Projekt ustawy o receptach przewiduje zmianę ustawy o zawodzie farmaceuty. W ramach jej po raz pierwszy wprost zapisano, iż farmaceuta udzielający świadczeń zdrowotnych w aptece ogólnodostępnej będzie miał prawo dostępu do dokumentacji medycznej pacjenta. Dotychczas takiego jednoznacznego uprawnienia w przepisach nie było.
– Farmaceuta udzielający świadczeń zdrowotnych w aptece ogólnodostępnej ma prawo dostępu do dokumentacji medycznej pacjenta oraz do uzyskania od podmiotu udzielającego świadczeń zdrowotnych pełnej informacji (…) o stanie zdrowia pacjenta, rozpoznaniu, proponowanych metodach diagnostycznych, leczniczych, rehabilitacyjnych, zapobiegawczych i dających się przewidzieć następstwach podejmowanych działań, w zakresie niezbędnym do udzielania świadczeń zdrowotnych przez farmaceutę – możemy przeczytać w art. 28a projektowanej ustawy.
Projekt doprecyzowuje również, iż dostęp ten obejmie dane przetwarzane w systemach teleinformatycznych ochrony zdrowia. W szczególności chodzi o Internetowe Konto Pacjenta.
– Farmaceuta, o którym mowa w ust. 1, ma prawo dostępu do danych dotyczących pacjenta przetwarzanych w Internetowym Koncie Pacjenta (…) w zakresie niezbędnym do udzielania świadczeń zdrowotnych – podkreśla Ministerstwo Zdrowia.
Jednocześnie projekt nakłada na farmaceutę obowiązek prowadzenia dokumentacji medycznej w związku z udzielanymi świadczeniami zdrowotnymi. W tym zakresie będą obowiązywać zasady analogiczne do innych zawodów medycznych.
Dlaczego resort zdrowia uznał tę zmianę za konieczną?
W uzasadnieniu projektu Ministerstwo Zdrowia jasno wskazuje, iż impulsem do wprowadzenia nowych przepisów była praktyka codziennej pracy farmaceuty. Do tej pory farmaceuci, choćby realizując świadczenia zdrowotne w aptekach, w dużej mierze byli zdani na informacje przekazywane przez pacjentów.
– W dotychczasowym stanie prawnym dostęp farmaceuty do informacji o stanie zdrowia pacjenta był ograniczony. Oparty w znacznej mierze na informacjach deklaratywnych przekazywanych przez pacjenta – wskazuje MZ w uzasadnieniu projektu.
Resort zwraca uwagę, iż taki model niesie ze sobą ryzyko kliniczne. Zwłaszcza przy bardziej złożonych działaniach niż samo wydanie produktu leczniczego.
– Brak dostępu do danych dotyczących rozpoznania, stosowanej farmakoterapii, przeciwwskazań czy historii leczenia powodował, iż działania farmaceuty były podejmowane w warunkach niepełnej informacji,. Zwiększało to ryzyko błędów oraz ograniczało możliwość wykrywania problemów lekowych – podkreśla Ministerstwo Zdrowia.
Co dokładnie farmaceuta będzie mógł zobaczyć w dokumentacji medycznej pacjenta?
Projekt ustawy nie wprowadza nieograniczonego dostępu do całej dokumentacji pacjenta. Jak wynika z uzasadnienia, zakres danych ma być powiązany z zakresem udzielanego świadczenia zdrowotnego. Będzie on ograniczony do informacji niezbędnych dla bezpieczeństwa pacjenta.
– Projekt przewiduje przyznanie farmaceucie prawa dostępu do dokumentacji medycznej pacjenta oraz uzyskiwania (…) informacji o stanie zdrowia pacjenta w zakresie niezbędnym do udzielania świadczeń zdrowotnych – podkreśla MZ.
Kluczową rolę w tym mechanizmie ma odgrywać Internetowe Konto Pacjenta. Będzie ono centralnym źródłem aktualnych danych klinicznych.
– Uzupełnieniem powyższego rozwiązania jest przyznanie farmaceucie dostępu do danych przetwarzanych w systemach teleinformatycznych, w tym w Internetowym Koncie Pacjenta. Dostęp ten ma najważniejsze znaczenie dla zapewnienia aktualności i kompletności informacji wykorzystywanych przez farmaceutę – czytamy w uzasadnieniu.
Nie tylko opieka farmaceutyczna. Chodzi o wszystkie świadczenia zdrowotne w aptece
W uzasadnieniu projektu wyraźnie zaakcentowano, iż nowe uprawnienia farmaceutów nie mają dotyczyć wyłącznie usług realizowanych w ramach opieki farmaceutycznej. Dostęp do dokumentacji medycznej ma wspierać wszystkie świadczenia zdrowotne realizowane w aptekach.
– Dostęp do rzetelnych i aktualnych danych medycznych stanowi warunek konieczny dla zapewnienia bezpieczeństwa farmakoterapii. W szczególności w zakresie identyfikacji interakcji lekowych, dublowania terapii, niewłaściwego dawkowania czy przeciwwskazań – wskazuje MZ.
Ma to szczególne znaczenie w kontekście rosnącej liczby usług realizowanych przez farmaceutów. Szczególnie chodzi o szczepienia ochronne.
Szczepienia a recepty
Projekt ustawy o receptach po raz pierwszy systemowo łączy prawo farmaceuty do wykonywania szczepień ochronnych z dostępem do dokumentacji medycznej pacjenta. Przypomnijmy, iż zgodnie z ustawą o zawodzie farmaceuty wykonywanie zawodu obejmuje m.in. przeprowadzanie szczepień ochronnych oraz wystawianie recept na produkty immunologiczne niezbędne do przeprowadzenia zalecanych szczepień ochronnych.
Dostęp do dokumentacji medycznej ma umożliwić farmaceucie realną, a nie wyłącznie deklaratywną ocenę medycznych wskazań do szczepienia. Dobrym przykładem praktycznego znaczenia tych przepisów jest szczepionka przeciwko półpaścowi. Szczepionka ta jest refundowana nie tylko w oparciu o wiek, ale także o „zwiększone ryzyko zachorowania na półpasiec”. Rozumiane jest ono jako występowanie określonych chorób przewlekłych lub zaburzeń odporności. Oznacza to, iż decyzja o refundacji wymaga odniesienia się do rozpoznań obecnych w dokumentacji medycznej pacjenta.
Szczepionka przeciw półpaścowi jest przykładem refundacji uzależnionej nie tylko od wieku, ale także od stanu zdrowia pacjenta . Zwiększone ryzyko zachorowania na półpasiec w praktyce ocenia się na podstawie istniejących rozpoznań chorób przewlekłych, a więc danych obecnych w dokumentacji medycznej i Internetowym Koncie Pacjenta.
Dzięki nowym przepisom farmaceuta będzie mógł nie tylko zakwalifikować pacjenta do szczepienia, ale także w przypadku szczepień objętych refundacją – samodzielnie ocenić spełnienie kryteriów refundacyjnych przy wystawianiu recepty.
Recepta kontynuowana – dostęp do dokumentacji medycznej pacjenta jako warunek logiczny
Projekt ustawy o receptach wprost przyznaje farmaceucie uprawnienie do wystawiania recept w ramach kontynuacji terapii.
– Do wystawienia recept w ramach kontynuacji terapii (…) uprawnienia posiada farmaceuta – czytamy w art. 7 projektowanej ustawy.
Jak podkreśla resort zdrowia w uzasadnieniu, kompetencję tę powiązano z dostępem do danych medycznych pacjenta. Są one niezbędne do weryfikacji zasadności kontynuacji leczenia.
W uzasadnieniu projektu Ministerstwo Zdrowia nie pozostawia wątpliwości co do kierunku zmian.
– Przyjęcie proponowanych rozwiązań umożliwia przejście od modelu, w którym farmaceuta pełnił wyłącznie funkcję dystrybutora produktów leczniczych, do modelu aktywnego uczestnika procesu terapeutycznego – pisze resort.
Dostęp do dokumentacji medycznej i Internetowego Konta Pacjenta ma być jednym z kluczowych narzędzi tej zmiany. Zarówno w kontekście bezpieczeństwa farmakoterapii, jak i realnych decyzji klinicznych podejmowanych w aptekach ogólnodostępnych.













