Hartford w Connecticut ma być najbardziej gorącym rynkiem nieruchomości w USA w 2026 roku – a przynajmniej tak wynika z prognozy Zillow. Miasto awansowało, zrzucając z tronu Buffalo, które według analiz Zillow prowadziło w tym zestawieniu przez dwa lata z rzędu. W pierwszej piątce znalazły się także: Nowy Jork, Providence i San Jose.
Według danych Zillow w 2025 roku ponad 66% domów w Hartford sprzedało się powyżej ceny ofertowej. Fot. Archiwum WEMCo stoi za „koroną” dla Hartford? Przede wszystkim dramatycznie niski wybór mieszkań. Zillow podaje, iż dostępna oferta w rejonie Hartford wciąż jest o 63% niższa niż przed pandemią – to największy taki niedobór wśród dużych rynków w kraju. Efekt to klasyczna presja popytowa: domy znikają szybko, a kupujący licytują się ceną.
Według danych Zillow w 2025 roku ponad 66% domów w Hartford sprzedało się powyżej ceny ofertowej, co było najlepszym wynikiem wśród głównych metropolii. Typowa nieruchomość miała być na rynku zaledwie około tygodnia, co – przy ograniczonej podaży – napędza wzrost cen. Zillow prognozuje, iż wartości domów w Hartford mogą wzrosnąć w 2026 roku o prawie 4%, po ok. 4.3% wzroście w 2025.
Zillow podkreśla, iż w skali całych Stanów 2026 rok ma przynieść raczej powolny, stabilny wzrost cen i sprzedaży. Dostępność mieszkań przez cały czas będzie problemem, a wiele zależy od poziomu stóp i kredytów hipotecznych. Dobra wiadomość dla kupujących jest taka, iż ogólnokrajowa podaż ma stopniowo odbudowywać się po pandemicznym „dołku” – ale w najgorętszych rynkach, takich jak Hartford, wyboru przez cały czas będzie mało.
Wniosek dla osób planujących zakup w Connecticut? W 2026 roku w rejonie Hartford trzeba będzie przychodzić z mocną ofertą – i najlepiej bez zwlekania.
WEM











