Gigantyczne zarobki lekarzy w państwowych szpitalach. Były szef MSZ wskazuje na błędy systemu

polsatnews.pl 3 godzin temu

-To są na szczęście pojedyncze przypadki, świadczące o pewnych błędach w systemie - tak doniesienia o gigantycznych zarobkach niektórych lekarzy w państwowych szpitalach skomentował prof. Wojciech Maksymowicz. Były minister zdrowia powiedział w programie "Najważniejsze pytania", iż w publicznej służbie zdrowia można by wprowadzić limit pensji dla medyków.

Polsat News
Były minister zdrowia prof. Wojciech Maksymowicz o zarobkach lekarzy i polityce w służbie zdrowia

Głównym tematem poniedziałkowego programu "Najważniejsze pytania" była kwestia fatalnej kondycji polskiej służby zdrowia.

Prowadzący Przemysław Szubartowicz i Karolina Olejak pytali byłego ministra zdrowia, prof. Wojciecha Maksymowicza, m.in. o gigantyczne zarobki lekarzy w niektórych państwowych szpitalach.

Zarobki lekarzy. Były szef MSZ mówi o lukach w systemie

- Jest to błąd systemowy, iż pozwala na takie rzeczy - stwierdził prof. Maksymowicz. Dodał, iż każdy z ujawnionych przypadków może świadczyć o "lukach w systemie". Na przykład o tym, iż dany lekarz jest zatrudniony w kilku szpitalach i tam wykonuje świadczenia. Stwierdził, iż takie wypadki nie zawsze są efektem "pazerstwa lub chciejstwa", a często brakiem personelu.

- Pewnie tak też się zdarza, jak jest okazja, to ktoś tam próbuje zarobić. Na przykład te procenty od procedur - powiedział prof. Maksymowicz.

Dodał, iż nie jest przeciwnikiem wprowadzenia limitów zarobków dla lekarzy w państwowej służbie zdrowia.

ZOBACZ: Szpital tonie w długach, lekarze zarabiają miliony. "Systemowa patologia"

- Otóż ja osobiście też uważam, iż nic by nie było złego, gdyby określić, tak to się przymierzano się i pewnie lekarze choćby by się nie obrazili, podać jakiś limit, iż nie więcej niż (dana kwota - red.) - powiedział były szef MSZ.

Dodał, iż takim wskaźnikiem mogłaby być być np. trzykrotność średniej pensji. Wskazał, iż takie rozwiązanie wprowadzono w powojennej Wielkiej Brytanii.

Politycy nie naprawiają służby zdrowia. "Winny populizm"

Zdaniem prof. Maksymowicza politycy nie naprawiają służby zdrowia bo jest to dla nich politycznie nieopłacalne. Uważa on, iż realne zmiany nie przyniosłyby politykom popularności. Zamiast załatwiania konkretnych problemów w NFZ parlamentarzyści, zdaniem byłego szefa MSZ, wolą składać obietnice bez pokrycia i zwalać winy za błędy na przeciwników.

- Tworzą się wybory i są rywalizacje jeszcze wcześniej i jest wykorzystanie tego jak narzędzia do wygrywania - powiedział.

ZOBACZ: Dentysta wyłudził ponad 1,2 mln zł od NFZ. Zapłacili pacjenci

- To jest ten populizm, który jest łatwy do wykorzystania ponieważ ludziom na jakości służby zdrowia zależy (...). Wykorzystując to narzekanie na NFZ rządzący karmią to dalej, to jest jak takie hodowanie króliczka, którego się goni. Bo jakby politycy załatwili konkretną sprawę to nie było by jednego z ważnych elementów do wygrywania wyborów - powiedział były szef MSZ.

Gigantyczne zarobki lekarzy w Kaliszu. 250 tys. zł miesięcznie

O bulwersującej sytuacji w niektórych publicznych szpitalach mówiliśmy w zeszłotygodniowym materiale Polsat News. Przykładem hojnego wydawania publicznymi pieniędzmi jest szpital w Kaliszu.

- Placówka ma długi, a lekarze, którzy w niej pracują otrzymują wysokie wynagrodzenia - przekazała reporterka "Wydarzeń" Monika Zalewska.

- Jeden z lekarzy zarabia powyżej 250 tys. w miesiącu - powiedział dyrektor szpitala w Kaliszu Wojciech Michalik.

ZOBACZ: Polscy lekarze wykonają pierwsze w Europie operacje na odległość

To specjalista ginekolog. Pracuje na oddziale który, co ciekawe, szpitalowi przynosi straty. pozostało trzech innych specjalistów, którzy zarabiają miesięcznie przeszło 200 tysięcy złotych każdy. Szef placówki tłumaczył taką sytuację brakiem innych lekarzy danej specjalizacji.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: "Stoi po stronie oszustów". Emocje po wecie prezydenta
Idź do oryginalnego materiału