
Anafilaksja może pojawić się nagle i błyskawicznie doprowadzić do zagrożenia życia – choćby u osób, które nigdy nie miały objawów alergii. O rosnącej skali tego zjawiska oraz konieczności zapewnienia powszechnego dostępu do adrenaliny dyskutowali eksperci podczas konferencji, która odbyła się 15 kwietnia w Warszawie
To może stać się nagle, w dowolnym, najczęściej całkiem nieoczekiwanym miejscu, o każdej porze, w każdej chwili. Anafilaksja to ciężka, szybko, bardzo szybko, nierzadko wręcz błyskawicznie rozwijająca się reakcja alergiczna, która stanowi zagrożenie życia. Takie właśnie zdarzenie dotknęło 15-letniego Konstantego, który nigdy przedtem nie cierpiał na alergię, był całkowicie zdrowy.
Podczas urodzinowego wyjścia do kina po spożyciu napoju i przekąsek chłopiec nagle poczuł drapanie w gardle. Następnie pojawiły się wysypka, obrzęk i nasilające się trudności w oddychaniu. Dzięki szybkiej reakcji i podaniu adrenaliny w pobliskiej aptece jego życie zostało uratowane. Drugą dawkę adrenaliny otrzymał w szpitalu.
Jak relacjonowała jego mama, niedługo później doszło do kolejnego epizodu – tym razem w domu, już po spożyciu hot doga. Rodzina była jednak przygotowana i natychmiast podała Kostkowi adrenalinę. Przyczyna reakcji przez cały czas pozostaje nieznana, a chłopiec jest w trakcie szczegółowej diagnostyki.
Ta poruszająca historia otworzyła dyskusję o koniecznych zmianach systemowych, które mogą zwiększyć bezpieczeństwo pacjentów, zwłaszcza poprzez zapewnienie powszechnego dostępu do adrenaliny jako jedynego skutecznego leku ratującego życie w anafilaksji, szczególnie w środowisku szkolnym.
Rosnąca skala problemu
Prof. dr hab. n. med. Karina Jahnz-Różyk, konsultant krajowa w dziedzinie alergologii, kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych, Pneumonologii i Alergologii Wojskowego Instytutu Medycznego – Państwowy Instytut Badawczy, zwróciła uwagę na rosnącą liczbę reakcji anafilaktycznych, które mogą rozwinąć się w ciągu minut, a choćby sekund.
W Polsce rocznie rozpoznaje się ok. 130 tys. przypadków anafilaksji, z czego blisko 100 kończy się zgonem. Najczęstszymi przyczynami są alergeny pokarmowe szczególnie orzechy – ale także leki i użądlenia owadów. – Składa się na to wiele przyczyn, m.in. coraz większy udział różnych alergogennych dodatków do żywności, o których producenci nie zawsze albo niezbyt konkretnie informują, jedzenie w różnych zakątkach świata, gdzie nie zawsze wiemy, co spożywamy. A alergie na pokarmy mogą być bardzo silne. Szczególnie na orzechy, zwłaszcza nerkowce. Ok. 23 proc. wszystkich ciężkich alergii pokarmowych stanowią właśnie alergie na orzechy. Wystarczą śladowe ilości, żeby doszło do reakcji alafilaktycznej. Nerkowce powodują jedne z najczęstszych alergii u dzieci, zaś u dorosłych migdały – tłumaczyła prof. Jahnz-Różyk.
Ekspertka podkreśliła również, iż anafilaksja wciąż bywa niedostatecznie rozpoznawana, co prowadzi do opóźnienia w podaniu adrenaliny. najważniejsze znaczenie ma edukacja społeczeństwa oraz wprowadzenie jednolitych standardów postępowania, zwłaszcza w placówkach oświatowych. – Dostęp do adrenaliny zdecydowanie powinien być powszechniejszy, ale do tego potrzebujemy zmian systemowych, stworzenia jednolitych standardów i skoordynowanej opieki nad pacjentami, którzy doznali reakcji anafilaktycznej – argumentowała.
Luki systemowe i potrzeba edukacji
Prof. dr. hab. n. med. Marek Jutel, kierownik Katedry Immunologii Klinicznej Uniwersytetu we Wrocławiu, dyrektor Central and Southern European Allergy and Asthma Alliance, prezydent Europejskiej Akademii Alergologii i Immunologii Klinicznej(EAACI) w latach 2019–2022, wskazał, iż choć nie każda reakcja anafilaktyczna od razu zagraża życiu, każda może w każdej chwili przybrać taki charakter. Najczęstszą przyczyną zgonów jest opóźnienie w podaniu adrenaliny, szczególnie u osób, które doświadczają wstrząsu po raz pierwszy. Dlatego – jak zaznaczył – najważniejsze jest nie tylko zapewnienie dostępu do leku, ale także powszechna edukacja dotycząca rozpoznawania pierwszych objawów i zasad podawania adrenaliny.
Prof. Marek Jutel: – Reakcja anafilaktyczna może dotyczyć wielu układów – krążeniowego, oddechowego, pokarmowego, skóry. Rozpoznanie pierwszych objawów i ich uważna obserwacja mogą uchronić przed groźnymi następstwami. Adrenalinę lepiej podać za wcześnie niż za późno.
Z kolei prof. dr hab. n. med. Radosław Gawlik, kierownik Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych, Alergologii i Immunologii Klinicznej Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, omówił znaczenie diagnostyki po przebytym epizodzie anafilaksji. Wskazał, iż u dzieci najczęstszymi przyczynami są pokarmy, użądlenia owadów i leki, natomiast u dorosłych dominują reakcje polekowe. Zwrócił również uwagę na zjawisko anafilaksji idiopatycznej oraz możliwy związek z mastocytozą, która może maskować objawy choroby. Mastocytoza to rzadka grupa nowotworów układu krwiotwórczego charakteryzująca się nadmiernym gromadzeniem komórek tucznych (mastocytów) w skórze lub narządach wewnętrznych.
– Postać skórna (pokrzywka) występuje głównie u dzieci, układowa u dorosłych. Może być i tak, iż to incydent anafilaksji prowadzi do wykrycia mastocytozy. W każdym przypadku po zdarzeniu anafilaksji konieczna jest konsultacja z alergologiem, który zleci odpowiedną diagnostykę dla ustalenia, jakie jest ryzyko ponownej reakcji anafilaktycznej. To m.in. rozszerzone badania laboratoryjne, testy skórne, molekularne – wyliczał prof. Gawlik.
Adrenalina ratuje życie
Szczególne miejsce w dyskusji zajęła kwestia bezpieczeństwa w placówkach edukacyjnych. Dr hab. n. med. Katarzyna Plata-Nazar podkreśliła, iż choćby 20 proc. dzieci doświadcza anafilaksji bez wcześniejszych objawów skórnych, co utrudnia jej rozpoznanie. Dlatego niezbędne jest przeszkolenie całego personelu szkół i przedszkoli oraz ścisła kooperacja z rodzicami.
– Adrenalina ratuje życie i tak powinna być traktowana – mówiła ekspertka. – Placówki oświatowe, ale też inne miejsca publiczne, należą do tzw. miejsc krytycznych. Idealnie byłoby, gdyby wzorem takich urządzeń jak defibrylatory, wstrzykiwacze z adrenaliną znajdowały się w tych miejscach, a personel wiedziałby, jak się nim posługiwać. Tak jak każdy, kto doznał już wstrząsu anafilaktycznego i nosi przy sobie autowstrzykiwacz, potrafi samodzielnie podać sobie ten lek ratujący życie, tak tym bardziej wiedziałby to personel placówki edukacyjno-opiekuńczej. A podać adrenalinę z automatycznego wstrzykiwacza może każdy świadek zdarzenia. W sytuacji dramatycznej wręcz powinien to zrobić.
Eksperci zgodnie wskazywali, iż autowstrzykiwacze z adrenaliną powinny być dostępne w miejscach publicznych, a świadkowie zdarzenia powinni mieć możliwość ich użycia bez obaw prawnych.
Nowoczesna forma podania adrenaliny
Dr n. med. Anna Kosowska, specjalistka Pediatrii i Alergologii z Katedry Immunologii Klinicznej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, zaprezentowała nowe możliwości terapeutyczne, w tym donosową formę adrenaliny, która – choć w Polsce jeszcze nierefundowana (istnieje szansa, iż w tym roku się to zmieni) – może znacząco zwiększyć bezpieczeństwo pacjentów, zwłaszcza dzieci. Metoda ta eliminuje barierę strachu przed igłą i może ułatwić szybkie podanie leku przez osoby bez wykształcenia medycznego.
Wszyscy eksperci byli zgodni: w przypadku anafilaksji liczy się czas, a adrenalina jest lekiem pierwszego wyboru i powinna być podana jak najszybciej. Jej błyskawiczne zastosowanie zmniejsza ryzyko powikłań i zgonu.
W czasie konferencji dziennikarze i zaproszeni goście odbyli trening podawania adrenaliny na specjalnym fantomie.
Konferencja w Warszawie pokazała, iż choć świadomość problemu rośnie, wciąż istnieje pilna potrzeba zmian systemowych, które zapewnią powszechny dostęp do adrenaliny oraz odpowiednie przygotowanie społeczeństwa do reagowania w sytuacjach zagrożenia życia. Spotkanie było ważnym krokiem w kierunku poprawy bezpieczeństwa pacjentów – szczególnie dzieci i młodzieży – oraz budowania systemu, w którym szybka pomoc stanie się standardem, a nie wyjątkiem.
Bożena Stasiak
fot. Bartek Dąbrowski












![Bezpłatne badania i konsultacje lekarskie dla mieszkańców Płocka i powiatu płockiego. Jakie, gdzie się zbadać i kiedy? [HARMONOGRAM]](https://dziennikplocki.pl/wp-content/uploads/2026/04/1-3.png)
