Europejczycy przygotowywani do nowej pandemii? „Już to widzieliśmy”

eswinoujscie.pl 2 godzin temu

Informacje o nowym wirusie wykrytym na statku wycieczkowym u wybrzeży Europy błyskawicznie obiegły media społecznościowe i portale informacyjne. W wielu krajach pojawiły się pytania, które jeszcze kilka lat temu wydawały się absurdalne, a dziś wracają z ogromną siłą: czy świat ponownie zmierza w stronę globalnego kryzysu zdrowotnego? Czy mieszkańcy Europy są psychologicznie przygotowywani na kolejne ograniczenia i atmosferę strachu?

W sieci coraz częściej można przeczytać komentarze: „już to widzieliśmy”, „ten schemat wygląda znajomo”, „najpierw pojedyncze przypadki, potem alarmy w mediach, a później kolejne decyzje polityczne”. Wiele osób przypomina wydarzenia z ostatnich lat, kiedy początkowo uspokajano społeczeństwo, by po kilku tygodniach wprowadzać nadzwyczajne środki i ograniczenia.

Strach wraca szybciej niż sam wirus

Eksperci od komunikacji społecznej od dawna zwracają uwagę, iż współczesne społeczeństwa reagują nie tylko na same zagrożenia, ale przede wszystkim na sposób przekazywania informacji. Wystarczy kilka dramatycznych nagłówków, zdjęcia ludzi w kombinezonach ochronnych i słowo „nowy wirus”, aby internet eksplodował.

W przypadku statku, na którym wykryto zakażenia hantawirusem, emocje są szczególnie duże. Statek wycieczkowy od lat kojarzy się ludziom z początkiem pandemii COVID 19. Wielu Europejczyków pamięta obrazy jednostek stojących w portach, pasażerów zamkniętych w kabinach oraz chaos informacyjny.

Dlatego dziś pojawia się pytanie: czy społeczeństwo znowu ma zostać przestraszone i przygotowane na kolejne nadzwyczajne działania?

„Bądź gotowy”. Coraz więcej ludzi traci zaufanie

W komentarzach internetowych można zauważyć rosnącą frustrację i brak zaufania wobec polityków oraz instytucji. Ludzie obawiają się, iż w razie większego kryzysu ponownie mogą zostać pozostawieni sami sobie.

Internauci przypominają:

• zmieniające się komunikaty władz • chaos organizacyjny • problemy gospodarcze • ograniczenia dla przedsiębiorców • wzrost cen i inflacji • podziały społeczne

Wiele osób uważa, iż zwykli obywatele ponownie mogą ponieść największe koszty potencjalnych decyzji politycznych.

„Bądź gotowy na to, iż rządy znowu zakpią z twojej logiki” – takie komentarze pojawiają się coraz częściej pod artykułami dotyczącymi nowych zagrożeń epidemiologicznych.

Czy naprawdę grozi nam nowa pandemia?

Na obecnym etapie eksperci podkreślają, iż nie ma podstaw do ogłaszania globalnego zagrożenia na skalę COVID 19. Hantawirus nie rozprzestrzenia się tak łatwo jak koronawirus i według Światowej Organizacji Zdrowia ryzyko dla społeczeństwa pozostaje niskie.

Jednak sama informacja o nowych zakażeniach wystarczyła, aby w Europie ponownie pojawiły się emocje, obawy i spekulacje.

To pokazuje, jak bardzo zmieniła się psychika społeczeństw po wydarzeniach ostatnich lat. Dziś choćby niewielkie ognisko choroby potrafi wywołać ogromną debatę o wolności, bezpieczeństwie i zaufaniu do państwa.

Europa pamięta lockdowny i restrykcje

Miliony ludzi wciąż pamiętają:

• zamknięte granice • godziny policyjne • ograniczenia podróży • obowiązkowe izolacje • zamykanie firm i restauracji • naukę zdalną • ogromne straty finansowe

Dla wielu przedsiębiorców był to czas dramatyczny. Właściciele małych firm do dziś spłacają zobowiązania z tamtego okresu. Branża turystyczna i gastronomiczna przez długi czas walczyła o przetrwanie.

Dlatego nowe doniesienia o wirusach automatycznie wywołują nerwowe reakcje.

Media i emocje. Czy strach sprzedaje się najlepiej?

Nie brakuje głosów, iż media bardzo gwałtownie podchwytują każdy temat związany z epidemiami, ponieważ wiadomości o zagrożeniach generują ogromne zainteresowanie.

Dramatyczne nagłówki, zdjęcia laboratoriów i alarmujące komentarze sprawiają, iż ludzie klikają, komentują i udostępniają informacje dalej.

W efekcie atmosfera napięcia może rozprzestrzeniać się szybciej niż sam wirus.

Najważniejsze pytanie: czy społeczeństwo znowu da się podzielić?

Ostatnie lata pokazały, jak łatwo społeczeństwa można skłócić i podzielić. Jedni domagali się ostrych restrykcji, inni bronili wolności i normalnego życia.

Dziś wiele osób deklaruje, iż nie chce ponownego powrotu do tamtej rzeczywistości.

Coraz częściej pojawia się apel:

„Nie panikuj. Myśl logicznie. Analizuj informacje. Nie pozwól, aby strach sterował twoim życiem”.

Co dalej?

Na razie służby monitorują sytuację związaną z wirusem na statku. Nie ma informacji o planowanych restrykcjach czy nadzwyczajnych działaniach w Europie.

Jednak dyskusja już się rozpoczęła. I niezależnie od tego, jak rozwinie się sytuacja, jedno jest pewne: Europejczycy przez cały czas pamiętają wydarzenia ostatnich lat i bardzo gwałtownie reagują na każdy sygnał dotyczący możliwego zagrożenia zdrowotnego.

Czy historia może się powtórzyć? To pytanie coraz częściej pojawia się nie tylko w internecie, ale również w codziennych rozmowach ludzi w całej Europie.

Tianmen Mountain w Zhangjiajie. Kompletny przewodnik po Bramie do Nieba w Chinach

Idź do oryginalnego materiału