Czy bezsensowne śmierci to za mało, by system ochrony zdrowia się zmienił?
Czy w Szpitalu Neuropsychiatrycznym w Lublinie unieruchomiony pasami Człowiek (nazwisko ukryjmy) umierał z pragnienia w wyniku silnego odwodnienia? Być może bardzo chciało mu się pić, bo wcześniej w rozmowach telefonicznych z rodziną skarżył się, iż w salach szpitalnych jest ponad 40 st. C. Może czuł suchość w ustach, zmęczenie i sikał na ciemno, a potem spadało mu ciśnienie, miał halucynacje, popękaną skórę i brakowało mu śliny. Być może organizm tracił powoli zdolność do chłodzenia się i usuwania toksyn, a krew stawała się coraz gęstsza i serce musiało pompować ją z ogromnym wysiłkiem. Być może gorączkował i doszło do uszkodzenia mózgu i nerek, a Człowiek zapadł w śpiączkę i jego serce się zatrzymało.
Tak wygląda śmierć wskutek odwodnienia. Czy takich cierpień doświadczył dość młody mężczyzna w przeszłości cierpiący na zaburzenie afektywne dwubiegunowe, który zaniepokojony objawami sam wezwał pomoc medyczną? Jak informowała „Gazeta Wyborcza”, 28 czerwca br. został przewieziony do szpitala, kolejnego dnia rano kontaktował się z rodziną i skarżył się na panujący w środku upał. Unieruchomiono go dzięki pasów, a w dokumentacji zapisano, iż był pobudzony psychoruchowo i zachowywał się agresywnie wobec personelu. Z dokumentów sfotografowanych przez rodzinę wynika, iż w pasach pozostawał przez niemal 43 godziny, w czasie ekstremalnych upałów. 1 lipca rano pielęgniarka zauważyła, iż pacjent nie daje oznak życia, a lekarz stwierdził zgon. Prokuratura prowadzi śledztwo pod kątem ewentualnego błędu medycznego. Zapis w Ustawie o ochronie zdrowia psychicznego mówi, iż pielęgniarka ma zaglądać do pacjenta w pasach co 15 minut.
„Na obecnym etapie nie można przedstawiać odwodnienia jako ustalonej przyczyny śmierci. Rzecznik Praw Pacjenta (RPP) podejmie tę sprawę z urzędu. Analizie zostaną poddane w szczególności zasadność i sposób stosowania przymusu bezpośredniego, częstotliwość kontroli stanu pacjenta, sposób prowadzenia obserwacji i dokumentacji oraz zapewnienie mu odpowiedniej opieki, nawodnienia i bezpieczeństwa”, czytam w odpowiedzi na moje pytania skierowane do biura prasowego RPP.
Jeden rezydent na 300 pacjentów
Katarzyna Szczerbowska, była pacjentka psychiatryczna i była rzeczniczka prasowa Biura ds. Pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego odpowiadającego za wprowadzanie centrów zdrowia psychicznego, uważa, iż takie sytuacje w szpitalach psychiatrycznych wynikają ze zbyt małej liczby personelu oraz tego, iż kulturowo postrzega się osoby doświadczone kryzysem jako gorsze, słabe i wykluczone.
– Na oddziale zamkniętym, całodobowym ludzie są zależni od personelu, więc bardzo ważne, żeby przy pacjentach być empatycznym, troskliwym, żeby umieć ich uspokoić. Przykładem jest pielęgniarz w szpitalu przy ul. Nowowiejskiej w Warszawie, który był przy ludziach przyjętych
Post Empatia, lekarzu pojawił się poraz pierwszy w Przegląd.








![BitterSweet Festival 2026: wielki finał na Cytadeli [fotorelacja]](https://kulturalnemedia.pl/wp-content/uploads/2026/08/BitterSweet-Festival-Poznan-15.08-fot.-Natalia-Nazar-58.jpg)







