Liczba przypadków raka części ustnej gardła związanego z zakażeniem wirusem brodawczaka ludzkiego (HPV) rośnie, a dentyści mogą odgrywać istotną rolę w ograniczaniu tego problemu. W nowym stanowisku Światowej Federacji Dentystycznej (FDI) podkreślono znaczenie edukacji pacjentów, wspierania szczepień ochronnych, rozpoznawania niepokojących objawów i sprawnego kierowania na dalszą diagnostykę. Autorzy zaznaczyli jednocześnie, iż nie chodzi o tworzenie odrębnego programu przesiewowego w gabinetach stomatologicznych.
Wirus brodawczaka ludzkiego (HPV) jest związany z rozwojem różnych zmian w obrębie jamy ustnej i części ustnej gardła – od łagodnych zmian o charakterze brodawek po nowotwory złośliwe. Rak związany z HPV może rozwijać się m.in. w obrębie migdałków podniebiennych, nasady języka, podniebienia miękkiego i tylnej ściany gardła.
Na łamach czasopisma „International Dental Journal” opublikowano artykuł poświęcony roli lekarzy dentystów w profilaktyce raka części ustnej gardła związanego z zakażeniem wirusem brodawczaka ludzkiego (HPV). Autorzy – odwołując się do nowej „Białej księgi” Światowej Federacji Dentystycznej (FDI) – wskazali, jak zespoły stomatologiczne mogą wspierać edukację pacjentów, promować szczepienia ochronne i przyczyniać się do wcześniejszego rozpoznawania niepokojących zmian. Jednocześnie podkreślili, iż działania te powinny opierać się na aktualnej wiedzy naukowej, bez zastępowania diagnostyki klinicznej niezwalidowanymi metodami badań przesiewowych.
HPV a rosnąca liczba przypadków raka części ustnej gardła
Jak poinformowano w stanowisku, nowotwory w obrębie jamy ustnej i części ustnej gardła stanowią coraz większe wyzwanie dla zdrowia publicznego. W wielu krajach przewyższyły już one raka szyjki macicy pod względem częstości występowania wśród nowotworów powiązanych z tym wirusem.
Niepokój budzi również przewidywany dalszy wzrost zachorowań. Między ekspozycją na HPV wysokiego ryzyka a rozwojem nowotworu może upłynąć wiele lat, dlatego skutki obecnych zakażeń mogą ujawniać się dopiero w przyszłości. – Dostępne w tej chwili szczepionki mogą zapobiegać większości nowotworów związanych z HPV – przypomnieli autorzy publikacji.
Jednocześnie zwrócili uwagę na niewystarczający poziom wyszczepienia w niektórych krajach, zwłaszcza wśród chłopców. Jedną z przyczyn jest kojarzenie szczepień przeciw HPV przede wszystkim z profilaktyką raka szyjki macicy, co może osłabiać zainteresowanie szczepieniami wśród mężczyzn. Tymczasem to właśnie oni stanowią istotną grupę ryzyka w kontekście rosnącej liczby zachorowań na raka części ustnej gardła związanego z tym wirusem.
Dlaczego dentyści powinni być częścią profilaktyki HPV?
Lekarze dentyści regularnie badają jamę ustną oraz – w ramach badania głowy i szyi – mogą oceniać również inne dostępne obszary anatomiczne. Dzięki temu mają możliwość zauważenia niepokojących zmian i skierowania pacjenta na dalszą ocenę. Ich rola nie ogranicza się jednak do rozpoznawania potencjalnych objawów choroby.
W artykule podkreślono, iż przedstawiciele zawodów związanych ze zdrowiem jamy ustnej mogą wspierać profilaktykę HPV poprzez przekazywanie rzetelnych informacji, rozmowy o szczepieniach oraz wskazywanie pacjentom, kiedy konieczna jest konsultacja lekarska.
– Przesłaniem dokumentu nie jest ustanowienie w stomatologii nowego programu badań przesiewowych w kierunku raka części ustnej gardła związanego z HPV – zaznaczyli autorzy. – Chodzi raczej o włączenie zespołów stomatologicznych w działania profilaktyczne, komunikację dotyczącą ryzyka, wczesne rozpoznawanie niepokojących objawów oraz adekwatne ścieżki kierowania pacjentów na dalszą diagnostykę.
Takie podejście wymaga również rozwijania kompetencji komunikacyjnych. Rozmowy o HPV i szczepieniach mogą budzić wątpliwości pacjentów, dlatego istotne jest przedstawianie informacji w sposób zrozumiały, rzeczowy i dostosowany do indywidualnych potrzeb.
Ograniczenia diagnostyki i znaczenie adekwatnego kierowania pacjentów
Wczesne rozpoznawanie raka części ustnej gardła związanego z HPV wiąże się z istotnymi trudnościami. Jak wskazali autorzy, nie zidentyfikowano dotąd zmiany przednowotworowej, której wykrywanie pozwalałoby skutecznie zapobiegać progresji do raka. Nie istnieje również zwalidowany populacyjny program badań przesiewowych w kierunku tego nowotworu.
Jedną z przeszkód jest ograniczona możliwość bezpośredniej oceny niektórych obszarów części ustnej gardła podczas rutynowego badania stomatologicznego. Z tego względu szczególne znaczenie ma znajomość niepokojących objawów i zmian, które powinny skłonić do pogłębienia diagnostyki.
Autorzy podkreślili także, iż „badanie jamy ustnej nie jest zalecane jako samodzielne narzędzie przesiewowe”. Nie powinno zatem zastępować oceny klinicznej ani stanowić podstawy do tworzenia niezwalidowanych procedur przesiewowych. – Wyzwania te wskazują na potrzebę wielokierunkowego podejścia do problemu zdrowia publicznego – czytamy w komentarzu.
W praktyce oznacza to konieczność zachowania czujności klinicznej, odpowiedniego dokumentowania niepokojących obserwacji i sprawnego kierowania pacjentów na dalszą ocenę. Równie ważna jest znajomość lokalnych ścieżek diagnostycznych oraz zasad współpracy z innymi specjalistami.
Biała księga FDI: od edukacji do konkretnych działań
W odpowiedzi na rosnące znaczenie problemu FDI powołała zespół zadaniowy ds. HPV, którego prace doprowadziły do opracowania dokumentu „Integrating Oral Health Professionals Into HPV Prevention: Addressing the Growing Burden of Oropharyngeal Cancer Through Prevention, Improved Care Pathways, and Strengthening the Health System”.
Tzw. Biała księga ma pomóc w lepszym przygotowaniu zespołów stomatologicznych do udziału w profilaktyce i wczesnym rozpoznawaniu nowotworów związanych z HPV. Jej cele obejmują zwiększanie wiedzy o częstości występowania zakażeń, sposobach transmisji wirusa i ich konsekwencjach klinicznych, a także podnoszenie świadomości na temat roli personelu stomatologicznego w profilaktyce oraz postępowaniu w przypadku chorób związanych z HPV.
Dokument zawiera praktyczne narzędzia edukacyjne, infografiki i komunikaty przeznaczone dla dentystów, pacjentów oraz decydentów. Ma również wspierać działania na rzecz włączania zespołów stomatologicznych do krajowych strategii profilaktyki nowotworów.
Autorzy zastrzegli jednak, iż skuteczność tych działań będzie zależeć od ich dostosowania do lokalnych uwarunkowań epidemiologicznych, organizacji systemu ochrony zdrowia, przepisów i dostępnych zasobów. Znaczenie mają także bariery społeczno-ekonomiczne i kulturowe, które mogą wpływać na akceptację szczepień oraz korzystanie z opieki zdrowotnej.
W ocenie FDI priorytetem powinno być włączenie profesjonalistów zajmujących się zdrowiem jamy ustnej do interdyscyplinarnych strategii profilaktyki nowotworów związanych z HPV – przy jednoczesnym unikaniu nieuzasadnionych obietnic dotyczących skuteczności metod przesiewowych, które nie zostały jeszcze zwalidowane.
Dla lekarzy dentystów oznacza to przede wszystkim potrzebę łączenia codziennej praktyki klinicznej z edukacją zdrowotną. Rzetelna rozmowa o szczepieniach, świadomość ograniczeń badania stomatologicznego oraz adekwatne kierowanie pacjentów na dalszą diagnostykę mogą stać się ważnym elementem szerszych działań na rzecz ograniczenia liczby zachorowań.
Źródło: https://www.sciencedirect.com/journal/international-dental-journal
Z roku na rok na całym świecie, w tym w Polsce, przybywa pacjentów, u których diagnozuje się nowotwory jamy ustnej, także w stadiach zaawansowanych, kiedy trudniej o skuteczne leczenie. Ogromną rolę w profilaktyce tego typu chorób odgrywa personel stomatologiczny, który często jako pierwszy może wykryć występowanie u pacjenta czynników zwiększających ryzyko zachorowania. – Istnieje kilka czynników, które bardzo mocno zwiększają ryzyko wystąpienia nowotworów jamy ustnej. Są to spożywanie alkoholu, narażenie na działanie dymu tytoniowego oraz zakażenia wirusem HPV – mówi prof. dr hab. n. med. Paweł Koczkodaj, kierownik Pracowni Prewencji Pierwotnej i Polityki Zdrowotnej w Zakładzie Epidemiologii i Prewencji Pierwotnej Nowotworów w Narodowym Instytucie Onkologii w Warszawie.









