
Wielkie korporacje technologiczne projektują algorytmy bezwzględnie zatrzymujące naszą uwagę. Co ze społecznymi kosztami ich działań? Coś się ruszyło w temacie.
Sąd w Nowym Meksyku nakazał firmie Meta zapłatę 567 milionów dolarów, uznając jej platformy za jedną z głównych przyczyn kryzysu zdrowia psychicznego wśród młodzieży. To przełomowy wyrok. Sądowy precedens, traktujący media społecznościowe na równi z niebezpiecznymi odpadami czy używkami, może ostatecznie wymusić gruntowne zmiany w aplikacjach, z których na co dzień korzystają nasze dzieci.
Toksyczne algorytmy na ławie oskarżonych
Wyrok wydany przez sędziego Bryana Biedscheida to finał drugiego etapu batalii prawnej. Sąd oficjalnie orzekł, iż Meta jest współwinna stworzenia i podtrzymywania „zagrożenia publicznego” w stanie Nowy Meksyk, w związku z czym musi sfinansować wieloletni program naprawczy.
Warto przypomnieć, iż to zaledwie wierzchołek góry lodowej. W pierwszej fazie tego samego procesu ława przysięgłych nakazała już gigantowi zapłatę 375 milionów dolarów kar cywilnych. Firma została ukarana za celowe łamanie praw konsumentów i wprowadzanie rodziców w błąd co do rzeczywistego poziomu bezpieczeństwa swoich usług.
Pół miliarda dolarów na leczenie ofiar
Zasądzona kwota nie wyparuje w ogólnym budżecie stanowym, ale ma stanowić realne koło ratunkowe dla poszkodowanych. Z puli 567 milionów dolarów aż 420 milionów zostanie przeznaczonych na bezpośrednie leczenie psychologiczne i psychiatryczne młodzieży, a kolejne 90 milionów na badania przesiewowe.
W uzasadnieniu wyroku sędzia wprost wskazał, iż funkcje platform zaprojektowane pod maksymalizację zaangażowania użytkowników bezpośrednio napędzają falę samobójstw i zaburzeń odżywiania. Dokumentacja sądowa bezlitośnie obnaża również fakt, iż środowisko cyfrowe stworzone przez Metę ułatwia drapieżnikom szantażowanie i wykorzystywanie seksualne nieletnich.
Przełomowy precedens, choć gigant zapowiada walkę
Mimo iż nałożona kara robi ogromne wrażenie, sąd odrzucił wniosek prokuratora o finansowanie funduszu przez 15 lat, ograniczając ten czas do pięciu. Sędzia trzeźwo zauważył, iż odpowiedzialność za obecny kryzys ponoszą także inne firmy z branży social media, dlatego Meta zapłaci kwotę proporcjonalną do swoich udziałów w rynku. Przedstawiciele koncernu – który przypomnijmy, tylko w minionym kwartale zarobił na czysto niemal 16 miliardów dolarów – już zapowiedzieli apelację. Korporacja w wydanym oświadczeniu uparcie utrzymuje, iż chroni nastolatków w sieci. W zderzeniu z twardymi dowodami i kolejnymi wyrokami sądowymi, te zapewnienia brzmią dziś jak ponury żart.
Facebook to cybernowotwór, który toczy nasze umysły. Czas na radykalną chemioterapię, a nie pudrowanie gangreny [felieton]
Jeśli artykuł Gigantyczna kara dla Mety. Sąd uznał Instagram i Facebooka za „zagrożenie publiczne” nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.
















