest moje, a co przejęte

spadlaumyslu.com 20 godzin temu

Po trudnej relacji wiele osób próbuje po prostu iść dalej. Wrócić do codzienności, pracy, relacji, obowiązków. Z zewnątrz może wyglądać, iż wszystko powoli wraca do normy.

W środku jednak często zostaje coś, co trudno nazwać.

To mogą być cudze słowa, które zaczęły brzmieć jak własne myśli. To może być brak zaufania do siebie. To może być napięcie w ciele, które pojawia się w sytuacjach podobnych do tych z przeszłości.

I wtedy pojawia się bardzo ważne pytanie:

Co z tego, co myślę o sobie, naprawdę jest moje?

Po trudnej relacji można przejąć cudzą narrację

W toksycznej albo bardzo obciążającej relacji człowiek przez długi czas słyszy określone komunikaty. Czasem wprost, czasem między wierszami.

Jesteś za wrażliwa. Przesadzasz. Z Tobą jest coś nie tak. Nikt inny z Tobą nie wytrzyma.

Jeśli takie słowa powtarzają się wystarczająco długo, podświadomość może zacząć traktować je jak prawdę. I po zakończeniu relacji osoba przez cały czas myśli o sobie w taki sposób, jakby głos drugiego człowieka przeniósł się do jej wnętrza.

To nie znaczy, iż ten głos mówi prawdę.

Czasem znaczy tylko tyle, iż był słyszany zbyt długo.

Ciało może reagować, jakby zagrożenie przez cały czas trwało

Trudne doświadczenia nie zapisują się tylko w pamięci. Zapisują się również w ciele i układzie nerwowym.

Dlatego w pozornie zwykłej sytuacji, na przykład kiedy ktoś podniesie głos, ciało może zareagować tak, jakby zagrożenie było tu i teraz.

Może pojawić się zamrożenie, płytszy oddech, napięcie, pustka w głowie albo niemożność wypowiedzenia ani słowa.

To nie jest słabość. To reakcja obronna.

Ciało nie zawsze reaguje na to, co dzieje się teraz. Czasem reaguje na coś, co zna z przeszłości.

Pierwsze pytanie: czy to jest moje?

Jednym z najważniejszych kroków po trudnej relacji jest odzyskanie rozróżnienia:

  • co naprawdę myślę o sobie,
  • co czuję,
  • co jest moje,
  • a co zostało przejęte od kogoś innego.

To pytanie może być trudne, ale jest bardzo porządkujące.

Bo dopiero kiedy widzimy, iż dana myśl nie musi być prawdą o nas, możemy zacząć patrzeć na nią inaczej. Nie jak na wyrok. Bardziej jak na ślad, który można obejrzeć z większą uważnością.

Dlaczego sama decyzja "idę dalej" czasem nie wystarcza

Po trudnej relacji wiele osób bardzo chce zamknąć temat i zacząć nowe życie. To zrozumiałe. Problem w tym, iż podświadomość i ciało nie zawsze nadążają za decyzją rozumu.

Można wiedzieć, iż relacja się skończyła, a przez cały czas reagować lękiem. Można wiedzieć, iż druga osoba nie miała racji, a przez cały czas czuć się niewystarczającą. Można chcieć zaufać sobie, a jednocześnie ciągle podważać swoje decyzje.

Dlatego w pracy z podświadomością ważne jest dotarcie do źródła: emocji, przekonań i zapisów, które powstały w tamtym doświadczeniu.

Nie po to, żeby na zawsze zostać w przeszłości.

Po to, żeby przeszłość nie musiała już prowadzić życia od środka.

Odbudowa zaufania do siebie

Zmiana nie polega tylko na "pozbyciu się problemu". Po trudnej relacji bardzo ważna jest także odbudowa:

  • poczucia własnej wartości,
  • zaufania do siebie,
  • poczucia bezpieczeństwa,
  • kontaktu z własnymi granicami,
  • przekonania, iż zasługuję na dobre rzeczy.

To proces odzyskiwania siebie.

Nie chodzi o to, żeby udawać, iż nic się nie stało. Chodzi o to, żeby powoli przestać żyć cudzym głosem.

Kiedy warto sięgnąć po wsparcie?

Warto rozważyć wsparcie wtedy, kiedy widzisz, iż sama świadomość już nie wystarcza.

Kiedy wiesz, iż coś nie jest Twoją winą, ale ciało przez cały czas reaguje napięciem. Kiedy rozumiesz, iż czyjeś słowa nie były prawdą, ale one przez cały czas wracają. Kiedy chcesz iść dalej, ale wewnątrz coś wciąż zatrzymuje Cię w starym miejscu.

Wtedy pomocny może być spokojny proces, w którym nie pracujemy tylko z tym, co widać na powierzchni, ale też z tym, co zostało zapisane głębiej.

W SPA dla Umysłu możesz zapytać o pracę indywidualną albo pakiet 4 sesji. Jest możliwość rozłożenia pakietu na raty 0%, od 180 zł miesięcznie.

Bez presji. Po prostu po to, żeby sprawdzić, czy to jest dobry moment i dobry kierunek.

Podsumowanie

Jeśli po trudnej relacji przez cały czas myślisz o sobie w sposób, który Cię rani, zapytaj:

Czy to naprawdę jest moje?

To jedno pytanie może być początkiem bardzo ważnej zmiany.

Jeśli czujesz, iż chcesz popracować z tym głębiej, napisz do nas wiadomość z hasłem MOJE.

Idź do oryginalnego materiału