Farmacja kliniczna nabiera tempa. Z niszy do realnego filaru opieki zdrowotnej

mgr.farm 10 godzin temu

Jeszcze kilka lat temu farmacja kliniczna była w Polsce postrzegana jako obszar dostępny dla nielicznych – głównie w największych szpitalach klinicznych i ośrodkach akademickich. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Specjalizacja z farmacji klinicznej zyskuje na popularności wśród absolwentów, a farmaceuci coraz częściej wychodzą z apteki szpitalnej na oddziały, stając się realnym wsparciem dla lekarzy i pielęgniarek.

Tekst oparty jest na wypowiedziach ekspertów uczestniczących w panelach dyskusyjnych podczas Health Care Congress w Katowicach. Poruszano tam nie tylko kwestie przyszłości zawodu, ale przede wszystkim bardzo praktyczne aspekty obecności farmaceuty klinicznego w szpitalu – od bezpieczeństwa farmakoterapii, przez koncyliację lekową, aż po racjonalizację kosztów leczenia i odpowiedź na narastający problem polipragmazji.

Farmaceuta kliniczny na oddziale – realna zmiana jakości terapii

Jednym z najmocniej wybrzmiewających wątków była zmiana roli farmaceuty w szpitalu. Marcin Piątek, prezes Kujawsko‑Pomorskiej Okręgowej Rady Aptekarskiej, będący w trakcie specjalizacji z farmacji klinicznej, podkreślał, iż to właśnie bezpośrednia obecność na oddziale „odczarowuje” relacje farmaceutów z lekarzami i pokazuje realną wartość tej specjalizacji.

– Farmacja kliniczna to specjalizacja, która zmienia relacje farmaceutów z lekarzami. Farmaceuta kliniczny jest po to, aby optymalizować farmakoterapię, zwiększać bezpieczeństwo lekowe pacjentów, ale także racjonalizować koszty leczenia – wskazywał.

Obecność farmaceuty klinicznego na oddziale to jednak znacznie więcej niż analiza schematów leczenia. To identyfikowanie kaskad lekowych, ograniczanie działań niepożądanych, skracanie czasu hospitalizacji oraz realny wpływ na zużycie leków – szczególnie w miejscach, gdzie jest ono największe, jak oddziały intensywnej terapii.

Oszczędności, bezpieczeństwo i racjonalizacja – argumenty, które trudno podważyć

W dyskusjach wielokrotnie podkreślano, iż korzyści z pracy farmaceutów klinicznych nie mają wyłącznie charakteru jakościowego, ale również systemowy. Marek Tomków, prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej, zwracał uwagę, iż farmaceuci szpitalni i kliniczni, choć wciąż stanowią stosunkowo niewielką grupę, już dziś udowadniają swoją ogromną przydatność.

– Farmaceuci, którzy wyszli na oddziały, pokazują swoją wartość w praktyce. Znamy przykłady oddziałów, gdzie dzięki ich pracy w skali roku udało się wygenerować bardzo duże oszczędności w wydatkach na leki – mówił.

Jednocześnie wskazywano na bariery rozwoju farmacji klinicznej, takie jak brak zrozumienia ze strony części dyrektorów szpitali czy rezerwa niektórych środowisk lekarskich. Mimo to doświadczenia placówek, które zdecydowały się na zatrudnienie farmaceutów klinicznych, pokazują, iż korzyści gwałtownie stają się widoczne dla całego zespołu terapeutycznego.

Koncyliacja lekowa i przeglądy – brakujące ogniwo opieki szpitalnej

Jednym z kluczowych tematów poruszanych podczas HCC była koncyliacja lekowa oraz przeglądy lekowe u pacjentów hospitalizowanych. To obszar, w którym kompetencje farmaceutów klinicznych są szczególnie istotne, a jednocześnie wciąż niewystarczająco wykorzystywane.

Jak podkreślała mgr farm. Kamila Żyła, farmaceutka szpitalna i kliniczna, problemem nie jest wyłącznie liczba stosowanych leków, ale brak pełnej wiedzy o tym, co pacjent faktycznie przyjmuje – w tym o lekach OTC i suplementach diety. Brak oceny farmakoterapii przy przyjęciu i wypisie pacjenta przekłada się na błędy, działania niepożądane oraz hospitalizacje, którym w wielu przypadkach można by zapobiec.

Coraz większe znaczenie koncyliacji lekowej potwierdzają również nowe standardy akredytacyjne. Szpitale przygotowujące się do procesu akredytacji coraz częściej sięgają po kompetencje farmaceutów klinicznych właśnie w tym obszarze.

Braki leków i modyfikacje terapii – rola farmaceuty w sytuacjach kryzysowych

Farmaceuci szpitalni od lat odgrywają kluczową rolę w obszarze farmacji onkologicznej oraz funkcjonowaniu centralnych pracowni cytostatycznych. Jak podkreślano podczas paneli, w dobie narastających deficytów lekowych – od pandemii COVID‑19, przez wojnę w Ukrainie, po obecną sytuację rynkową, ich znaczenie jeszcze wzrosło.

Farmaceuci wspierają lekarzy i pielęgniarki nie tylko w zakresie dostępności leków, ale również w doborze zamienników, modyfikacji schematów terapeutycznych oraz bezpiecznego podawania leków, w tym przez sztuczne dostępy. Są to kompetencje, których nie da się zastąpić procedurą ani algorytmem.

Od szpitala do POZ – farmacja kliniczna poza murami oddziałów

W trakcie dyskusji wielokrotnie podkreślano również potrzebę szerszego wykorzystania kompetencji farmaceutów klinicznych poza samym szpitalem. Prof. Iwona Kowalska‑Bobko zwracała uwagę, iż farmaceuta powinien stać się elementem opieki koordynowanej w POZ, szczególnie w obszarze przeglądów lekowych u pacjentów wielochorobowych.

Farmaceuta jest często jedynym profesjonalistą medycznym, który ma realny wgląd w to, jak pacjent faktycznie stosuje leki, a nie tylko jakie ma zapisane na recepcie. Ta wiedza ma najważniejsze znaczenie dla skuteczności i bezpieczeństwa terapii.

Samoleczenie i polipragmazja – edukacja jako warunek bezpieczeństwa

Magdalena Wieczorek, farmaceutka kliniczna i członkini zarządu Polskiego Towarzystwa Farmacji Klinicznej, zwracała uwagę na konsekwencje niekontrolowanego samoleczenia i narastającej polipragmazji.

– Problemem nie jest sama liczba leków, ale interakcje: lek–lek, lek–żywność, lek–suplement. To one bardzo często prowadzą pacjentów do hospitalizacji – podkreślała.

Samoleczenie może być zjawiskiem korzystnym, ale tylko wtedy, gdy towarzyszy mu odpowiednia edukacja pacjenta. Bez niej prowadzi do nieskuteczności terapii, działań niepożądanych i obciążeń dla systemu ochrony zdrowia.

Farmacja kliniczna jako przyszłość farmacji szpitalnej

Wnioski płynące z dyskusji podczas Health Care Congress w Katowicach są jednoznaczne: farmacja kliniczna przestaje być dodatkiem do systemu, a staje się jego integralnym elementem. Rosnąca liczba specjalistów, nowe standardy akredytacyjne oraz realne potrzeby szpitali sprawiają, iż rola farmaceuty klinicznego będzie w najbliższych latach tylko rosła.

Przesunięcie zawodu farmaceuty w stronę świadczeń i realnego udziału w procesie terapeutycznym nie jest już kwestią wyboru, ale koniecznością – zarówno z perspektywy pacjentów, jak i całego systemu ochrony zdrowia.

Źródło: MB/HCC

Idź do oryginalnego materiału