Gotowi na mundial!

razemztoba.pl 1 dzień temu

Reprezentacja Polski w ampfutbolu spotkała się dziś (4.11) z dziennikarzami na PGE Narodowym. Niebawem biało-czerwoni wyruszą do Meksyku, gdzie powalczą o medal najważniejszej imprezy czterolecia.

Trener, piłkarze i sztab deklarują, iż lecą za ocean po medal. Meksyk był już gospodarzem Mistrzostw Świata w 2018 roku. Wtedy ambicje reprezentantów również sięgały wysoko. Jak będzie tym razem?

– Polski ampfutbol przyzwyczaił polskich kibiców do tego, że przywozimy medale, przywozimy zwycięstwa, iż polska piłka jest reprezentowana i polski sport jest reprezentowany bardzo godnie na arenie międzynarodowej. Mamy nadzieję, iż podobnie będzie i tym razem – mówi Artur Kurzawa, prezes Amp Futbol Polska. – Nigdy nie wróciliśmy z mistrzostw świata z medalami, natomiast obserwując pracę sztabu szkoleniowego, najpierw jako kierownik reprezentacji, później jako dyrektor operacyjny, a teraz jako prezes, jestem przekonany, iż jesteśmy naprawdę bardzo blisko i nie bez przyczyny mówi się, że Polska jest jednym z takich czarnych koni, kandydatów do zdobycia medalu, być może choćby do końcowego zwycięstwa – dodaje.

Reprezentacja pod wodzą trenera Miecznikowskiego spisywała się bardzo dobrze. Dość powiedzieć, iż biało-czerwoni wygrali Ligę Narodów i pokonali odwiecznego rywala – Turcję. Ostatnio przytrafiły się jednak dwie porażki z Marokiem.

– No na pewno ten zimny prysznic był nam… nie wiem czy potrzebny czy nie, ale wiadomo, ja bym wolał przegrać w tym towarzyskim (meczu – przyp. red.) z Marokiem niż finał – wskazuje Bartosz Łastowski. – Na pewno istotny sparing, bo graliśmy z jedną z drużyn, która bić się będzie o medale, będzie naszym głównym rywalem. (…) Jestem pełen optymizmu, pełen wiary. I tak jak każdy mówił z nas na boisku, iż jedziemy po mistrzostwo świata, a o ile nie jedziemy po nie, to możemy zostać w domu.

Na mistrzostwa świata polecą: Rafał Bieńkowski, Marcin Oleksy, Adrian Bąk, Mateusz Warakomski, Kamil Rosiek, Dawid Dobkowski, Kamil Grygiel, Mariusz Adamyk, Bartosz Łastowski, Łukasz Miśkiewicz, Igor Woźniak, Krystian Kapłon, Łukasz Mazurowski, Gabriel Stańkowski, Jakub Kożuch.

– To był bardzo trudny wybór, bo grupa mocno wyrównana, zwłaszcza ta grupa między miejscem 13 a 18 i tutaj najtrudniejsze były te decyzje. Dużo dyskutowaliśmy w sztabie na temat przydatności zawodników, ich profile omawialiśmy, braliśmy po uwagę wiele rzeczy – podkreśla Mariusz Miecznikowski, trener reprezentacji Polski w ampfutbolu. – Starałem się dopasować profile zawodników, ich umiejętności, możliwości, doświadczenie, do tego, żeby jak najbardziej pomóc naszej kadrze w tych meczach, przeanalizowaliśmy sobie wielu przeciwników, z którymi będziemy się mierzyć, więc to wszystko zadecydowało o tym jakie osoby polecą do Meksyku – dodaje.

– Jestem bardzo dum z tego, co się udało państwu zrobić, z tego jaką jesteście inspiracją i jak ta piękna dyscyplina się rozwija. Nie zgodzę się, iż jest to lek na problemy innych (dyscyplin – przyp. red.). Państwo wyznaczacie własną drogę, państwo wyznaczacie własne standardy jeżeli chodzi o rozwój i potencjał tej dyscypliny sportu, bo to jest coś absolutnie imponującego – mówił Jakub Rutnicki, minister sportu i turystyki.

Wszystkie mecze reprezentacji Polski w ampfutbolu będzie można obejrzeć w TVP Sport. Pierwsze spotkanie z Kostaryką 14 listopada o godz. 23:50. Dzień później o tej samej godzinie Polska zagra z Iranem, a 16.11 o godz. 22:30 podopieczni Mariusza Miecznikowskiego zagrają z Anglią.

– Telewizja Polska towarzyszy ampfutbolowi już od dawna i to nie jest tak, iż to jest pierwsze wydarzenie czy pierwsze mistrzostwa, które będzie można na naszych antenach obejrzeć, bo już od ponad pięciu lat towarzyszymy reprezentacji ampfutbolu i też nie inaczej mogło być podczas tych mistrzostw świata. Wszystkie trzy mecze grupowe – mamy nadzieję oczywiście, iż będzie ich więcej – będzie można obejrzeć w TVP Sport – zaznacza Jakub Kwiatkowski dyrektor TVP Sport.

W turnieju zagrają 24 reprezentacje. O udział w tej imprezie w eliminacjach walczyło 51 reprezentacji w pięciu turniejach eliminacyjnych.

Idź do oryginalnego materiału