Farmaceuta w leczeniu uzależnienia od opioidów. kooperacja z lekarzem w amerykańskim badaniu

mgr.farm 1 godzina temu

Farmaceuta jako członek interdyscyplinarnego zespołu leczenia uzależnienia od opioidów

Leczenie zaburzeń związanych z używaniem opioidów (OUD, ang. opioid use disorder) wymaga kompleksowej opieki. Jednym z jej podstawowych elementów jest farmakoterapia określana jako MOUD (ang. medications for opioid use disorder), obejmująca stosowanie leków takich jak buprenorfina czy naltrekson.

Mimo udokumentowanych korzyści leczenia farmakologicznego dostęp do niego przez cały czas pozostaje ograniczony. Autorzy badania opublikowanego 14 października 2026 r. w czasopiśmie Journal of General Internal Medicine wskazują, iż jednym z wyzwań jest zwiększenie możliwości prowadzenia terapii OUD w podstawowej opiece zdrowotnej, m.in. poprzez zapewnienie lekarzom odpowiedniego wsparcia organizacyjnego i merytorycznego.

– W leczeniu zaburzeń związanych z używaniem opioidów (OUD) potrzebne jest podejście „wszystkich rąk na pokładzie” – sugerują autorzy badania.

W odpowiedzi na te trudności opracowano model PrIMO (ang. Pharmacist-Integrated Medication Treatment for Opioid Use Disorder), zakładający włączenie farmaceutów do interdyscyplinarnych zespołów zajmujących się leczeniem uzależnienia od opioidów.

Celem projektu było sprawdzenie, czy taki sposób organizacji opieki można wdrożyć w różnych placówkach podstawowej opieki zdrowotnej oraz czy będzie on akceptowany przez personel i pacjentów.

Jak podzielono obowiązki między lekarza a farmaceutę?

Model PrIMO nie zakładał zastąpienia lekarza przez farmaceutę. Jego podstawą było uzupełnienie kompetencji obu zawodów i wykorzystanie wiedzy farmaceutycznej w codziennym prowadzeniu terapii.

Lekarz pozostawał osobą odpowiedzialną za decyzje kliniczne związane z leczeniem. Farmaceuta natomiast wspierał zespół w obszarze farmakoterapii, bezpieczeństwa stosowania leków i edukacji.

Do najważniejszych zadań farmaceuty należały:

  • Przegląd farmakoterapii – identyfikowanie potencjalnych interakcji lekowych, problemów związanych ze stosowanymi preparatami i możliwości optymalizacji leczenia.
  • Rekomendowanie modyfikacji dawkowania – przekazywanie lekarzowi sugestii dotyczących dostosowania dawek leków do sytuacji klinicznej pacjenta.
  • Bezpośrednie konsultacje z pacjentami – omawianie stosowanych leków i udzielanie informacji dotyczących prowadzonego leczenia.
  • Edukacja zespołu medycznego – zwiększanie wiedzy lekarzy i pozostałych pracowników na temat MOUD oraz możliwości farmakologicznego leczenia OUD.

Farmaceuta współpracował bezpośrednio z osobą przepisującą leki. Jego zadaniem nie było samodzielne podejmowanie wszystkich decyzji terapeutycznych, ale dostarczanie zespołowi informacji i rekomendacji, które mogły usprawnić prowadzenie leczenia.

Model przetestowano w czterech placówkach. Jakie były wyniki?

Badanie przeprowadzono w latach 2022–2024 w czterech amerykańskich placówkach podstawowej opieki zdrowotnej. Wszystkie wdrożyły model PrIMO i stosowały go przez co najmniej rok. W tym czasie odnotowano wzrost wiedzy personelu na temat leczenia MOUD (z 3,8 do 4,0 w pięciopunktowej skali) oraz zmniejszenie liczby dostrzeganych trudności w prowadzeniu terapii (z 2,2 do 1,8 w skali czteropunktowej).

Zaobserwowano także zmniejszenie poczucia stygmatyzacji wśród pacjentów, wzrost odsetka osób, które miały zapewnione leki przez ponad 80% okresu obserwacji (z 38,6% do 40,9%), a także o 100 więcej wizyt związanych z leczeniem OUD.

Jakie bariery ujawnił projekt?

Wdrożenie modelu PrIMO wiązało się z kilkoma wyzwaniami organizacyjnymi. W jednej z placówek problemem było niewystarczające wsparcie ze strony kierownictwa, a w trzech z czterech wystąpiła rotacja personelu, która mogła utrudniać zachowanie ciągłości działań. Pracownicy wskazywali również na potrzebę dodatkowych szkoleń, czasu i wsparcia w realizacji nowych zadań. Bezpośrednie konsultacje farmaceutyczne z pacjentami prowadzono tylko w dwóch placówkach, a możliwość rozliczania usług farmaceuty miała tylko jedna z nich.

Naukowcy podkreślają jednak, iż istotne jest, iż realizacja projektu nie wymagała zatrudnienia dodatkowych pracowników ani gruntownej przebudowy dotychczasowej organizacji pracy.

©MGR.FARM

Idź do oryginalnego materiału