Farmaceuta to nie chatbot! Ministerstwo Zdrowia przeciwne obowiązkowym „usługom internetowym” w aptekach…

mgr.farm 18 godzin temu

W listopadzie 2025 roku do resortu zdrowia wpłynęła petycja „w sprawie wprowadzenia obowiązkowych usług internetowych w aptekach i placówkach medycznych„. Jej autor domagał się, aby każda apteka oraz punkt apteczny posiadały „stronę internetową gdzie można się skonsultować oraz zamówić leki w internetowej aptece oraz powinni mieć na stronie formularz kontaktowy z czatem w celu udzielenia informacji w czasie rzeczywistym”. Dodatkowo postulował, by apteka internetowa posiadała „wirtualny kalendarz do zamówienia leku”.

Ministerstwo Zdrowia niedawno odpowiedziało na te postulaty. W piśmie z dnia 9 marca 2026 r. resort opowiedział się za ochroną tradycyjnego modelu relacji pacjent-farmaceuta, wskazując na szereg ryzyk związanych z nadmierną informatyzacją placówek aptecznych.

Farmaceuta to nie chatbot…

Jak czytamy w odpowiedzi Ministerstwa, u podstaw negatywnego rozpatrzenia petycji leży definicja apteki jako placówki ochrony zdrowia publicznego. Minister Zdrowia przypomina, iż zgodnie z art. 86 Prawa farmaceutycznego, kluczowym elementem pracy apteki jest bezpośredni kontakt pacjenta z farmaceutą.

Wprowadzenie postulowanych przez stronę społeczną obowiązkowych czatów internetowych do konsultacji farmaceutycznych zostało ocenione jako skrajnie ryzykowne.

– Wprowadzenie usługi konsultacji w formie internetowego czatu powoduje duże ryzyko i mogłoby prowadzić m. in. do udzielania porad farmaceutycznych bez weryfikacji tożsamości pacjenta, naruszenia zasad bezpieczeństwa farmakoterapii, czy choćby do ryzyka odpowiedzialności dyscyplinarnej farmaceuty z uwagi na utrudnioną ocenę stanu zdrowia pacjenta – argumentuje Ministerstwo.

  • Czytaj również: Czat z farmaceutą zastąpi wizytę w aptece?

Resort podkreśla, iż z punktu widzenia etyki zawodowej, farmaceuta ponosi pełną odpowiedzialność za wydawane zalecenia. Brak fizycznej obecności pacjenta uniemożliwia rzetelną ocenę jego kondycji. To z kolei w świecie cyfrowym mogłoby prowadzić do tragicznych w skutkach pomyłek terapeutycznych.

Ekonomiczny ciężar cyfryzacji: Małe apteki pod ochroną

Petycja zakładała, iż każda apteka, punkt apteczny, a choćby hurtownia i producent, winni posiadać stronę internetową z formularzem kontaktowym i czatem. Ministerstwo Zdrowia stanęło jednak w obronie mniejszych podmiotów, wskazując na zasady swobody działalności gospodarczej.

Według resortu, nałożenie takiego obowiązku byłoby:

  • Istotną ingerencją w swobodę prowadzenia biznesu.

  • Nadmiernym obciążeniem finansowym i organizacyjnym, zwłaszcza dla małych, lokalnych aptek.

  • Generatorem kosztów, których wiele placówek nie byłoby w stanie udźwignąć bez szkody dla swojej podstawowej działalności.

Współczesna apteka to nie tylko logistyka leków, ale przede wszystkim wykwalifikowana kadra. Przymusowe delegowanie pracowników do obsługi czatów w czasie rzeczywistym mogłoby sparaliżować pracę przy okienku, gdzie pomoc jest najbardziej potrzebna.

Dlaczego leki na receptę nie trafią do paczkomatów?

W petycji pojawił się też kontrowersyjny postulat, aby umożliwić zamawianie wszystkich leków w aptekach internetowych. Obecny stan prawny (marzec 2026 r.) pozwala na sprzedaż wysyłkową jedynie produktów leczniczych OTC (bez recepty), o ile ich wydanie nie jest ograniczone wiekiem pacjenta.

  • Czytaj również: Ministerstwo nie zamierza zmieniać przepisów ws. sprzedaży leków przez Internet

Ministerstwo Zdrowia stanowczo sprzeciwia się rozszerzeniu tej opcji na leki wydawane z przepisu lekarza. Kluczowa jest tu prawna i merytoryczna różnica między procesem „wydania” a „wysyłki”.

Dlaczego wysyłka leków na receptę jest ryzykowna? Punkt widzenia obrazuje poniższa tabela:


Aspekt Ryzyko wskazane przez Ministerstwo Zdrowia
Interakcje

Brak możliwości analizy interakcji leku z innym pożywieniem lub lekami w momencie wydawania.

Tańsze zamienniki

Praktyczna niemożliwość realizacji obowiązku zaproponowania pacjentowi tańszego odpowiednika.

Koszty pacjenta

Zwiększenie wydatków pacjenta na leki refundowane o cenę przesyłki, która może przewyższyć cenę leku.

Bezpieczeństwo obrotu

Ryzyko poważnych nadużyć w systemie obrotu produktami leczniczymi.

Resort przypomina również o orzecznictwie TSUE dotyczącym aptek internetowych, które stało się jednym z powodów wycofania się z wcześniejszych koncepcji liberalizacji sprzedaży wysyłkowej leków RX.

Centralna e-rejestracja zamiast tysięcy stron internetowych

Choć petycja w zakresie aptek została załatwiona negatywnie, Ministerstwo Zdrowia wskazuje, iż potrzeby pacjentów w obszarze digitalizacji są zaspokajane przez systemy centralne. Od 1 stycznia 2026 r. obowiązuje ustawa o centralnej e-rejestracji, która docelowo ma przejąć funkcje rozproszone dotychczas na stronach poszczególnych świadczeniodawców.

Co to oznacza dla pacjenta w 2026 roku?

  1. Jednolity punkt dostępu: Wszystkie wolne terminy i umówione wizyty są widoczne w Internetowym Koncie Pacjenta (IKP/mojeIKP).

  2. Harmonogramy w czasie rzeczywistym: System centralny agreguje dane od wszystkich placówek, co skraca czas oczekiwania.

  3. Ankiety przedmedyczne: Planowane jest zbieranie wywiadów (np. przed mammografią) bezpośrednio przez IKP.

  4. Elektroniczna Dokumentacja Medyczna (EDM): Od 2021 r. dokumentacja jest indeksowana w systemie P1, co zapewnia pacjentowi stały wgląd w jego historię leczenia.

Dzięki takiemu podejściu, placówki medyczne i apteki są odciążane od zadań technicznych (utrzymanie stron, czatów), a pacjent otrzymuje bezpieczne i ujednolicone narzędzie.

Bezpieczeństwo ponad wygodę

Decyzja Ministerstwa Zdrowia jasno definiuje hierarchię wartości w polskim systemie ochrony zdrowia. Wygoda płynąca z zakupów online i konsultacji na czacie ustępuje miejsca bezpieczeństwu farmakoterapii oraz etyce zawodowej farmaceuty. Zamiast mnożyć obowiązki cyfrowe dla każdej apteki z osobna, państwo stawia na rozwój zintegrowanego systemu e-zdrowia (P1) i aplikacji mojeIKP.

  • Czytaj również: DGP: wysyłkowa sprzedaż leków na receptę nie przeszła

Dla pacjentów oznacza to, iż choć nie zawsze „pogadają” z farmaceutą na Messengerze, to wciąż mogą liczyć na jego fachową wiedzę przy aptecznym okienku – tam, gdzie analiza interakcji i dobór zamiennika są najskuteczniejsze.

©MGR.FARM

Idź do oryginalnego materiału